Trzy plus dwa daje śmierć

"Trzy plus dwa" - reż: Krzysztof Kropka - Browar Mieszczański we Wrocławiu

Najnowszy spektakl Grupy Ad Spectatores to historia zagmatwanych relacji rozgrywająca się na współczesnej gruzińskiej prowincji. Czas i miejsce są jedynie tłem dla oryginalnej opowieści o tym, jak niezbadana jest ludzka natura.

Reżyser Krzysztof Kopka wraz z aktorami stworzył w "Trzy plus dwa" portret psychologiczny ludzi, którzy sami wyznaczają granice swojej wolności Świat w "Trzy plus dwa" obraca się wokół trzech kobiet: przykutej do wózka zgorzkniałej Bauko (Anna Ilczuk), jej siostry Dżodżi (Agata Kucińska) i dwudziestoletniej córki Bauko Czeti (Izabela Czyż). Dżodżi codziennie pielęgnuje chorą siostrę, ale ta odpłaca jej złośliwościami i cynicznymi uwagami. Córkę zaś, której zazdrości piękna i zdrowia, obrzuca wyzwiskami i zastrasza. Pojawiają się także podporządkowani kobietom mężczyźni: mąż Bauko Gwedzi (Marcin Chabowski), który porzucił ją dla Dżodżi, i perfumiarz Dore (Paweł Kutny), który dla Czeti zrobi wszystko, choć nie wiadomo czy z miłości, czy też dlatego, że dziewczyna przypomina mu jedynego przyjaciela Czesę. 

Gruzinka Manana Doiashvili, autorka dramatu, udowadnia, że w banalnym z pozoru obrazie kaukaskiej wioski nic nie jest takie, jakim się wydaje. Ten świat nie opiera się na odgórnie narzuconym prawie czy zasadach wiejskiej społeczności. Rzeczywistością rządzą sny, fazy księżyca, przeczucia, tajemnice i skrywane pragnienia. Te - choć dwuznaczne moralnie - zawsze biorą górę i skłaniają bohaterów do realizowania najczarniejszych scenariuszy, z morderstwem włącznie. Wszystko odbywa się w rytmie tanga, które na scenie wykonuje akordeonista - niemy obserwator wydarzeń. 

Krzysztof Kopka wraz z aktorami stworzył ciekawy portret psychologiczny ludzi, którzy sami wyznaczają granice swojej wolności. Prędzej czy później dochodzi do głosu ich natura - pełna sprzeczności, nieokiełznana, niepoddająca się jednoznacznej ocenie. Reżyser swoją wizję oparł na budującej nastrój niesamowitości scenografii nawiązującej do gruzińskiej kultury ludowej oraz grze aktorskiej. Nowe, dojrzałe oblicze pokazali Marcin Chabowski jako zagubiony, pozbawiony chęci życia Gwedzi i Izabela Czyż jako Czeti - uległa i drapieżna równocześnie. Najpełniejsze role spektaklu to Anna Ilczuk jako odrażająca Bauko i Agata Kucińska grająca Dżodżi. 

Choć o tym, jak niezbadana jest natura człowieka i jak trudne (o ile w ogóle możliwe) jest uśpienie pierwotnych instynktów, powiedziano już bardzo wiele, "Trzy plus dwa" to rzecz świeża, urzekająco skromna i do samego końca nieprzewidywalna.

Katarzyna Kamińska
Gazeta Wyborcza Wrocław
28 kwietnia 2009

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

Film balkonowy
Paweł Łoziński
Czy każdy może być bohaterem filmu? C...