Wiązanie pojedynczych głosów

Chór Collegium Medium Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

Od czego rozpocząć opowieść o tajemnicach śpiewania w chórze?

Pytanie to zaprowadziło mnie przed laty prosto do Chóru Collegium Medicum Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zespół to wyjątkowy, bo śpiewają w nim lekarze i studenci medycyny, a dyrygentem jest nikt inny, tylko sam prof. Janusz Stanecki, dziekan Wydziału Dyrygentury, Jazzu i Edukacji Muzycznej w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, prowadzący go od ponad dwudziestu lat. Salę prób odnalazłam bez trudu, bo dobiegał z niej śpiew. Weszłam w momencie szczególnym. Właśnie Marta Ronek, asystentka Akademii Muzycznej w Bydgoszczy prowadziła ćwiczenia „rozśpiewujące" zespół. Wydawało mi się, że uchwycę chwilę, w której usłyszę rozpoczynający śpiewanie pojedynczy głos. Nic podobnego. Każda „rozśpiewana" fraza była absolutnie zespolonym dźwiękiem. I wtedy zrozumiałam, że metafizyka zbiorowego śpiewania zawiera w sobie energię, o której warto dowiedzieć się jak najwięcej.

Brzmienie chóru zwiewne jak żagle

Chwilę tę pamiętam do dzisiaj, pomimo upływu wielu lat, bo zawarta w niej była magia chóralnego śpiewu. W jednym miejscu o tej samej porze zebrali się wszyscy ci, których połączyła harmonia dźwięku. Od tamtej pory, ilekroć jestem na koncercie, czy też na spektaklu operowym, w którym obok solistów występuje Chór, fascynuje mnie forma tego zbiorowego śpiewania. Tak jak na długo pozostał w mojej pamięci Chór Opery Nova w Bydgoszczy, który dosłownie zaczarował widzów swymi partiami w „Strasznym dworze" Stanisława Moniuszki, w reżyserii Natalii Babińskiej i pod kierownictwem muzycznym Macieja Figasa.
Nie zapomnę też brzmienia Chóru w „Poławiaczach pereł" Georga Bizeta w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego, pod batutą Pawła Przytockiego. W scenie, w której kapłanka Leila przybija do brzegu na pokładzie statku, głos chóru jest tak zwiewny jak żagle. Jak mgła, z której wyłania się jej postać zstępująca na brzeg.

Alty, soprany, tenory i basy
- Chór to śpiew zespołowy, a to oznacza, że jego poszczególni członkowie muszą się złączyć w jedno brzmienie. Każdy ma inny rodzaj głosu w określonym przedziale: w altach, sopranach, tenorach i basach. Więcej, jeden głos brzmi ostro, drugi ciepło i delikatnie, jeszcze inny przejmująco. I jeśli ktoś ma tendencję do wybijania się, musi z tego zrezygnować, ponieważ sens śpiewania w chórze polega na jego absolutnej spójności. I to jest prawdziwe wyzwanie, nie tylko w obszarze muzycznym, ale i osobowościowym – wyjaśnia prof. Janusz Stanecki, z którym rozmawiałam w bydgoskiej Akademii Muzycznej. – Chór nie jest dla kogoś, kto nie potrafi uświadomić sobie, że jest cząstką kilkudziesięcioosobowego zespołu. Poza tym, niezmiernie ważna jest przyjacielska atmosfera i chęć współdziałania wszystkich jego członków. I rola dyrygenta. To jego zadaniem jest „związać" każdy pojedynczy głos z drugim w taki sposób, żeby powstał jeden spójny chóralny śpiew.

- Poprzez wspólne śpiewanie rozwijamy się, nabywamy nowych umiejętności w każdym aspekcie. Każdy z nas jest solistą, który śpiewa zespołowo, zajmuje określone miejsce w zespole i mamy tego świadomość – powiedziała wówczas Barbara Iwańska. - Po prawej ręce dyrygenta chóru w niższym rzędzie stoją alty, a tuż za nimi basy. Lewa strona należy do sopranów, a drugi rząd za nimi do tenorów – wyjaśnia członek chóru, lek. med. Tomasz Jankowski, internista, reumatolog ze Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. dr. Jana Biziela w Bydgoszczy, a ja myślę, że jest to chyba jedyny podział, jaki istnieje w tej muzycznej wspólnocie.

