Więcej mi Bóg nie pozwolił (4)

Inspiracje Jerzego Grotowskiego i misja Teatru Laboratorium

Jerzy Marian Grotowski urodził się 11 sierpnia 1933 roku w Rzeszowie. Jego ojciec był inżynierem leśnikiem, a matka nauczycielką. W 1951 roku rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkole Aktorskiej im. Ludwika Solskiego. Następnie udał się na studia reżyserskie do moskiewskiego Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej, gdzie zetknął się podobnie jak Juliusz Osterwa z naukami Konstantego Stanisławskiego. Jeszcze podczas studiów poważnie myślał o przeniesieniu się na orientalistykę, ponieważ sztuka i kultura wschodu była jego równorzędną pasją – co znacznie wpłynęło na rozwój jego konceptu w dalszej pracy z aktorami w Teatrze Laboratorium.

 W czasie wojny chodził do szkoły wiejskiej w Nienadówce, gdzie jednym z ważniejszych przedmiotów była religia, do której młody Grotowski musiał się sumiennie przygotowywać, żeby uniknąć kar cielesnych. Był to przełomowy moment w umyśle młodego chłopca, który pozostawił ogromny ślad i miał bezpośredni wpływ na dalszą pracę twórczą. Potajemnie na strychu nad chlewem w gospodarstwie w którym się wychował, czytał wnikliwie i analizował otrzymaną również w tajemnicy Ewangelię i było to dla niego bardzo ważne doświadczenie.

Podobnie w Teatrze Laboratorium niektóre teksty czytano w ukryciu i konspiracyjnie, często nawet w tajemnicy przed niektórymi członkami zespołu. Wśród tekstów czytanych w ukryciu był utwór „Pieśń Duchowa" Jana od Krzyża, której treść Grotowski ujawnił tylko Ryszardowi Cieślakowi - późniejszemu odtwórcy głównej roli w spektaklu „Książę Niezłomny".

Według Grotowskiego w okolicznościach pustkowia i samotności literatura zakazana miała większa moc i siłę oddziaływania, dlatego często praktykował takie czytania tworząc niebywałą otoczkę mistycyzmu i tajemnicy wokół konceptów i realizacji przygotowywanych dzieł. W ten sposób chronił dostęp do swoich inspiracji z których czerpał sceniczną mądrość i powagę realizowanych przedstawień. Jeszcze w czasach studenckich w samotności i potajemnie czytał dzieła Mieczysława Limanowskiego, czy maszynopis Adama Bunscha „Autor w Reducie" - gdzie odnalazł notatki i obserwacje samego Juliusza Osterwy.

Inaczej było w Teatrze Reduta, gdzie Juliusz Osterwa wraz z Mieczysławem Limanowskim organizował wspólne czytania i omówienia między innymi utworu „Studium o Hamlecie" według Stanisława Wyspiańskiego, jednakże Grotowski skrywał wiele tajemnic przed realizacją jednego z najbardziej znanych przedstawień XX wieku - „Książę Niezłomny". Po tej premierze zdecydował się ujawnić swoją skrywaną przez wiele lat tajemnicę o wielkiej inspiracji.

„Książę Niezłomny" według Calderona w przekładzie Juliusza Słowackiego, był pierwszą wrocławską premierą Teatru Laboratorium, która miała miejsce 25 kwietnia 1965 roku, choć prace nad tym dziełem rozpoczęły się jeszcze w Opolu i Grotowski planował włączyć ten spektakl do repertuaru w sezonie 1963 – 1964. Ostatecznie prace nad tym wyjątkowym utworem rozpoczęto wiosną 1964 roku.

„Książę Niezłomny" w reżyserii Jerzego Grotowskiego był fenomenalnym studium o niezłomności. Z wątku głównego został usunięty konflikt między Portugalczykami, a Maurami w taki sposób, by uwydatnić poświęcenie i siłę Don Fernanda. Natomiast celowość tej realizacji skupiła się na propagowaniu postawy głównego bohatera dążącego ku istocie wyższej i bezkompromisowej wierze w ideologie nadrzędną tworzącą obraz duchowo czysty i prowadzący do wyzwolenia z podstępnych planów i okrucieństwa okalającej sytuacji dramatycznej.

W ten sposób reżyser uzyskał obraz wiążący się z ideologią chrześcijańską i żywotem samego Chrystusa, pozbawionego wsparcia w drodze męczeńskiej. Również główny bohater odziany w białą przepaskę na biodrach i koszulę tworzył symboliczny obraz niewinności i bezradności człowieka wobec panującego zła i zdegradowanego człowieczeństwa. Stworzona sytuacja dramatyczna była tak wieloznaczna, iż postać tytułowego księcia mogła być kojarzona również z odzwierciedleniem samego Juliusza Słowackiego, który po napisaniu przekładu przyznawał się do identyfikacji z głównym bohaterem opracowywanego dzieła.

