Tak trudno jest być

"Spakowałam cię. Tak, jak lubisz, mamo." - reż. Marek Rachoń - Szkoła Aktorska Teatru Śląskiego, Akademia Muzyczna w Łodzi

Spektakl pod tytułem "Spakowałam cię. Tak, jak lubisz, mamo" powstał we współpracy studentów Szkoły Aktorskiej Teatru Śląskiego oraz studentów wokalistyki estradowej Akademii Muzycznej w Łodzi - Agatę Curyło, Maję Kucharską, Gabrielę Lachendro, Huberta Skonieczkę, Nicolettę Dragon, Laurę Tomską, Paulinę Zdancewicz, Izabelę Makiel, Weronikę Rekosz, Ewę Przybysz, Kamilę Kamocką, Katarzynę Sut, Aleksandrę Madej, Roksanę Ostojską, Sylwię Wysocką oraz Szymona Kuśmierczaka.

Przedstawienie to opowiada o mamie. M a m i e jako kobiecie, matce, nastolatce, indywidualności, ale też osobie odgrywającej nadrzędną rolę w życiu każdego człowieka. Porusza problemy, z którymi czasami trudno sobie poradzić. Opowiada o trudnościach, z którymi zmaga się dziecko i mama. O tym, jak trudno jest być i nie znikać w oczach bliskiej osoby. Jak nie uciekać, nie obwiniać i nie mieć wyrzutów sumienia. Ukazuje sprzeczne ze sobą postawy, dzięki czemu wierzymy w to, co widzimy - wiemy, że ma to odzwierciedlenie w rzeczywistości. Zdajemy sobie sprawę z tego, co niewypowiedziane, a co krzyczy, rozdziera i boi się ujrzeć światło dzienne.

W całym bałaganie i hałasie tworzonym przez głośne myśli bohaterowie tworzą jedność. Pokazują uczucia, które mogą towarzyszyć każdemu, a w których łatwo się zaplątać. Przestrzeń, w której rozgrywa się akcja, wypełniona jest ogromną ilością skrajnych emocji i odczuć. Na scenie umieszczony jest podest, a na nim stół, przy którym siedzą aktorzy. Zapalone są świece tworzące tajemniczy nastrój. W tle umieszczone są rodzinne, nostalgiczne fotografie nawiązujące do przeszłości, do chwil przemijających. Tych niosących z myślą o sobie radość, ale też smutek i żal.

Spektakl składa się z części mówionych, ale również śpiewanych. Możemy usłyszeć hipnotyzujące głosy oraz melodie niosące ze sobą dreszcze - wszystkie różnorodne i zachwycające w swojej barwie. Każdy z nich opowiada historie, które składają się w jedną spójną opowieść. Opowiadające postaci są anonimowe, żadna z nich nie posiada imienia, a ich kostiumy są czarne i jednolite, co pozwala skupić się wyraźniej na celu i znaczeniu spektaklu.

Scenografia oraz kostiumy stworzone przez Anetę Marszałek i Igę Płachtę potęgują tajemniczość spektaklu. Monologi, będące istotną częścią przedstawienia, stworzone przez Katarzynę Błaszczyńską, uświadamiają nam, czego możemy tak naprawdę potrzebować, nawet o tym nie wiedząc. Ważną rolę odgrywa również światło (Bartłomiej Sowa) współgrające z muzyką, aranżacją stworzoną przez Pawła Jabłońskiego.

Spektakl porusza ryzykowny temat, jednak powszechny problem. Stworzony został z głową i sercem, ale także duszą - wrażliwymi oczami nie ukrywającymi prawdy, obnażającymi wstyd.

Wschodzącym gwiazdom zostaje tylko klaskać na stojąco i życzyć dalszego rozwoju.

Julia Zofia Olek
Dziennik Teatralny Katowice
15 stycznia 2022
Portrety
Marek Rachoń

Książka tygodnia

Carroll, Baum, Barrie. (Mito)biografie i (mikro)historie
Wydawnictwo Universitas
Maciej Skowera

Trailer tygodnia

14. Międzynarodowy Fes...
14 Międzynarodowy Festiwal Teatrów La...