Śpiewanie to eliksir życia
Dlaczego od kilku lat na świecie w coraz bardziej nowoczesnych społeczeństwach odradza się fenomen chóralnych śpiewów? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, muzycy, psycholodzy, lekarze nie stosują żadnych nadzwyczajnych metod. Prof. A. Robert Beck z Uniwersytetu Kalifornijskiego zaprasza do siebie regularnie miejscowy chór „Pacific". Poleca mu śpiewanie wybranych utworów Mozarta lub Beethovena i już po kilkunastu minutach pobiera próbki śliny, z której określa poziom immunoglobuliny typu „a". Okazuje się bowiem, że podczas śpiewania jej poziom w organizmie wzrasta aż o 240 procent. Warto przypomnieć, że immunoglobulina „a" jako antyciało, jest obecna we wszystkich śluzówkach ciała i im jest jej więcej, tym lepiej, ponieważ skutecznie utrudnia wnikanie do niego wszelkim niepożądanym alergenom i zarazkom chorobotwórczym. – Śpiewanie to najlepszy eliksir życia – twierdzi profesor. – Kto śpiewa jest zdrowszy, wzmacnia ciało i ducha, pomaga także lepiej funkcjonować swym uczuciom i wzmacnia potencjał intelektualny.

Wspólne śpiewanie jest przyjemnością
Śpiew chóralny ma ogromny wpływ na „chemię" naszego mózgu: reguluje, porządkuje i harmonizuje wiele procesów psychicznych. A to, że tak dzieje się naprawdę, potwierdza każdy z chórzystów. - Śpiewanie wzbogaca wewnętrznie, porusza wyobraźnię i wyzwala skojarzenia, które pozwalają w życiu budować nowe jakości. Tak jest w moim przypadku – mówił z pasją lek. med. Tomasz Jankowski, internista, reumatolog ze Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. dr. Jana Biziela w Bydgoszczy. - Wspólne śpiewanie to zdecydowanie najprzyjemniejsza część naszego życia, a łączy nas sympatia do muzyki. Każdy z chóru mógłby opowiedzieć swoją własną historię i podać motyw, dla którego wstąpił do chóru. To wielkie słowa, ale myślę, że wspólne śpiewanie jest przyjemnością. A jeśli jeszcze podoba się ludziom, jest to ogromna satysfakcja.

Radość śpiewania to podstawa Chóru
Śpiewanie w grupie sprzyja zachodzącym pozytywnym przemianom wewnętrznym u śpiewających. Uczy dystansu do własnego ego, bo kto swój głos łączy z drugimi w jedno brzmienie, rezygnuje z indywidualności. Ale chodzi o coś więcej. - Wspólny śpiew wytwarza niewidzialne, a może właśnie dlatego, silne i niezwykłe powiązania pomiędzy śpiewającymi. Rodzi w grupie harmonię i równowagę, wzmacnia poczucie zgodności. Jedność chóru nie tylko buduje się tylko podczas prób i występów. Więzy powstają także poza nimi, podczas wyjazdów na koncerty. Wspólna wigilia, andrzejki, spotkania po koncertach; atmosfera jaka im towarzyszy przekłada się bezpośrednio na jakość śpiewania, na zaangażowanie w śpiew. W przypadku tego chóru zgranie jest bardzo wysokie i jest to naszą wizytówką – kontynuuje prof. Janusz Stanecki. - A świadczą o tym zdobywane nagrody.
- Uważam, że radość śpiewania jest podstawą chóru. Zauważyłem, że każde zajęcie wykonywane poza zawodowymi obowiązkami dostarcza jej najwięcej. Jeśli ludzie traktują śpiewanie jako obowiązek to praca z takim chórem nie jest łatwa. Amator, który śpiewa poza swoimi obowiązkami, zupełnie inaczej przeżywa wspólne śpiewanie niż muzycy zajmujący się nim zawodowo – wyjaśniał dalej prof. Stanecki. - Śpiewanie w chórze nie tylko czyni nas radośniejszymi, pozytywnie działa na psychikę, ale też i wyznacza określa pewne postawy na przyszłość. Byli członkowie chóru przyprowadzają swoje dzieci na poranki muzyczne, stąd, jestem w pełni świadomy tego oddziaływania psychologicznego. Coś jest w tym wspólnym śpiewaniu, bo i życie jest łatwiejsze, a po koncercie tak trudno zaraz rozejść się i pojechać do swych domów.

