Wilcze prawa

"W brzuchu wilka" - reż. Dariusz Wiktorowicz - Teatr Dzieci Zagłębia w Będzinie

Wilk jako uosobienie zła i nietłumionej agresji oraz ofiara w postaci Czerwonego Kapturka - brzmi znajomo? "W brzuchu wilka" Teatru Dzieci Zagłębia nie jest jednak wiernym odtworzeniem znanej bajki, lecz autorską próbą zmierzenia się z jej interpretacją. Akcja spektaklu nie koncentruje się na zawartości koszyczka z wiktuałami, a na problemach związanych z ludzką seksualnością i budzącym się pożądaniem.

Będziński spektakl to pierwsza polska realizacja tekstu Roberta Jarosza, który wygrał Konkurs na Sztukę Teatralną dla Dzieci i Młodzieży w Poznaniu. Bajka – przybierająca tu wymiar archetypicznej opowieści na temat dobra i zła – przeznaczona jest zdecydowanie dla starszych widzów. Stąd też Teatr Dzieci Zagłębia zaprasza na spektakl dorosłych i młodzież od 16 roku życia.

W przedstawieniu występują: Elżbieta Okupska, Tomasz Dajewski, Agnieszka Chodźba, Patrycy Hauke, Karol Kojkoł, Michał Kusztal. Swojego głosu użycza również reżyser – Dariusz Wiktorowicz. Poza głównymi bohaterami, znanymi z tradycyjnej wersji opowieści, na scenie pojawiają się dziennikarze oraz chór drwali o oczywistym antycznym rodowodzie.

„W brzuchu wilka” przyciąga uwagę przede wszystkim za pomocą oprawy muzycznej i scenograficznej. Ważnym akcentem jest tu mocna, rockowa muzyka – za tego typu efekty odpowiedzialni byli Mateusz Wiktorowicz  i Michał Makulski. Współgra ona z reżyserią świateł, wizualizacjami i animacjami komputerowymi, wykonanymi przez Mateusza Makselona. Wszystko to decyduje o wyjątkowo mrocznym charakterze spektaklu.

Na uwagę zasługuje także scenografia Pavla Hubicki. Najważniejszym jej elementem jest półprzezroczysta ściana, dzieląca scenę na dwie przestrzenie. Pozwala ona podglądać wydarzenia, dziejące się w tle. W zależności od potrzeb może również przekształcić się w lustro, pokazując jak przedstawione tu zło ulega zwielokrotnieniu.

Za przemoc nie odpowiada tutaj bowiem jedynie wilk. Tłum reporterów podsyca atmosferę, wytworzoną wokół tej postaci. W dodatku Czerwony Kapturek nie jest wcale niewinnym dziewczęciem... „W brzuchu wilka” to w dużej mierze spektakl właśnie na temat odpowiedzialności.

W tak pomyślanym przedstawieniu – mającym, jakby na to nie patrzeć, przesłanie stricte edukacyjne – trudno nie otrzeć się o banał. Tę cienką granicę przekracza z całą pewnością zakończenie sztuki. Jednak to właśnie ta dosłowność (wraz z efektami muzycznymi i wizualnymi) decyduje o charakterze spektaklu.

Barbara Englender
Dziennik Teatralny Katowice
12 października 2012

Książka tygodnia

Nice, cosie i duchy. Eseje o sztuce
Pewne Wydawnictwo
Michał Krawczyk

Trailer tygodnia

"Powrót" - reż. Michał...
Michał Zdunik
Bywa tak, że odwiedzamy dom rodzinny ...