Teatralna opowieść o pasji i młodzieńczym buncie

"Nauka latania" - reż. Joanna Gerigk - Teatr Lalek w Białymstoku

- To tekst o początku zmiany, ale też cenie wolności - mówi Joanna Gerigk, reżyserka sztuki "Nauka latania" - pierwszej w tym sezonie premierze na scenie Białostockiego Teatru Lalek.

Spektakl na podstawie powieści Richarda Bacha "Mewa" to historia ptasiego indywidualisty Jonathana (którego animuje Mateusz Smaczny) adresowana głównie do młodzieży.

To bardzo metafizyczna, poetycka historia o dojrzewaniu, także o dojrzewaniu do mądrości i buntu. Każda młodość powinna mieć element buntu, by na jego bazie powstała nowa jakość - zapowiada najnowszą produkcję lalkarzy Jacek Malinowski, dyrektor Białostockiego Teatru Lalek.

W niedzielę na dużej scenie odbędzie się pierwsza w tym sezonie premiera. To "Nauka latania" na podstawie powieści Richarda Bacha "Mewa". Sztuka opowiada o mewie Jonathanie, który różni się od innych przedstawicieli swojego gatunku.

- Jest zupełnie inny niż jego rodzice i reszta stada. Ma pasję, dąży do czegoś, pragnie latać, szkoli się w tym, ćwiczy nieustannie. Nie zajmuje się tym co stado, czyli zdobywaniem jedzenia. On lata i to jest problem dla innych mew - opowiada Joanna Gerigk, reżyserka spektaklu.

Ceną za realizację swoich fantazji i marzeń jest wykluczenie ze stada. Jonathan zostaje wygnany na skały. Tam dokonuje się jego metamorfoza.

Głównego bohatera Jonathana animować będzie Mateusz Smaczny, w postaci jego rodziców wcielą się Jacek Dojlidko i Barbara Muszyńska-Piecka. Ponadto w spektaklu grają też Kamila Wróbel, Krzysztof Bitdorf, Błażej Piotrowski, Piotr Wiktorko i Adam Zieleniecki.

- To tekst o początku zmiany, ale też cenie wolności. Cenie naszych pragnień i konsekwencji wyborów. Jonathan chce się dzielić tym, czego się nauczył, a reszta nie jest gotowa na to, by cokolwiek zmienić w swoim życiu - dodaje reżyserka.

Asystuje jej Anna Pawelska. Do współpracy zaprosiła Jana Polivkę - scenografa znanego z licznych realizacji w Białymstoku. Do "Nauki latania" wykorzystał naturalne materiały.

- Lalki ptaków, które nie są proste w animacji to połączenie drewna, drutu oraz naturalnych gęsich piór - mówi scenograf.

W spektaklu pojawią się też wizualizacje Krzysztofa Kiziewicza i Michała Dracza, które będą budować miejsce, w którym dzieje się akcja. Całości dopełni muzyka Sebastiana Ładyżyńskiego z odgłosami natury, dźwiękami fletów i bębnów.

- To prosta historia, ale z dużą głębią. Przedstawienie jest pewnego rodzaju metaforą, dlatego muzyka musiała odegrać tu rolę łączącą opowieść z tym, co widać na scenie - mówi kompozytor.

Anna Kopeć
Kurier Poranny
6 października 2017
Portrety
Sławomir Gaudyn

Książka tygodnia

Muzyczne narracje o kochankach z Werony
Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
Małgorzata Pawłowska

Trailer tygodnia

Dziadek do orzechów
Jurij Grigorowicz
W wielu krajach nie ma Bożego Narodze...