Śpiewanie to odskocznia od codziennego życia
- Śpiewanie jest odskocznią od codzienności, spełnieniem pasji i daje mi wielką radość. Kto nigdy nie śpiewał w chórze, ten nie może sobie tego wyobrazić. Doznaje się niesamowity wrażeń. Warto spędzać wiele godzin na próbach, by potem mieć poczucie satysfakcji z dobrze zaśpiewanego koncertu. A to, czy coś przekazaliśmy, widzimy w reakcji publiczności, i wtedy czuje się, że jest się tą małą cząstką w wielkim akcie tworzenia i to jest osobliwe, niepowtarzalne – wspominała Barbara Iwańska. - Śpiewanie uzależnia. Tydzień bez prób jest czasem „straconym". Mnie nie było półtora roku, wróciłem, bo brakuje mi poczucia wspólnoty i śpiewania – dodał Tomasz Jankowski.

Głos ludzki najpiękniejszym instrumentem
- Wyjątkowych wrażeń dostarcza śpiewanie w kościołach, wytwarzających stosowny klimat. Kiedy w nich śpiewamy, wibracja dźwięków dosłownie spaja się z otoczeniem. Nie zapominajmy, że śpiewanie chóralne stworzone jest do wykonywania w pomieszczeniach zamkniętych. Fale głosowe muszą się odbijać a nie rozchodzić i nie powracać. Budowniczowie starożytnych amfiteatrów byli prawdziwymi mistrzami, ponieważ w nich głos wcale się nie rozchodzi. Kamienne wnętrza starych kościołów mają wyjątkową akustykę. Do programu sakralnego kościół jest idealnym miejscem wnętrzem, ponieważ atmosfera od razu staje się wyjątkowa – wyjaśniał prof. Janusz Stanecki. - Głos ludzki jest tym, co jest najbardziej naturalne. Można metaforycznie określić go jako najpiękniejszy instrument. Myślę, że nie jest zbadany do końca – dodaje profesor. - „Coś" musi być w tym śpiewaniu, skoro po koncertach tak trudno zaraz rozejść się.

I podobnie było po zakończonej próbie. Myślę, że to wcale nie nagły wiosenny deszcz, który lunął wówczas z chmur nie zatrzymał chórzystów stojących na schodach Collegium Medicum, nucących nadal pieśni, lecz magia wspólnego śpiewania. A ja miałam wrażenie, że w każdą kroplę deszczu wpada jedna nuta.
___

INFO:
W Chórze Collegium Medicum Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu śpiewają studenci medycyny oraz lekarze. Chór prezentuje dorobek różnych epok od renesansu, aż po współczesność, sięgając w swoim programie po bogactwo stylów: muzyki ludowej, sakralnej, ortodoksyjnej, gospel i rozrywkowej. Od 25 lat zdobywa główne nagrody na europejskich międzynarodowych festiwalach chóralnych. Jego dyrygentem jest prof. Janusz Stanecki, dziekan Wydziału Dyrygentury, Jazzu i Edukacji Muzycznej w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy.
W ubiegłym roku - 2019, Chór Collegium Medium zdobył - III Nagrodę w kategorii chórów mieszanych na Międzynarodowym Konkursie Chóralnym w Tokio – 2019 ( Chór Kameralny Akademii Muzycznej ) oraz I Nagrodę i Nagrodę Specjalną im. T. Zografskiego na Międzynarodowym Konkursie Chóralnym w Ohrid, w Macedonii.

Ilona Słojewska
Dziennik Teatralny Bydgoszcz
22 lutego 2020

Książka tygodnia

Tajemnicze dziecko
Wydawnictwo Media Rodzina
E.T.A. Hoffmann (Ernst Theodor Amadeus Hoffmann)

Trailer tygodnia

Malta Festival Poznań ...
Michał Merczyński
Dziś ogłaszamy kolejne wydarzenia, kt...