Urodziny Emilii Krakowskiej

Emilia Krakowska, aktorka filmowa, teatralna i estradowa

Znana jest przede wszystkim z roli Jagny w ekranizacji powieści "Chłopi" Władysława Reymonta. 20 lutego artystka obchodzi 80. urodziny.

Emilia Krakowska ma w swym dorobku kreację, jaką stworzyła jako Jagna Paczesiówna, Borynowa w filmie "Chłopi" i jest to rola, którą wpisała się na stałe do kultury narodowej. Drugą ważną i najbardziej pamiętaną rolą aktorki jest postać namiętnej chłopki Maliny w filmie "Brzezina" Andrzeja Wajdy z 1970 roku, ekranizacji prozy Jarosława Iwaszkiewicza. Film miał znakomitą obsadę: w rolach głównych występowali Olgierd Łukaszewicz i Daniel Olbrychski.

W powieści Reymonta Jagna to "20-letnia córka Dominikowej, utalentowana plastycznie, wychodzi dla majątku za Borynę. Nie kocha go, dlatego też zdradza męża z Antkiem i innymi".

To nie moja Jagna - mówi Emilia Krakowska. - Moja nie jest wyrachowana, jest dość delikatna, niekiedy nieśmiała. To ją osaczają mężczyźni. Kocha Antka, ale jest w pewien sposób przywiązana do Boryny.

- Takie role jak Jagna są wyjątkowe, są darem od losu dla aktora. Bo z jednej strony ma do czynienia z wybitnym tekstem literackim, a z drugiej gra w filmie na podstawie tego dzieła w gronie wybitnych artystów. Tak więc nigdy nie wyrzekłam się Jagny. Mam ją we krwi - powiedziała aktorka w wywiadzie dla PAP.

Emilia Krakowska jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie; dyplom ukończenia tej uczelni otrzymała w roku 1963. Po studiach aktorskich występowała na warszawskich scenach: w Teatrze Powszechnym w latach 1964-1968, później, w latach 1968-1978 w Teatrze Narodowym, a potem od 1978 do 1985 r. w Teatrze Współczesnym oraz w Teatrze Rozmaitości w latach 1985-1991.

Była też aktorką Teatru Powszechnego im. Jana Kochanowskiego w Radomiu, wrocławskiego Teatru Komedia, Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku i Teatrze Nowym w Słupsku. Ostatnio występuje na scenie stołecznego Och-Teatru.

Jest też lubianą aktorką filmową. Publiczność zapamiętała jej role z lat 70. w takich filmach jak "Brunet wieczorową porą" Stanisława Barei z 1976 r. i "Jak to się robi" Andrzeja Kondratiuka z 1974 r. Często bywa widywana w serialach telewizyjnych.

W latach 80. XX w. była członkinią Narodowej Rady Kultury. Należała do grupy aktorów, którzy nie chcieli bojkotować sceny polskiej po wprowadzeniu stanu wojennego.

W 2013 roku Emilia Krakowska uhonorowana została Nagrodą im. Ireny Solskiej, którą przyznała jej polska sekcja Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyki Teatralnej. Została również doceniona tytułem Gwiazdy Filmowego Sezonu podczas Lubuskiego Lata Filmowego w Łagowie oraz wyróżnieniem podczas Łódzkiej Wiosny Artystycznej. "Nagrody te - jak podkreślane to bywa w laudacjach - są w podzięce dla jej niezwykle udanej kreacji Jagny w filmie >>Chłopi<<, który okazał się być dla niej trampoliną kariery aktorskiej". O tej roli mówiła aktorka w wywiadzie dla PAP: - Traktowałam powieść Reymonta jako Biblię naszych tradycji, obyczajów i kultury. Pierwszy raz się z nią zetknęłam w liceum; miałam 15 lat i tę książkę otrzymałam jako nagrodę w konkursie recytatorskim. Dobrze pamiętam jej początek: "Jesienią, bodajże we wrześniu, na wsi odbywa się właśnie kopanie kartofli..." i pierwsze zdanie "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!".

"Miałam już 33 lata, kiedy grałam Jagnę, która w powieści ma niespełna lat dwadzieścia. Ale przecież jestem aktorką! A poza tym byłam do roli przygotowana; wcześniej zagrałam Jagnę sto razy w teatrze w przedstawieniu Teatru Ziemi Mazowieckiej przygotowanym na 10-lecie tej sceny".

"W filmie jednak odebrałam osobną lekcję pokory" - wspomina w wywiadzie aktorka - "kiedy wreszcie nauczyłam się perfekcyjnie doić krowy i czekałam na ujęcie, gdy Jagna doi, a Antek przychodzi do niej, aby ją namawiać na spotkanie. Operator filmował tak, że nie widać było moich świeżo nabytych umiejętności dojenia. Zaprotestowałam, ale reżyser powiedział tylko: >>to scena z Antkiem, a nie Kronika Filmowa o dojeniu krów<<".

Aktorka natomiast świetnie sobie radziła występując jako Jagna w tych wszystkich halkach, spódnicach, serdakach, fartuszkach, zapaskach i pasiakach. "Przeważnie się grało mając 20 kg wełny na sobie. Ale to nie były uszyte kostiumy, to były autentyczne ubrania i stroje skupione na potrzeby filmu, częściowo także przez Cepelię. Skoro tak się chłopki i chłopi ubierali, to i my aktorzy musieliśmy się w tym poruszać swobodnie. Dużo się przy tym nauczyłam, że na przykład inne pasiaki były >>do roboty<<, a inne >>do tańca<<, jeszcze inne na żałobne dni.

- A wieśniaczki w Wielki Piątek szły do kościoła tylko w fioletowo-czarnych - żałobnych pasiakach - dodaje aktorka. - I w tym widać siłę powieści Reymonta - w opisaniu kultury i obyczajów, a wszystko zgodnie z naturalnym rytmem czterech pór roku.

Aktorka wspomina też spotkanie z Jadwigą Chojnacką - Dominikową w jakieś 20 lat po serialu "Chłopi". - Rozmawiamy przy herbacie, a ona, ta wielka aktorka, mruczy po nosem "nie tak, nie tak to powinno być". "Co?" - pytam. "Nie tak to powinnam zagrać" - wybuchła. "W scenie, w której Jagnę, córkę moją wywożą na kupie gnoju na wozie zaprzężonym w dwa czarne woły, ja idę za tym wozem jak za pogrzebem, w milczeniu, a przecież powinnam krzyczeć, pazurami drapać, walczyć o dziecko" - mówiła tyle lat po realizacji filmu i serialu aktorka. To świadczy o tym, jak te role weszły nam w krew, jak ważyły w naszym życiu".

"Ale" - dodaje w lżejszym tonie - "choć w filmie zostałam pohańbiona, ze wsi wyrzucona, to teraz jestem honorową obywatelką Lipiec Reymontowskich. Już tak mam, że po przeszło 50 latach na scenie wszędzie widzę teatr - nawet w tej anegdocie".

Anna Bernat
Kurier PAP
21 lutego 2020
Portrety
Emilia Krakowska

Książka tygodnia

Wpadnij, to pogadamy...
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski, Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia

Roxana Songs
Krystian Lada
Lada wybrał na miejsce nagrania „Roxa...