Synteza opery i tańca

"Wenus i Adonis" - Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku

Sześciu tancerzy, trzech solistów, 12 chórzystów i kilkunastoosobowy zespół muzyków. Oto twórcy unikalnego w Białymstoku wydarzenia artystycznego. W Teatrze Dramatycznym trwają przygotowania do premiery opery barokowej "Wenus i Adonis".

Zależało mi na takim projekcie, w którym muzyka będzie kreowała taniec, a taniec muzykę, by w kontekście muzycznym pokazać piękno ludzkiego ciała i ruchu. Karolina Garbacik doskonale uchwyciła tę koncepcję, jej choreografia jest dokładnie tym, czego oczekiwałam: sublimacją ruchu ludzkiego ciała - mówi Anna Moniuszko, dyrygentka Zespołu Muzyki Dawnej Diletto.

Jej pomysł wystawienia w Białymstoku pierwszej angielskiej opery właśnie zbliża się do finału. Wspólnie z muzykami, chórzystami, solistami i tancerzami m.in. Grupy Przejściowej przygotowuje spektakl "Wenus i Adonis" Johna Blowa. To pierwsza angielska opera. W białostockiej wersji widowisko łączy w sobie operę barokową oraz taniec współczesny.

- Opera barokowa nie musi być muzealna. Dzieło Johna Blowa jest bardzo nowoczesne w swoim brzmieniu. Połączenie z tańcem współczesnym jest dla niego bardzo naturalne, dodatkowo zyskuje nowoczesny wymiar - mówi Anna Moniuszko. - To pokazuje, że ta opera jest ponadczasowa, jest przystępna dla widza w każdym stuleciu.

- Historię tej słynnej pary próbujemy przekuć na współczesne relacje, a to oznacza głównie wyciągniecie na pierwszy plan emocji. Najważniejsze dla nas jest przełożenie jej na język współczesny ludzi, którzy żyją gdzieś obok siebie i po latach nie umieją już funkcjonować - mówi Agnieszka Korytkowska-Mazur, która objęła spektakl reżyserską opieką. - Staramy się barok przełożyć na współczesny język podstawowych pojęć: zazdrości, miłości, przyciągania, odpychania, chemii międzyludzkiej.

Widzowie, którzy spodziewają się bogatej, typowej dla baroku, aranżacji mogą być rozczarowani. Na scenie gości minimalistyczna scenografia Jacka Malinowskiego. Porusza się w nich trójka solistów: Dagmara Barna jako Venus, Maciej Falkiewicz jako Adonis oraz Jakub Orliński, czyli Kupidyn. Towarzyszy im szóstka tancerzy: Katarzyna Jankowska, Klaudia Nierodzik, Olga Skvortsova, Adam Bartoszewicz, Santi Bello oraz Tomasz Graczyk.

- Będzie lekko i interesująco - zapewnia Karolina Garbacik, odpowiedzialna za choreografię i ruch sceniczny. - To niezwykłe połączenie gestu i dźwięku. Tancerze akcentują emocje głównych bohaterów.

Premiera w poniedziałek, 16 grudnia o godz. 19 na dużej scenie Teatru Dramatycznego. Wstęp jest bezpłatny. Warto wybrać się do teatru, bowiem nie wykluczone, że opera wróci na scenę dopiero w marcu. Ta sztuka jest efektem konkursu "Kultura dla Obywateli", w którym białostoczanie mogli wybrać interesujące ich wydarzenia artystyczne.

 

(ak)
Kurier Poranny
13 grudnia 2013

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia