Teatr TrzyRzecze zaprasza

"Patryk K." - rez. Krzysztof Grabowski - Teatr TrzyRzecze w Białymstoku

Teatr TrzyRzecze nie daje o sobie zapomnieć. Już 26 lutego o godz. 18 w starym domu przy Młynowej 19 zobaczymy monodram "Patryk K." w wykonaniu Krzysztofa Grabowskiego.

Powstał on w ramach stypendium artystycznego marszałka województwa warmińsko-mazurskiego. Licencję na wystawienie "Patryka K." (opartego na książkach Jerzego Pilcha: "Miasto utrapienia", "Moje pierwsze samobójstwo" oraz "Marsz Polonia") Grabowski otrzymał od Wydawnictwa Świat Książki.

A co nas czeka? Monodram "Patryk K." to opowieść przeciętnego Polaka, który bez skrępowania mówi o sobie, o swojej rodzinie, swoim życiu seksualnym bądź jego braku. To autobiograficzna spowiedź z pozoru normalnego człowieka, w której odsłania się dewiant.

- "Patryk K." to uteatralizowana wersja stand up comedy- mówi Krzysztof Grabowski. - Jest to dość ekshibicjonistyczny monolog na temat tego, że Polska jest wieczną piłkarską potęgą świata, a papież jest zawsze Polakiem. Będzie się z czego pośmiać, ale też nie przez cały czas. Momentami jest to gorzkie wyznanie powodujące śmiech przez łzy.

Spektakl zdobył Główną Nagrodę na 40. Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Jednego Aktora (OFTJA) we Wrocławiu, oraz honorowe wyróżnienie na II Ogólnopolskim Festiwalu Monodramu "Monoblok" w Gdańsku. To nie pierwszy raz, kiedy Grabowski pojawi się w Białymstoku i w TrzyRzeczu. Wcześniej mogliśmy zobaczyć go w "Miłce" na motywach tekstu Michała Walczaka pt. "Piaskownica".

- Jak mi się gra w monodramach? - zastanawia się Grabowski. - Z jednej strony jest to na pewno trudne. Zależy to od wielu czynników. Jest takie przekonanie, że w monodramie aktor na scenie jest sam, że nie ma partnera. A tak naprawdę ten partner jest. Czasem jest to widownia, a czasem jestem nim sam dla siebie. W zawodzie aktora najciekawsze jest to, że cały czas mogę odkrywać siebie. I patrzeć na świat oczami swoich postaci. To naprawdę niesamowite uczucie.

Grabowski dodaje, że białostockie TrzyRzecze wspomina bardzo dobrze. Podobał mu się klimat tego miejsca, a także to, że na scenie jest stary, kaflowy piec.

- Wykorzystałem ten piec przy okazji "Miłki" - mówi aktor. - Zrobiłem to całkiem spontanicznie. A później widzowie podchodzili do mnie i pytali, jak ja gram w innych miejscach i jak montuję ten piec? Było dla nich oczywiste, że jest niezbędnym elementem scenografii.

Bilety na spektakl kosztują 30 zł. Zainteresowani mogą je rezerwować na stronie internetowej www.trzyrzecze.pl.

(uk)
Gazeta Współczesna
25 lutego 2012

Książka tygodnia

Paragon
Wydawnictwo Mamiko
Justyna Nawrocka

Trailer tygodnia