Teatr ma prowokować społeczeństwo do refleksji i dialogu, a nie podziałów i agresji

09-06-2017

Festiwal Malta w Poznaniu odbywa się od 1991 roku i jest ważnym międzynarodowym wydarzeniem kulturalnym. Jako minister kultury, a także uczestnik alternatywnego ruchu teatralnego lat 70-tych, pamiętający przedstawienia zespołów Jerzego Grotowskiego, Petera Schumanna czy Petera Brooka, w pełni popieram wydarzenia artystyczne takie jak Festiwal Malta. Dlatego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego udzieliło Festiwalowi Malta wsparcia na podstawie wniosku złożonego w 2015 r. na 3 lata, czyli w tzw. trybie wieloletnim, często stosowanym wobec imprez cyklicznych.

We wniosku Fundacji Malta zapewniano, że jest to „inkluzywne wydarzenie społeczno-artystyczne, włączające odbiorcę w dialog i działanie, otwierające go na doświadczenie sztuki". Tymczasem dokonania i wypowiedzi Olivera Frljića, kuratora tegorocznej edycji, mające miejsce już po zawarciu umowy, stoją w jaskrawej sprzeczności z takim założeniem. Reżyser publicznie deklaruje, iż: „sztuka powinna zawsze przekraczać normy społeczne" oraz: „interesuje mnie bunt tej wspólnoty" (wywiad dla „Gazety Wyborczej" z 24 lutego 2017 r.), zaś swoimi działaniami wywołuje głębokie konflikty i falę protestów społecznych – począwszy od niedoszłej premiery „Nie-Boskiej komedii" w Starym Teatrze (jeszcze w roku 2013), poprzez „Naszą przemoc, waszą przemoc" na Festiwalu Prapremier w Bydgoszczy we wrześniu 2016 r., aż po „Klątwę" w warszawskim Teatrze Powszechnym w 2017 r.

Frljić więc nie „otwiera odbiorcy na doświadczenie sztuki", a przeciwnie: zraża dużą część społeczeństwa do instytucji teatru. Tym samym udział Olivera FrIjića w Festiwalu Malta budzi obawy o przebieg tego wydarzenia zgodny z założeniem przedstawionym we wniosku fundacji. Ponadto w mojej ocenie, w kontekście przytoczonych powyżej faktów, wydarzenie, na którego realny kształt ma wpływ Oliver Frljić, zagrażać może również podstawowym zasadom współżycia społecznego, których obrona w wymiarze kulturowym jest m.in. powinnością ministra kultury i dziedzictwa narodowego.

Spektakl teatralny może i powinien stawiać trudne pytania, prowokować do refleksji i dialogu, jednak w żadnym wypadku nie powinien funkcjonować jako detonator społecznego konfliktu, jak „dzieła" Frljića.

W związku z powyższym, odwołując się do deklaracji sformułowanych we wniosku Fundacji Malta, uznałem, iż Festiwal pod kuratelą Oliviera Frljića nie gwarantuje „włączenia odbiorcy w dialog" i „otwarcia go na doświadczenie sztuki", ale może raczej konfliktować znaczną część publiczności z teatrem i zniechęcić do udziału w tym wydarzeniu. Tym samym – w mojej opinii - wnioskodawca naruszył warunki umowy zawartej z MKiDN w oparciu o rzeczony wniosek. Z powyższych względów odmówiłem finansowania przez MKiDN tegorocznej edycji „Malta Festiwal Poznań 2017".

Jednocześnie deklaruję gotowość do dokonania zmian harmonogramowych w finansowaniu imprezy i przyznania wskazanych środków w latach przyszłych, pod warunkiem przestrzegania umowy oraz braku zagrożeń dla norm społecznych, kulturowych i obyczajowych.

Piotr Gliński

(-)
Materiał nadesłany
10 czerwca 2017

Książka tygodnia

Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie
Wydawnictwo Marginesy
Joanna Kuciel-Frydryszak

Trailer tygodnia