Teatr Muzyczny czekają spore zmiany

Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej w Gdyni

Sezon teatralny trwa tak naprawdę cały rok. Artyści, gdy ich nie oglądamy na scenie, pracują nad przygotowaniem kolejnych produkcji lub wznowieniem tych, które są w repertuarze. Teatr Muzyczny czekają w najbliższym czasie spore zmiany. Jakie?

- Po okresie grania "Shreka" wszyscy z zadowoleniem przyjęli wznowienia innych produkcji. Trzeba pamiętać, że aktorzy nie wchodzą na scenę "z marszu", a niektóre nasze tytułu zniknęły z afisza na pół roku. Potrzebujemy minimum trzech prób: aktorskiej, choreograficznej i pełnej próby na scenie - mówi Małgorzata Kurnatowska z Teatru Muzycznego w Gdyni.

Do końca listopada "Shrek" zagrany został 47 razy, w tym miesiącu pokazany zostanie jeszcze 4 razy - 26 i 27 grudnia.

- Do końca sezonu musimy zagrać go przynajmniej 100 razy i wszystko wskazuje na to, że bez trudu wywiążemy się z tego zobowiązania - dodaje Małgorzata Kurnatowska. - Wysłaliśmy nagranie spektaklu licencjodawcy i dostaliśmy sygnał, że spektakl się spodobał. Prawdopodobnie przedstawiciele licencjodawcy przyjadą do nas w przyszłym roku zobaczyć go na żywo.

W tej chwili przygotowywana jest specjalna premiera - "Koncert Sylwestrowy", która prezentowana będzie w sumie dziewięć razy (dwukrotnie w Sylwestra).

- Kontynuujemy pomysł z ubiegłego roku, więc na scenie ponownie ujrzymy rozbudowę teatru - śmieje się Małgorzata Kurnatowska. - Jak zawsze pojawi się też coś nowego i nie zabraknie lampki szampana.

Prace związane z rozbudową teatru zmieniają krajobraz wokół Muzycznego. Tony piasku zostały wysypane przed portiernią od strony Kamiennej Góry, aby ułatwić manewrowanie ciężkim sprzętem, burzone są kolejne fragmenty elewacji. Usuwane są galerie od strony zaplecza Teatru. Bryła budynku z tej strony nie ulegnie już dalszym zmianom.

W oczach rośnie Nowa Scena teatru, której niemal cała elewacja została już odsłonięta. Jest częściowo otynkowana, częściowo wyłożona płytami z piaskowca. Rusztowania są teraz przeniesione na komin budynku, który zostanie odnowiony. Chociaż zakończenie prac planowano na koniec roku, ze względu na opóźnienia, budowa prawdopodobnie zakończy się w lutym, a artyści wejdą do niej na wiosnę.

- Trudno przewidzieć czy to będzie marzec, kwiecień czy maj - wyznaje Małgorzata Kurnatowska. - Wiemy już, że scenę zainauguruje spektakl "Bal w operze" w reżyserii Wojciecha Kościelniaka, z muzyką Leszka Możdżera. Będą też zapowiadane wcześniej tytuły, ale jesteśmy w o tyle trudnej sytuacji, że nie bardzo możemy zadeklarować reżyserom konkretny termin premiery.

Nowy Rok Teatr Muzyczny przywita kolejnymi zmianami związanymi z rozbudową - z uwagi na prace od frontu budynku już w lutym zamurowana zostanie Scena Kameralna, więc przez pewien czas czynna będzie tylko Duża Scena. Jak udało nam się ustalić, to jeden z głównych powodów, dla których zrezygnowano w tym roku z Festiwalu Teatrów Muzycznych. Miłośnicy musicali będą musieli poczekać na kolejną edycję festiwalu co najmniej dwa lata, ponieważ za rok remontowana będzie z kolei Duża Scena.

Oprócz "Balu w operze" Juliana Tuwima, w reż. Wojciecha Kościelniaka wiosną przyszłego roku czeka nas jeszcze premiera "Złego" Leopolda Tyrmanda również przygotowywana przez Wojciecha Kościelniaka. Przygotowane zostaną również anglojęzyczne napisy do "Shreka", by pokazać go gościom Euro 2012. Przyszłoroczny sezon kończyć będzie Muzyczny wyjątkowo późno, najprawdopodobniej w lipcu.

Łukasz Rudziński
trojmiasto.pl
5 grudnia 2011

Książka tygodnia

Paragon
Wydawnictwo Mamiko
Justyna Nawrocka

Trailer tygodnia