Terezin - pragnienie istnienia

"Kurt Gerron. Führer daje miasto Żydom" - reż. Wiktor Rubin - Teatr Śląski w Katowicach

Trudno jest wyobrazić sobie, jak ciężkim zadaniem dla artysty musi być stworzenie dzieła, które przeczy prawdzie oraz wszelkim wartościom. W szczególności wtedy, kiedy posiada się świadomość, iż proces tworzenia jedynie odwleka w czasie nieuniknioną zagładę.

Przed takim zadaniem stanął Kurt Gerron – niemiecki aktor i reżyser pochodzenia żydowskiego. Zadaniem tym było nakręcenie propagandowego filmu, ukazującego obóz koncentracyjny w Terezinie jako rajską krainę położoną na malowniczym terenie, w której każdy może poczuć się wspaniale oraz wyjątkowo.

Tworzyć aby przeżyć chociaż jedną chwilę więcej, chociaż jeden dzień dłużej. Tworzyć aby nie być zapomnianym, lecz nie móc pokazać prawdy. Przed takim dylematem postawiony był zarówno Kurt Gerron jak i aktorzy, którzy występowali w jego filmie. Ich celem było poniekąd tworzenie własne po to by nie zostać zapomnianym, ale co stało się z tymi, których nie objął kadr?

Spektakl w reżyserii Wiktora Rubina ukazuje proces planowania, przygotowania oraz realizacji filmu, który miał za zadanie zacieranie śladów nazistowskich zbrodni. Balansowanie między fikcją wykreowaną na potrzeby filmu a rzeczywistością, jest nieodłącznym elementem obrazu jaki został tu przedstawiony. Na scenie w tym samym czasie ma miejsce wiele wydarzeńa całość ukazana jest tak, jakby była ona rzeczywistym planem filmowym. Reżyser zwraca szczególną uwagę na propagandę oraz pokazywanie półprawdy jako problem, który jest współcześnie wciąż bardzo aktualny.

Pomiędzy aktorami można dostrzec operatora kamery, który nagrywa bieżące wydarzenia. Poszczególne sceny oraz zbliżenia, ukazujące emocje wyrażane przez aktorów wyświetlane są na dużym ekranie, dzięki czemu każdy widz może je bez problemu odczytać. Mocno intrygujący wydaje się być fakt, iż kamerzysta mimo, że jest ważną częścią przedstawienia nie posiada kostiumu, który pasowałby do całości.

Na scenografię przygotowaną przez Łukasza Surowaca oraz Wiktora Rubina składają się między innym ekrany, na których można zobaczyć fragmenty filmu nakręconego przez Kurta Gerrona oraz współczesne nagrania aktorów powiązane z fabułą filmu. Na bocznym planie widoczny jest duży biały kontener, którego symbolikę można zrozumieć w różnoraki sposób. Wysoko ponad sceną znajduje się wymowny napis „Arbeit macht frei". Ponadtow przedstawieniu zostały wykorzystane ruchome platformy dzięki, którym aktorzy z łatwością mogli zmieniać wystój sceny, dostosowując go do poszczególnych koncepcji filmu.

Muzyka jest spójna z wydarzeniami a fakt, iż realizowana jest na żywo jest jej dodatkowym atutem. Zdecydowanie spełnia ona zadanie budowania nastroju oraz potęgowania ekspresji emocji aktorów i interakcji występujących między nimi.

Kostiumy, choć nie są oczywiste, wpasowują się w rzeczywistość czasów, w których miały miejsce prawdziwe wydarzenia. Pozwalają one zbudować atmosferę oraz przenieść widza w czasie do roku 1944. Podczas przedstawienia aktorzy zmieniają swoje kostiumy tak aby dostosować je do sytuacji panującej na scenie.

Spektakl zatytułowany „Kurt Gerron. Fuhrer daje miasto żydom" jest ciekawą propozycją Teatru Śląskiego. Jest to nietuzinkowe przedstawienie ukazujące rzeczywistość wojenną w nieco innym świetle, niż dotychczas miało to miejsce. Rzeczywistość pokazaną oczyma człowieka, który mógł być posądzony o współpracę z oprawcą kiedy tak naprawdę sam, również był ofiarą tamtych wydarzeń.

Katarzyna Kleszcz
Dziennik Teatralny Katowice
24 czerwca 2019
Portrety
Wiktor Rubin

Książka tygodnia

Ze szczytów Alp…Dramat i teatr szwajcarski w XX i XXI wieku
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Karolina Sidowska, Monika Wąsik

Trailer tygodnia

Kto ukradł jutro?
Olga Ptak
Dlaczego wydałam tę książkę? Bo do ...