W BTL nowości na nowy sezon

Zmiany w Białostockim Teatrze Lalek

Chciałbyś poczuć się przez chwilę jak reżyser teatralny? A może masz dziecko i już od małego chcesz je zaznajomić ze sceną? Taką możliwość będziesz mieć w BTL-u.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy po obejrzeniu wyremontowanej części BTL-u, jest niezwykła podłoga w sali prób. Wymalowana ręką Andrzeja Dworakowskiego, od lat współpracującego z teatrem, świetnie wpisuje się w styl białostockich Lalek. Skąd pomysł na takie niecodzienne zagospodarowanie kawałka przestrzeni? - Zależało nam, żeby ta podłoga mieściła w sobie coś z historii teatru - mówi Marek Waszkiel, dyrektor BTL-u. - Jakiś element starych afiszy, być może zdjęć aktorów. Myśleliśmy jak to zrobić, żeby można było po tym chodzić. Żeby można było ją wykorzystywać na co dzień, a równocześnie tę pamięć o teatrze zachować.

Dyrektor postanowił zwrócić się do Dworakowskiego. Ten stwierdził, że kiedyś w prywatnym domu u któregoś z plastyków widział taką podłogę. Była wylana żywicą na betonie. - I ten pomysł wydał nam się szalenie interesujący - zapewnia Waszkiel. - Po różnych próbach zatapiania w żywicy papierów, materiałów, zdecydowaliśmy się na wykonane ręką Andrzeja Dworakowskiego rysunki i grafikę. Oczywiście są też pewne elementy archiwalnych materiałów wtopione w tę podłogę. Sądzę, iż mogę śmiało stwierdzić, że ta nasza podłoga jest w pewnym sensie naszą dumą. I, z tego co wiem, nie ma takiej drugiej w Polsce.

- Mamy podłogę w której zaklęty jest kawałek historii teatru - mówi Marek Waszkiel, dyrektor Białostockiego Teatru Lalek

Niewątpliwie dumą BTL-u są również spektakle. I to właśnie w tej kwestii zespół teatru szykuje nam nie lada niespodziankę w nowym sezonie. Na początku września będziemy mieli okazję zobaczyć sztukę niezwykłą. "Pan Brzuchatek", bo o nim mowa, to spektakl skierowany do najmłodszych, bo już 2- i 3-letnich, widzów.

- Sztuka jest napisana na dwójkę aktorów - mówi Waszkiel. - Założenie jest takie, że w zasadzie dzieci powinny oglądać ten spektakl same. Bez rodziców. Wchodząc na salę teatralną wszyscy zdejmują buty, spektakl odbywa się w przestrzeń sali
prób. Mówi o budowaniu domu i zwiedzaniu jego kolejnych pięter - od piwnicy aż po strych i poddasze.

A na trochę starszych czeka druga, bardziej techniczna, część Piwnicy Lalek. Późną jesienią, najdalej na początku przyszłego roku w nowej przestrzeni widzowie będą mogli stanąć za pulpitem reżyserskim i pobawić się światłami, czy dźwiękiem.

Urszula Krutul
Gazeta Współczesna
6 sierpnia 2010

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia

Artyści w spocie przec...
Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska,...