Treść baletu

"Dziadek do orzechów" - chor. Jurij Grigorowicz - The Bolshoi Theatre

W wielu krajach nie ma Bożego Narodzenia bez gwiazdkowego spektaklu „Dziadka do orzechów”. Choć prapremiera baletu odbyła się w Petersburgu w dniu Świętego Mikołaja, 6 grudnia 1892 roku, to tradycja gwiazdkowa towarzysząca temu baletowi powstała niemal pół wieku później, w Stanach Zjednoczonych. Choć dziś, inaczej niż za czasów Czajkowskiego, spektakl ten jest kierowany głównie do młodszych widzów, to nadal pozostaje jednym z najpoważniejszych arcydzieł klasycznego baletu rosyjskiego.

AKT PIERWSZY

Scena pierwsza
W święto Bożego Narodzenia* do domu Sztalbaumów schodzą się goście. Wśród nich zjawia się także Drosselmeyer – ojciec chrzestny małej Marii i Franca. Przyniósł dzieciom wspaniały prezent: zabawnego dziadka do orzechów. Najmłodsi z niecierpliwością oczekują na moment, kiedy będą mogli zobaczyć choinkę i wszystkie bożonarodzeniowe prezenty. Nadchodzi wyczekiwana chwila i wszyscy podziwiają wspaniale przyozdobione drzewko.

Nieoczekiwanie w przebraniu czarodzieja pojawia się Drosselmeyer, nierozpoznany przez dzieci. Umiejętność tajemniczego gościa polegająca na ożywianiu lalek i zabawek z choinki zachwyca dzieci, ale i wzbudza strach. Drosselmeyer, aby ich nie straszyć, zdejmuje maskę i Maria z Francem rozpoznają swojego ulubionego ojca chrzestnego. Maria chciałaby się pobawić z cudownymi ożywionymi lalkami, ale zostały już wyniesione. Na pocieszenie Drosselmeyer daje jej dziadka do orzechów. Niezgrabny, śmieszny mały „człowieczek" bardzo się dziewczynce podoba. Brat Marii, Fryc, rozrabiaka i dowcipniś niechcący uszkadza zabawkę. Z wielką delikatnością Maria pociesza swojego drewnianego ulubieńca i otacza go opieką. Fryc z przyjaciółmi zakładają maski myszy i drażnią się z obrażoną Marią. Z sąsiedniego pokoju wychodzą dorośli goście. Jeszcze ostatni ceremonialny taniec (Grosvatter) i wszyscy żegnają się i wychodzą.

Scena druga
Noc. Salon, w którym stoi choinka, oświetla światło księżyca. Pokój wydaje się tajemnicza krainą pełną dziwów. Przezwyciężając strach, do pokoju wchodzi Maria, chcąca odwiedzić „chorego" Dziadka do orzechów. Dziewczynka przytula zabawkę. W tym momencie pojawia się Drosselmeyer. To już nie tylko dobry ojciec chrzestny, teraz to czarodziej. Na dany przez niego znak wszystko wokół zaczyna się zmieniać – ściany się rozstępują, choinka rośnie, a wraz nią rosną i ożywają zabawki.

Nagle spod podłogi zaczynają wyłazić myszy ze swoim Królem na czele. Lalki są przerażone. Tylko przemyślność i odwaga Dziadka do orzechów ratuje wszystkich: obejmuje on dowództwo nad ołowianymi żołnierzykami i śmiało prowadzi ich do bitwy z mysim wojskiem. Mimo to siły są nierówne i wkrótce Dziadek do orzechów pozostaje sam naprzeciw Króla Myszy oraz całej jego świty. Maria jest zrozpaczona, bowiem jej ulubieńcowi grozi niebezpieczeństwo. Na szczęście Drosselmeyer podaje jej zapaloną świecę i dziewczynka rzuca nią w myszy. Mysie wojsko idzie w rozsypkę.

Pole bitwy pustoszeje. Na podłodze leży tylko nieruchomy Dziadek do orzechów. Maria z lalkami biegnie mu na ratunek. I oto staje się cud – naprzeciw Marii podnosi się przepiękny młodzieniec – Książę, dawny Dziadek do orzechów. Ściany domu znikają. Maria i jej przyjaciele znajdują się w ośnieżonym lesie pod rozgwieżdżonym niebem. W czarodziejskim korowodzie zaczynają wokół krążyć lekkie śnieżynki. Marię i Księcia mami i przyzywa mrugająca gwiazda, niby obietnica szczęścia zawieszona na samym szczycie choinki. Para unosi się w zaczarowanej łodzi ku szczytowi drzewka, a za nimi podążają wszystkie lalki.

Przerwa

AKT DRUGI

Maria i przemieniony w Księcia Dziadek do orzechów w zaczarowanej łodzi płyną przez Królestwo Choinki. Wraz z nimi – ich zaprzyjaźnione lalki. Coraz bliżej i bliżej zaczarowanej gwiazdy, coraz bliżej samego wierzchołka wielkiej choinki. Z tyłu podkradają się myszy i atakują podróżników. Książę znów śmiało staje do walki. Maria i lalki przyglądają się pojedynkowi Księcia z Królem Myszy z przerażeniem. Książę pokonuje wroga. Wszyscy mają teraz okazję do świętowania. Lalki tańczą, jaśniej palą się świeczki, cała choinka ożywa. Złe myszy zostały pokonane! Maria i Książę są szczęśliwi – oto osiągnęli królestwo marzeń.
Jednak to wszystko było tylko snem... Minęła czarodziejska bożonarodzeniowa noc. Wraz z nią przeminęły wszystkie cuda i dziwy. Maria budzi się z sennego marzenia, w swoim domu, u stóp choinki. Na jej kolanach leży zabawka – Dziadek do orzechów.

*Libretto udostępnione przez Teatr Bolszoj umieszcza akcję baletu w dniu Nowego Roku. Wynika to z faktu, że omawiana inscenizacja powstała w Związku Radzieckim, gdzie tradycja nakazuje wręczać prezenty (co jest zawiązaniem akcji) w Nowy Rok właśnie, a nie w Boże Narodzenie, jak chciał sam E.T.A. Hoffmann, autor opowiadania fantastycznego „Dziadek do orzechów", czy w Wigilię, jak to jest w zwyczaju w Polsce (i co często zaznaczają polskie wersje libretta). Idąc za oryginałem literackim, redakcja pozwala sobie umieścić wydarzenia „czarodziejskiej nocy" w noc Bożego Narodzenia.

To jeden z najpiękniejszych baletów klasycznych z fenomenalną muzyką Czajkowskiego. W głównych partiach zobaczymy solistów Bolszoj: Annę Nikulinę w roli Maszy, Denisa Rodkina jako Dziadka do orzechów/Księcia i Andrieja Merkuriewa jako Drosselmeyera.

Katarzyna Gardzina-Kubała
Materiał organizatora
17 grudnia 2016

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia

Maskarada – Międzynaro...