Szczęśliwe rozwiązenie w szkole rodzenia?

"Baby Blues" - reż. P. Dąbrowski - Teatr Dramtyczny w Białymstoku

Historie czterech mężczyzn opowiedziane piosenkami w wykonaniu czterech kobiet. "Baby Blues" to musical Jana Jakuba Należytego z muzyką na żywo. Został napisany specjalnie dla białostockich aktorek

Akcja dzieje się w szkole rodzenia. Czy będzie miała szczęśliwe rozwiązanie - dowiemy się już w najbliższy weekend. Tematem spektaklu jest miłość i dzieci, które są konsekwencją tej miłości. Znajdziemy w nim historie, które zdarzają się w życiu codziennym - mówi Jan Jakub Należyty, autor sztuki "Baby Blues". - My, faceci, często bywamy, delikatnie rzecz ujmując, bardzo niesprawiedliwi wobec kobiet. Tak naprawdę tą sztuką przedstawiamy historie czterech mężczyzn, idąc za hasłem "wszystko o nas bez nas". Być może panowie dowiedzą się czegoś na swój temat.

Jan Jakub Należyty w Białymstoku zadebiutował trzy lata temu sztuką "Trzy razy łóżko", która wygrała w konkursie Małych Form Dramaturgicznych 1-2-3. Spektakl nadal cieszy się ogromną popularnością wśród widzów. Może dlatego Należyty napisał w tym roku dla białostockiego Teatru Dramatycznego nowy tekst "Baby Blues". - Po raz pierwszy zdarzyło mi się pisać sztukę dla konkretnych aktorek, stąd imiona bohaterek są takie same, jak aktorek wcielających się w te postaci - mówi autor sztuki.

"Baby Blues" to rzecz o czterech kobietach w ciąży, które spotykają się w szkole rodzenia: Kasi, Ewie i Oli oraz Agnieszce - pozornie szczęśliwej, pozornie przedsiębiorczej właścicielce szkoły. Każda z nich ma swoją tajemnicę, każda opowiada swoją historię. Robią to w dość nietypowej formie muzycznej. - Fenomenem naszych piosenek jest to, że wydają się być łatwe i niezwykle przyjemnie do słuchania - mówi Aleksandra Maj, aktorka. - Wykonuje się je znacznie trudniej.

Muzykę do spektaklu przygotował Roman Czubaty, który współpracował z Janem Należytym także przy realizacji przedstawienia "Trzy razy łóżko". Na żywo zagrają pianista Romuald Kozakiewicz i kontrabasista Piotr Chociej. To nie jedyny muzyczny akcent tego spektaklu. Aktorki na scenie nie tylko śpiewają, ale także tańczą. Choreografię przygotował znany w całej Polsce białostocki tancerz Wojciech Blaszko.

- W tym tygodniu urodziła mu się córeczka, a akcja spektaklu dzieje się w szkole rodzenia - mówi Piotr Dąbrowski, reżyser przedstawienia. - Myślę, że to dobry znak dla naszej sztuki.

"Baby Blues" można obejrzeć w sobotę o godz. 21 i w niedzielę o godz. 20.30 na scenie we foyer Teatru Dramatycznego. Bilety kosztują 40 zł.

Anna Kopeć
Kurier Poranny
4 marca 2011

Książka tygodnia

Wybór poezji
Wydawnictwo Ossolineum
Zbigniew Herbert

Trailer tygodnia

5. Międzynarodowy Fest...
Adolf Weltschek
W tegorocznym programie znalazło się ...