W szkole teatralnej "przyznanie się" do bycia gejem nie wchodziło w grę

Jadwiga Jankowska-Cieślak

- Na korytarzu szkoły pewna pani pedagog, mijając chłopaka jej zdaniem właśnie zbyt "miękkiego", powiedziała półgębkiem: "To jest pedał, trzeba go wyrzucić" - mówi w wywiadzie dla "Repliki" Jadwiga Jankowska-Cieślak, wspominając homofobię panującą w szkołach teatralnych.

- Najważniejszy kontekst dla rozmowy stanowi jej rola Evy w filmie "Inne spojrzenie" z 1982 r., uhonorowana Złotą Palmą w Cannes
- Jankowska-Cieślak przyznaje, że w komunistycznej Polsce homoseksualizm był bardziej obiektem żartów, niż poważnych rozmów czy wyznań
- Mówi o homoseksualnych skłonnościach Krzysztofa Kolbergera
- W szkole teatralnej "przyznanie się" do bycia gejem nie wchodziło w grę, za to się wylatywało ze studiów - wspomina
- Nawiązuje też m.in. do odrzucenia roli u Stanisława Barei i coming outu Witolda Sadowego - najstarszego polskiego aktora. Mówi o jego związku

W czasach komunistycznej Polski zagrała lesbijkę. Na ekranie uwodziła Grażynę Szapołowską. Za rolę, uchodzącą dziś za jedno z najważniejszych dokonań w jej karierze, dostała nagrodę, o której marzy każda aktorka. Z polskich gwiazd do tej pory zdobyła ją jeszcze tylko Krystyna Janda za "Przesłuchanie". Jadwiga Jankowska-Cieślak, laureatka Złotej Palmy, w rozmowie z "Repliką" opowiada o homofobii, reakcjach na polski film o lesbijskiej miłości i orientacji seksualnej jednego ze swoich kolegów, Krzysztofa Kolbergera.

 

Jadwiga Jankowska-Cieślak o LGBT: miłość to miłość

- O tym, że Krzysiek Kolberger, mój kolega ze studiów, był gejem, czy raczej biseksualistą, dowiedzieliśmy się wszyscy lata później. W szkole teatralnej "przyznanie się" do bycia gejem nie wchodziło w grę, za to się wylatywało ze studiów - mówi w rozmowie z Rafałem Dajborem Jankowska-Cieślak.

Dodaje, że już na egzaminie wstępnym na studia aktorskie odrzucało się kogoś, kto wydawał się "za miękki". Na własne oczy i uszy widziałam i słyszałam, jak na korytarzu szkoły pewna pani pedagog, mijając chłopaka jej zdaniem właśnie zbyt "miękkiego", powiedziała półgębkiem: "To jest pedał, trzeba go wyrzucić" - mówi Cieślak.

Jak podkreśla, w czasach, gdy powstało węgierskie "Inne spojrzenie" nie mówiło się o gejach czy lesbijkach, a jeśli już ktoś poruszał temat homoseksualizmu, to tylko w prześmiewczy sposób. - Grając w 1981 roku Evę zakochaną w Livii, nie miałam na temat homoseksualizmu żadnej wiedzy – ale miałam przekonanie, że to nie ma znaczenia, bo miłość to miłość i nie jest ważne, czy łączy kobietę i mężczyznę, kobietę i kobietę, czy mężczyznę i mężczyznę - komentuje.

Wspomina wielkie zainteresowanie filmem międzynarodowej publiczności. - Miałam fankę, lesbijkę z Japonii, która chyba się we mnie zakochała... Hitomi przez cały tydzień jeździła i chodziła za mną, nie przeszkadzał jej ani mój mąż, ani moje dzieci, bo przebywanie w moim towarzystwie po prostu sprawiało jej przyjemność - wyznaje w "Replice".

Jadwiga Jankowska-Cieślak o coming oucie Witolda Sadowego

Jankowska odnosi się też m.in. do plotek, jakoby nie zagrała w "Zmiennikach" (odrzuciła rolę przebierającej się za taksówkarza Kasi Pióreckiej, którą ostatecznie zagrała Ewa Błaszczyk) ze względu na męski strój. Mówi również o aktorach i aktorkach, odrzucających z zasady rolę osób homoseksualnych, zalecając im zmianę zawodu.

W wywiadzie pojawia się też temat spektaklu "Błogie dni" Wojciecha Urbańskiego, w którym Jankowska-Cieślak gra u boku Jana Peszka w roli emerytowanego geja. - Nowe szefostwo Teatru Ateneum nie było zainteresowane dalszą eksploatacją tego przedstawienia, czego bardzo żałuję - przyznaje, podkreślając, jak ważny to dla niej spektakl - o odrzuceniu przez społeczeństwo osób starszych i właśnie homoseksualistów.

Jankowska-Cieślak komentuje też coming-out najstarszego polskiego aktora, Witolda Sadowego. - Zawsze podziwiałam związek Witolda Sadowego z Jankiem Ryżowem, jego wieloletnim partnerem. Jak się kochali i jak piękną parę stanowili. Jego coming out oznacza spełnione życie - puentuje.

Kim jest Jadwiga Jankowska-Cieślak?

Jadwiga Jankowska-Cieślak - absolwentka PWST w Warszawie, laureatka Złotej Palmy w Cannes, jako pierwsza polska aktorka, za węgierski film "Inne spojrzenie" (1981), dwukrotnie nagrodzona Złotym Lwem na FPF za role w "Sam na sam" (1977) i "Wezwaniu (1997), a także Orłem za kreację w filmie "Rysa" (2009). Była Magdą w "Trzeba zabić tę miłość" (1971), Kaliną "Mgiełką" w "Janie Serce" (1981), matką chłopców w "300 mil do nieba" (1981) czy Marią w "Szczęśliwym człowieku".

Współpracuje z warszawskimi teatrami, w ostatnich latach m.in. z Nowym Teatrem Krzysztofa Warlikowskiego, gdzie zagrała w spektaklu "Wyjeżdżamy". Za tę rolę nagrodzono ją na festiwalu Boska Komedia w Krakowie.

(-)
Onet.Kultura
1 sierpnia 2020

Książka tygodnia

Wpadnij, to pogadamy...
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski, Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia

Roxana Songs
Krystian Lada
Lada wybrał na miejsce nagrania „Roxa...