To dla nas forma terapii

„5:00. UA" - reż. Yuliia Maslak w Teatrze Śląskim w Katowicach

Co robią kobiety podczas wojny? Wkrótce premiera spektaklu ukraińskich artystek „5:00. UA" w Teatrze Śląskim. W Teatrze Śląskim w Katowicach kilkanaście ukraińskich artystek pracuje nad spektaklem „5:00. UA", którego premiera odbędzie się 19 czerwca. - To dla nas forma terapii - mówi Yuliia Maslak, jego reżyserka.

Spektakl powstaje w ramach rezydencji dla artystek z Ukrainy pod patronatem Forum Dyrektorów Województwa Śląskiego, któremu przewodniczy Ewa Niewiadomska, redaktorka Radia Katowice.

- Pomagamy Ukraińcom cały czas i na różne sposoby - i to jest cudowne. Są wśród nich także wspaniali artyści, zawodowcy. Już nie mogą pracować u siebie, więc wymyśliliśmy wspólnie projekt polegający na zaproszeniu do teatru artystów z Ukrainy w ramach rezydencji. Jego efektem będzie spektakl, który - mamy nadzieję - wjedzie do repertuaru Teatru Śląskiego - zapowiada Robert Talarczyk, dyrektor katowickiej sceny.

Premiera będzie w Scenie na Malarni Teatru Śląskiego, ale rezydencję wsparły też inne teatry z metropolii.

- Pomysł narodził się w Teatrze Śląskim, ale podchwycili go dyrektorzy teatrów zrzeszeni w Forum Dyrektorów Województwa Śląskiego. Ogłosiliśmy wspólnie program rezydencji dla artystów, którzy mogą przyjechać na Śląsk, zaś spektakl, który powstanie, można by wystawiać w różnych miejscach. Każdy teatr z metropolii coś wniósł do tego projektu - tłumaczy Ewa Niewiadomska.

Próby odbywały się m.in. w Teatrze Rozbark w Bytomiu, noclegi zaproponował m.in. Teatr Zagłębia w Sosnowcu. Inne sceny w regionie udostępnią miejsce do grania. Spektakl tuż po premierze - 23 czerwca - zostanie pokazany w Teatrze Miejskim w Gliwicach, a w październiku w Teatrze Małym w Tychach.

Do udział w rezydencji zgłosiło się ponad 40 artystów z różnych profesji. W sumie przy spektaklu pracuje 15 artystek.

- Postanowiły zrobić coś razem, znajdują się w wyjątkowej sytuacji życiowej. Siła ich spektaklu pewnie będzie ogromna, widziałam już fragment podczas próby. Pewnie myślami są ze swoimi bliskimi, którzy być może walczą na wojnie... - dodaje przewodnicząca forum.

Scenariusz spektaklu opiera się na przeżyciach wojennych twórczyń i ich osobistych opowieściach związanych z wojną w Ukrainie. Z opowieści wybrzmiewać będą symboliczne role kobiet podczas różnych etapów wojny.

Scena w Malarni Teatru Śląskiego wraz z widzami stanie się świadkiem historii kobiet ochotniczek, kobiet, które przeżyły przemoc seksualną, żołnierek Sił Zbrojnych Ukrainy, uchodźczyń oraz kobiet poległych w Ukrainie.

- Największym wyzwaniem było dla mnie to, jak pojednać w jednej strukturze teatralnej aktorki z różnych dziedzin sztuki teatru, z innych szkół, teatrów, regionów Ukrainy. Są aktorki, które tylko tańczą, są aktorki wokalno-dramatyczne oraz aktorki, które występowały w teatrze klasycznym. Chciałam, by każda artystka mogła na scenie pokazać swoje umiejętności i to, co potrafi najlepiej. Spektakl będzie więc performatywną opowieścią z elementami teatru ruchu. Będą też piosenki, bo Ukraińcy dużo śpiewają - opowiada Yuliia Maslak.

- Postanowiłam, że osnową spektaklu będą nasz osobiste przeżycia. Chcemy podzielić się historią, którą przeżyłyśmy, uciekając. Ona jest wspólna dla nas wszystkich, a jednocześnie każda z nas ma swoją indywidualną opowieść. Większość tekstów-monologów napisały aktorki grające w spektaklu. Opowiadają o ucieczce z Ukrainy, o wojnie, o pobycie w Polsce - dodaje.

Reżyserka przyznaje, że praca nad spektaklem jest dla całej grupy formą terapii. Mówiąc to, ma łzy w oczach...

Namiastka normalności

Projekt ten uzyskał też wsparcie prezydenta Katowic Marcina Krupy oraz Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

- GZM zaangażowana jest w pomoc Ukrainie od samego początku. Nie wahaliśmy się, by wesprzeć też projekt rezydencji, kiedy otrzymaliśmy taką propozycję. Widać, że te panie żyją teatrem, może praca tutaj jest dla nich namiastką normalności - mówi Jacek Brzezinka, członek zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Pomysłodawcy podkreślają, że w projekcie tym chodzi przede wszystkim o to, by artystki mogły potraktować go jako pracę, zaś sam spektakl zaistniał tak jak inne produkcje powstające w teatrach, nie był zabawą w teatr, ale jego tworzeniem. Panie otrzymują więc wynagrodzenie za swoją pracę, zaś spektakl będzie miał m.in. program teatralny, praca nad nim jest archiwizowana, a po jego premierze odbędzie się spotkanie z widzami.

Na scenie wystąpią: Kseniia Svystun, Maria Kardash, Nataliia Pysareva, Dariia Novykowa, Dariia Novykowa, Halyna Ryba, Yerheniia Prysiazhna, Halyna Lozynska, Kateryna Vasiukova, Tetyana Gerasymchuk, Nina Zakharova, Sofiia Mutylo. Koordynacją działań zajmują się Natalia Yuretska, Oksana Veklyn.

Premiera przedstawienia na Scenie w Malarni 19 czerwca z udziałem Ukrainek zainauguruje jednocześnie 5. edycję Międzynarodowego Festiwalu Open The Door, którego organizatorem jest Teatr Śląski. Festiwal potrwa do 26 czerwca.

Marta Odziomek
Gazeta Wyborcza Katowice
9 czerwca 2022

Książka tygodnia

Czas zdrajców
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Marek Krajewski

Trailer tygodnia