Weekend na Festiwalu

13. Festiwal Kamera Akcja: Łódź 13.10.2022 - 16.10.2022 r

Pomysły na weekend bywają różne, tymczasem wielu kinomanów wybrało właśnie FKA na formę spędzenia tych dwóch dni odpoczynku. Były to dni zamknięcia stacjonarnej jego części, więc warto przyjrzeć się, co można było przeżyć i jakie wrażenie pozostawiły po sobie filmowe spotkania.

Zarówno sobota, jak i niedziela obfitowały w emocje. Pierwszy z tych dni został otwarty seansem „The Mountain" (reż. Thomas Salvador, 2022) będącego filmem o ucieczce od codziennego życia, podróży w głąb siebie i pełnej niebezpieczeństw natury, a także o poszukiwaniu szczęścia i samorealizacji. Oda do natury, jej monumentalizmu i piękna łączy elementy realistyczne z fantastycznymi, pojawiającymi się około połowy filmu, przemieniając opowieść w nieco bardziej symboliczną i osadzoną w świecie metafizycznym.

Tego samego dnia wybrzmiało również dzieło polskiego debiutanta, reżysera i scenarzysty Tomasza Habowskiego. Film opowiadający historię nierównej relacji, kiedy to jedno „ciągle chce brać", a drugie „dać wszystko". Ponadto skupia się na odpowiednim przedstawieniu sylwetek głównych bohaterów, z którymi można się identyfikować: Robert – chłopak żyjący w cieniu ojca, pragnący czegoś dokonać samodzielnie, lecz wciąż postrzegany jest przez rodzinę jako nieudacznik; oraz Alicja – dziewczyna pracująca na swoje utrzymanie jako kelnerka, niegotowa na sławę, mająca pragnienia, na których spełnienie nie może sobie pozwolić w momencie życia, w którym narzuca jej to Robert. Dwie postaci o tak różnych celach ścierają się ze sobą, próbując tworzyć muzykę, a może i nawet chodzi o coś więcej? Widzimy wzloty, upadki, wszelkie nieporozumienia i niejasności między nimi, a pomiędzy te sytuacje wplatany jest także humor sytuacyjny sugerowany np. montażem, a niekoniecznie bezpośrednim dialogiem. Seans został zwieńczony spotkaniem z twórcą, w którym opowiadał on o przebiegu prac scenariuszowych nad filmem, procesie powstawania realizacji, a także oferował wskazówki potencjalnym przyszłym scenarzystom, wielokrotnie zaznaczając, że każdy z nich powinien przede wszystkim „mieć szacunek do własnego pomysłu".

Warto także wspomnieć o odbywającym się również w sobotę pokazie filmu „Beautiful Beings" (reż. Guðmundur Arnar Guðmundsson, 2022) – opowieści o dojrzewaniu, potrzebie akceptacji i poczucia przynależności do grupy, ale i samotności z subiektywnym spojrzeniem ukazywanym poprzez elementy wyjątkowych zdolności parapsychicznych. Temat przynależności „w stadzie" poruszony został także w filmie zakańczającym dzień - „Rodeo" (reż. Lola Quivoron, 2022), w którym bohaterka żyjąca z nielegalnych zajęć pragnęła dokonać czegoś wielkiego i zostać zapamiętaną, a przy tym także nie być samą w pielęgnowanej przez nią pasji do motocykli i rozwijać się w niej.

Nieco inna tematyka została podjęta w seansie zorganizowanym we współpracy z łódzkim muzeum sztuki, podczas którego pokazano zestawienie filmów dotyczących kosmizmu autorstwa Antona Vidokle, który „leczył" czerwienią, przedstawiał obecne problemy społeczne i gospodarcze, mówił o instytucji muzeum, a wszystko to jednocześnie będąc samemu sobie lektorem, ponieważ do obrazu dołączył komentarz voice-over.
Kolejny dzień, choć był nieco krótszy, to nie oznacza to, że dostarczał mniej wrażeń niż poprzedni. Rozpoczął się „Niebieską linią" (reż. Ursula Meier, 2022) – filmem francuskiej reżyserki, opowiadającym o relacjach rodzinnych, które musiały przyjąć pewne zmiany, ze względu na zakaz zbliżania się wydany agresywnej wobec matki córce. Z czasem ujawniają się tożsamości dwóch bohaterek, których bezpośrednio dotyczy cały problem, ale też i pozostałych członków rodziny czy znajomych nieuchronnie wmieszanych w całą sytuację. Dramat rodzinny przyjmuje w pewnym momencie zalążki konwencji kryminału, ale więcej zdradzać nie będę, ponieważ jest to kolejna z festiwalowych pozycji jak najbardziej warta uwagi. W niedzielę zostaliśmy uraczeni również pokazem filmu o historii kina („The Story of Film: A New Generation", reż. Mark Cousins, 2021), który przypominał udramatyzowany wideoesej, a po nim mogliśmy wybrać się na pokaz laureata Złotej Palmy w Cannes za najlepszy scenariusz "Boy from Heaven" (reż. Tarik Saleh, 2022) – o niezwykłym uczniu, ale I o opresyjnym systemie, który wykorzystuje, a po wykonaniu dla niego przysługi bez skrupułów wyklucza niepotrzebne mu już jednostki, pozbywając się ich.

Zwieńczeniem ostatniego dnia, ale i całej głównej części festiwalu była projekcja "IO" (reż. Jerzy Skolimowski, 2022) – polskiego kandydata do Oskara. Historia skoncentrowana na postaci osiołka zachęca nas do tego, byśmy wraz z nim towarzyszyli mu w przygodzie, gdy trafia do różnych nowych właścicieli. W każdym jednak momencie zauważamy kontekst – zazwyczaj zwierzę jest wykorzystywane do rozrywki, pracy czy ma zostać przerobione na mięso. Kiedy już zdarza się sytuacja, że trafia do rodziny byłego księdza potencjalnie mogącej stanowić mu dom, okazuje się, że jest ona zbyt zajęta własnymi sprawami, by otoczyć miłością kolejnego członka rodziny. Ciekawie poprowadzono ten fragment historii, ponieważ nawet my, widzowie, jesteśmy wprowadzeni w historie nowego bohatera do tego stopnia, że przez moment również zapominamy o protagoniście.

Podsumowując ten pozornie zwyczajny październikowy weekend, dostrzegłam, że w przeciągu paru dni udało mi się nabyć wiele nowych doświadczeń filmowych, uczestniczyć w ciekawych spotkaniach dostarczających np. wskazówek do pisania własnych scenariuszy, a także odwiedzić projekcje, gdzie poznać można było dzieła z każdego zakątku/a świata nawet te, które nie są przewidziane w polskiej dystrybucji (tak jak „Beautiful Beings").

Myślę, że zagwarantowano widzom odpowiednią jakość, pokaźną dawkę kultury i co najważniejsze - niepowtarzalne emocje, których wspomnienie będzie jeszcze długo mi towarzyszyć.

Marta Miniszewska
Dziennik Teatralny Łódź
14 listopada 2022
Wątki
KinoFani

Książka tygodnia

ahat ilī. Siostra bogów. Sceny dramatyczne
Wydawnictwo słowo/obraz terytoria Sp. z o.o.
Olga Tokarczuk, Zbigniew Mikołejko

Trailer tygodnia