Upadanie

"Ausgang" - reż. Mirek Kaczmarek - Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu

Wałbrzyski spektakl zaczyna się monologiem zmęczonego Stwórcy. "Na początku było pięknie" - mówi poruszający Włodzimierz Dyła. "Choć już wtedy mógłbym opowiedzieć o nożu w sercu wbitym najłatwiej - przez łopatkę, o wagonach i gazie, zastrzykach i bruzdach wisielczych".

Niewielki kontener stojący pośrodku sceny to jedyny element scenografii. To w nim, między umywalką i kanapą, wśród starych gratów, wegetuje Bóg Ojciec przyglądający się z rezygnacją temu, do czego zdolny jest człowiek. W przedstawieniu luźno inspirowanym komiksem "Maus" Arta Spiegelmana mysia głowa jest tylko przechodnim znakiem inności, zawsze wzbudzającej wrogość. Nosi ją homoseksualista, którego rodzice chcą za wszelką cenę wyleczyć, i kobieta z Bliskiego Wschodu, która błogosławi, a jednocześnie przeklina swoje potomstwo. To nie będą dzieci szczęścia, większość z nich martwa dopłynie do brzegów lepszego świata. Reżyser Mirek Kaczmarek serwuje widzowi mocne obrazy pogardy we współczesnym świecie, zmontowane niczym efektowny komiks. W tym ponurym świecie zjawia się także Zbawiciel (Piotr Mokrzycki), ale już tylko w roli skompromitowanego idola. Nie ożywi Łazarza w obozowym baraku, nawet z chodzeniem po wodzie sobie nie radzi. Asymiluj się - poucza Jezusa Myszka Miki. Wie, co mówi, ją też Disney musiał poprawiać kilkadziesiąt razy, zanim wreszcie zniknęły nazbyt semickie rysy.

Michał Centkowski
Newsweek Polska
12 maja 2018
Portrety
Mirek Kaczmarek

Książka tygodnia

Sztuka aktorska Aleksandry Śląskiej
Uniwersytet Gdański
Marta Cebera

Trailer tygodnia