Taniec opowie o historii

"Niedziela dla tańca" w Ludowym

Rozmowa z ROMANĄ AGNEL, dyrektor baletu "Cracovia Danza", o "Niedzielach dla Tańca"

Na deskach Teatru Ludowego od nowego roku zobaczymy kolejne spektakle prezentowane w ramach cyklu "Niedziele dla Tańca". Co na początek?

- Pierwsze dwa przedstawienia są nawiązaniem do tradycji karnawałowych. Spektakl "Maskarada Królowej Bony", który zobaczymy już w najbliższą niedzielę o godz. 17, będzie przypomnieniem balów, jakie odbywały się w Krakowie w XVI wieku, na dworze Jagiellonów. Z przekazów historycznych wiemy, że Bona Sforza uwielbiała taniec. Podczas swoich zaślubin wspólnie z dworką odtańczyła włoską choreografię. Zachwyciła tym króla Zygmunta Starego. W spektaklu będzie też można zobaczyć maski inspirowane maszkaronami z krakowskich Sukiennic i renesansowe stroje.

Skoro rozmawiamy o Bonie, to zapewne będą to tańce włoskie.

- Tak, to głównie tańce, które żona Zygmunta Starego przywiozła z Półwyspu Apenińskiego. Trzeba pamiętać, że w tamtym czasie Włochy były prężnym ośrodkiem rozwoju baletu. Za architekturą, strojami czy jedzeniem "importowano" stamtąd również taniec. W spektaklu pojawią się więc pawany, kuranty, gawoty, jak również modne w tym czasie canarios czy też słynny la danse de buffon. Ten ostatni taniec - znany z traktatu "Orchesographie" Thoinota Arbeau - jest szczególny. Ma w sobie bowiem elementy szermierki.

Czyli jest to rodzaj renesansowej capoeiry, połączenie tańca i sztuk walki?

- Tak, można by to tak żartobliwie i nieformalnie określić.

W lutym z dworu królewskiego przeniesiemy się do kawowego stolika.

- Tak, 16 lutego o godz. 17 zaprezentujemy "Balet o kawie". Usłyszymy w nim muzykę Jana Sebastiana Bacha, którą zmieniamy w opowieść o zaczarowanym świecie, toczącą się wokół kawy. Na scenie ożyją filiżanki i cukiernice. Pojawią się nawet grane przez dzieci (uczennice Zespołu Baletowego Releve) małe ziarenka kawy.

A w marcu powrót do przeszłości - tym razem "Legenda o królowej Jadwidze" według tekstu Lucjana Rydla.

- 16 marca o godz. 17 przypomnimy jedną z najważniejszych kobiet w polskiej historii, która w naszej kulturze wciąż nie jest wystarczająco wyeksponowana. Francuzi przy każdej okazji przypominają o swojej Joannie d'Arc i dbają, by świat o niej nie zapomniał. Królowa Jadwiga też na to zasługuje.

Jaką królową Jadwigę zobaczymy w spektaklu?

- Będzie to młoda dziewczyna, która lubi na przykład zabawę w otoczeniu dworek, ale musi podejmować decyzje godne mądrego i odpowiedzialnego władcy. Zobaczymy ją w kilku scenach, min. podczas koronacji, spotkania z Wilhelmem Habsburgiem, modlitwy czy ślubu z Władysławem Jagiełłą.

Przede wszystkim zaprezentujemy tańce francuskie tego okresu, które Jadwiga przywiozła z dworu węgierskiego. Opieramy się przy tym na manuskrypcie Małgorzaty z Burgundii, opisującym kroki ówczesnych choreografii. Jednakże to tylko część historii, ponieważ na dworze królowej pojawiały się też tańce ruskie. Elementy tej kultury zostaną również przywołane w naszym spektaklu.

Zobaczymy zatem "spotkanie" kultur Wschodu i Zachodu, obecnych wówczas na polskim dworze?

- Tak, Balet Dworski "Cracovia Danza" ma ambicję, by tańcem opowiadać o naszej przeszłości i tradycji.

Łukasz Gazur
Dziennik Polski
15 stycznia 2014
Portrety
Romana Agnel

Książka tygodnia

Wpadnij, to pogadamy...
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski, Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia