Teatr o świecie pozbawionym nadziei

"Kreacja"- reż. Bożena Suchocka - Teatr Narodowy w Warszawie

"Kreacja" w reż. Bożeny Suchockiej w Teatrze Narodowym w Warszawie

"Kreacja" w Teatrze Narodowym jest jak kubeł zimnej wody. Strustrowanego artystę gra Jerzy Radziwiłowicz. To przede wszystkim historia o tym jak upodlić człowieka za pomocą perfekcyjnej gry psychologicznej.
Jest tu kat i ofiara, błazen i jego pan. Zgorzkniały malarz (Jerzy Radziwiłowicz) kopiuje wybitne dzieła. To raczej życiowy nieudacznik niż artysta, chociaż sam uważa inaczej. Jego partnerką jest bibliotekarka Gosia (Anna Gryszkówna) w przydużych okularach, zgarbiona. W ich gniazdku przypominającym obskurną norę pojawia się też cyniczny i wyrachowany Pan (Marcin Hycnar), który dla własnych korzyści chce pokierować karierą malarza. Zlecając mu namalowanie kolejnych obrazów, kusi grubymi kopertami i karierą. "Będziesz się nazywał Nikt, dlatego że czujesz się jednym z rzeszy maluczkich, nikim, czyli każdym, rozumiesz?" - mówi. Chce ulepić swoją ofiarę na nowo, począwszy od lektur, które malarz ma czytać. Wysypuje z papierowej torby Biblię, "Zbrodnię i karę" Fiodora Dostojewskiego, "Pod wulkanem" Malcolma Lowry\'ego i zaczyna wciągać artystę w swoją grę, wyrafinowaną i okrutną.

"Kreację" Ireneusz Iredyński napisał w roku 1984, od wczesnych lat 90. nie była wystawiana w polskich teatrach. Dziś w tym dramacie najbardziej aktualnym tematem jest analiza mechanizmów przemocy i upadlania ludzi. Tekst ma fragmenty powierzchowne, schematyczne, jednak jednocześnie doskonale naświetla słabości człowieka, który dla pieniędzy, sławy, sukcesu gotowy jest zrobić wszystko. Iredyński stawia pytania o to, czym są wolność i tożsamość i czy można je kupić.

Bożena Suchocka, reżyserka spektaklu, właśnie nad tymi pytaniami się pochyla, szuka motywów zachowań swoich bohaterów, nie próbuje ich jednak usprawiedliwiać. W jej "Kreacji" nikt nie jest szczęśliwy ani dobry. W tym świecie nie ma jasnych kolorów, jest tylko nikczemność i skrajne emocje - tych twórcy spektaklu serwują widzom chwilami w nadmiarze.

Suchocka rozłożyła akcenty nieco inaczej niż autor dramatu, jakby chciała tekst uwspółcześnić, jak najbardziej się da. Malarz jest znacznie starszy niż w literackim pierwowzorze, a Pan to nadpobudliwy i przerysowany yuppie. Hycnar bez przerwy gra na pełnych obrotach, w efekcie nerwowość jego bohatera bywa nienaturalna i pozbawiona sensu.. Malarz w interpretacji Radziwiłowicza jest przesadnie zagubiony, gotowy znieść każde upokorzenie niczym głodny pies. Łatwo traci kontrolę nad własnym życiem. Kiedy wybucha, potrafi być zaledwie śmieszny. Najlepiej wypada Gryszkówna - każda kolejna scena odsłania coraz mroczniejszą twarz jej bohaterki. Młoda aktorka precyzyjnie zrywa z niej kolejne warstwy fałszu.

Ireneusz Iredyński był specjalistą od opowieści o okrucieństwie. Jego bohaterowie zwykle poddawani są psychicznym torturom, często żyją na społecznym marginesie, w zakładach psychiatrycznych, ośrodkach dla nieuleczalnie chorych. Na podstawie takich tekstów powstaje teatr o świecie pozbawionym nadziei. Jest w nim tak dużo tragedii, że nie potrzebne są do tego moralizatorskie tony, które pojawiają się w przedstawieniu Suchockiej. Gdyby pozbawić ten spektakl patosu i metafizyki, mógłby być bardziej przejmujący.

IREDYŃSKI
Właściwie Ireneusz Kapusto. Poeta, prozaik, dramatopisarz. Urodził się w 1939 roku, zmarł w 1985. "Przedziwny. Zabawny. Trochę bandyta, trochę wariat, duży alkoholik. Ale niesłychanie zdolny chłopak" - pisał o nim Stefan Kisielewski. Debiutował jako poeta w "Dzienniku Polskim" (1955 r.), cztery lata później wydał pierwszy zbiór poezji "Wszystko jest obok". Wtedy też zaczęła się nim interesować służba bezpieczeństwa. W1966 roku został skazany na trzy lata więzienia za rzekome usiłowanie gwałtu. Jako dramaturg debiutował sztuką "Męczeństwo z przymiarką", wystawioną w 1960 roku w Teatrze Wybrzeże. Do jego najbardziej znanych dramatów należą "Żegnaj, Judaszu", "Kreacja", "Dobroczyńca". "Piszę ciągle jedną sztukę. Wszystkie są o przemocy" - mówił Iredyński.

Agnieszka Michalak
Dziennik Gazeta Prawna
23 września 2010

Książka tygodnia

Tajemnicze dziecko
Wydawnictwo Media Rodzina
E.T.A. Hoffmann (Ernst Theodor Amadeus Hoffmann)

Trailer tygodnia

Miłość do trzech pomar...
Zbigniew Głowacki