Miejsce prowadzenia akcji zaprojektowane przez Jerzego Gurawskiego zlokalizowane było wokół centralnie osadzonego podwyższenia, które według wielu interpretacji mogło być kojarzone z czymś w rodzaju ołtarza ofiarnego, czy miejsca przeprowadzania zabiegów laboratoryjnych. Usytuowanie widza na podwyższeniu wokół akcji dramatu miało też swoją wyznaczoną rolę. Publiczność siedziała na twardych wznoszących się drewnianych ławach i miała się przyglądać sytuacji jakby była uczniami obserwującymi na sali wykładowej „operację", przeistoczenia głównego bohatera w metafizyczną czystość niezłomności w wierze. Tytułowy bohater leżał na deskach scenicznych w ostatnich scenach konania, a jego układ ciała wpisywał się w model wszechświata i idei mikrokosmosu. Również w tej inscenizacji można zauważyć, iż była ona inspirowana modelem hiszpańskiego teatru corralowego, natomiast wielopłaszczyznowa nić interpretacyjna zbliżała się w swej strukturze do dzieła oryginalnego.

Po premierze „Księcia Niezłomnego" w 1966 roku Jerzy Grotowski modyfikuje znak symbolizujący Teatr Reduta i wpisuje w niego literę L od nazwy własnego teatru Laboratorium, pozostawiając charakterystyczne dla zespołu Osterwy okręgi. W tym momencie ujawnił swoje zapatrywania na temat ważnej roli redutowców w teatrze międzywojennym. Poprzez swą identyfikację potwierdził, że dla niego Reduta była zjawiskiem najistotniejszym w swoim czasie ze względu na wielopłaszczyznowe badania nad istotą warsztatu aktorskiego oraz ideologię etyczną w zespole.

Grotowski przyznał się, iż byłby niezwykle dumny, gdyby jego działalność została uznana za kontynuację tradycji moralnych Reduty. Dla niego Teatr Reduta był jedynym teatrem, który miał tak silnie nakreśloną wizję i misję swojej działalności i konsekwentnie ją realizował, ponieważ już sam symbol można interpretować jako nieustanne dążenie do doskonałości.

Grotowski zapewne myślał już o tej inicjacji wcześniej, ale zdecydował się ujawnić swój koncept w momencie, gdzie jego teatr był już uznanym teatrem awangardowym, po siedmiu latach działalności. Było to ujawnienie tajemnicy o skrywanej ideologi, którą sukcesywnie wdrażał w swój teatr Laboratorium od momentu powstania. Jego głębokie zainteresowanie Redutą ujawniały się na wielu płaszczyznach, między innymi podczas pracy nad interpretacją ról aktorskich, czy w samodzielnej pracy reżyserskiej. Również podobnie jak Osterwa w pierwszym okresie działalności Teatru Reduta chciał pielęgnować w dramaturgi sztukę polską i marzył jeszcze przed objęciem kierownictwa „Teatru 13 Rzędów" w Opolu w 1959 roku o tym, by teatr służył temu co w literaturze polskiej najważniejsze, a dramaturg był jednolitą częścią zespołu. Również sama idea Teatru Laboratorium bez wątpienia była inspirowana działaniami legendarnego Teatru Reduta.

Realizacja „Księcia Niezłomnego" stała się swoistym katalizatorem i osobistym wyznaniem Jerzego Grotowskiego dla którego ten spektakl był niezwykle istotnym przedsięwzięciem, a zarazem przełomowym wyznaniem dotyczącym tworzenia ideologi teatru całkowicie oddanego prawdzie. Grotowski podobnie jak Osterwa skupił pasjonatów oddanych zarówno w pracach nad rolą aktora na scenie i inscenizacją. Teatr Laboratorium był niemalże teatrem sakralnym, gdzie adepci sztuki aktorskiej przechodzili szereg ciężkich prac obarczających ciało, umysł i duszę trudnymi przełamaniami wewnątrz osobowymi, co też wprowadzał w swoim teatrze Osterwa, który uważał, że teatr stworzył Bóg dla tych, którym nie wystarcza kościół.

Taka ideologia miała zwolenników, ale też i przeciwników uważających oba te teatry za głoszenie herezji. Zarzucano im megalomanie i przewartościowaną ideologię, która nie miała pokrycia w realizowanych przedsięwzięciach. Zarzucano Grotowskiemu, że nie ma widowni na jego spektaklach, a Osterwie, że jest przeorem zakonu beztalentek i prafialnym Apollo oraz wiele innych obraźliwych sformułowań, które można uznać, za pokierowane uczuciem zawiści i zazdrości środowisk teatralnych w ówczesnym czasie.

Można podsumować, iż obaj artyści szukali swego przeznaczenia w woli opatrzności i to dawało obojgu siłę, która dla wielu była po prostu nieosiągalna lub nieczytelna. Oboje wybrali „Księcia Niezłomnego" na pewno nie dla poklasku i sławy, tylko po to by zrealizować swój duchowy manuskrypt, który pokazywał drogę ale nie wyznaczył kierunków i nie ograniczył pola działania dla przyszłych pokoleń twórców i inscenizatorów tego ważnego dla historii teatru utworu.

Magdalena Hierowska
Dziennik Teatralny
8 lutego 2020
Portrety
Juliusz Osterwa

Książka tygodnia

Tajemnicze dziecko
Wydawnictwo Media Rodzina
E.T.A. Hoffmann (Ernst Theodor Amadeus Hoffmann)

Trailer tygodnia

Malta Festival Poznań ...
Michał Merczyński
Dziś ogłaszamy kolejne wydarzenia, kt...