Wilk w Będzinie

"W brzuchu wilka" - reż: Dariusz Wiktorowicz - Teatr Dzieci Zagłębia w Będzinie

Najnowsza polska prapremiera w Teatrze Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie to całkowicie niezwykły spektakl przeznaczony dla widzów od lat 16 zatytułowany "W brzuchu wilka"

Robert Jarosz dramatopisarz, reżyser a zarazem autor „W brzuchu wilka” był wielokrotnie nagradzany za swoja twórczość. Realizowany obecnie w będzińskim teatrze tekst Jarosza zdobył nagrodę główną w Konkursie na Sztukę Teatralną dla Dzieci i Młodzieży w Poznaniu.

Spektakl ten jest oryginalnym studium relacji przestępcy i ofiary, które wykorzystuje bajkowe motywy z historii o Czerwonym Kapturku i Wilku. Jak każdą opowieść, i tę można przedstawić przynajmniej na dwa sposoby. Realizatorzy będzińskiej prapremiery zdecydowali się opowiedzieć o dojrzewaniu, o mrocznych emocjach, o dwuznacznej, erotycznej relacji między młodą dziewczyną, a dojrzałym mężczyzną.

Opierając się również na słynnych analizach bajek dokonanych przez Bruna Bettelheima, twórcy spektaklu dają nam przyczynek do rozważań o istnieniu i znaczeniu agresji w życiu człowieka. Postać Wilka, będąca kreatorem zdarzeń scenicznych, wzorowana jest na sylwetkach seryjnych morderców, którzy przeniknęli do społecznej świadomości poprzez media. Bowiem tekst „W brzuchu wilka” to także opowieść o odpowiedzialności, jaką ponoszą media za kreowanie osób moralnie niejednoznacznych i podejrzanych.

Wilk zmusza nas także do zastanowienia się, ile zła jest w każdym z nas, bo przecież każdy z nas ma swój gen zła, każdy z nas jest potencjalnym mordercą. Ale czy Wilk ma rację?
Obok Wilka pojawia się także Czerwony Kapturek, Kim jest ta dziewczyna? Jakie są jej relacje ze światem? Jakie relacje z matką? Z rodziną? Stawiamy te i inne pytania, szukając odpowiedzi na ile matka przygotowała swoje dojrzewające dziecko do pełnienia roli kobiety w społeczeństwie. Przewrotnie pojawiają się także pytania o to, czy przypadkiem sama córka nie jest także współwinna tragedii, jaka staje się jej udziałem - poprzez sam fakt, że dojrzewa, chce być ładna i atrakcyjna, przez co mimowolnie staje się kusicielką. Czy to jej wina?

Inscenizacja Dariusza Wiktorowicza w sposób szczególny czerpie inspirację z tradycji teatru plastycznego, który buduje niezwykle zmysłowe relacje sceniczne, przy pomocy wysmakowanych obrazów, pełnych gry półcieni, zarazem niepokojących i intrygujących. Nowoczesna scenografia i ostra, rockowa muzyka dopełniają ten wyrafinowany i mądry teatr.

Spektakl dofinansowany został ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Edukacja kulturalna”.

(-)
Materiał Teatru
21 września 2012

Książka tygodnia

Nice, cosie i duchy. Eseje o sztuce
Pewne Wydawnictwo
Michał Krawczyk

Trailer tygodnia

"Powrót" - reż. Michał...
Michał Zdunik
Bywa tak, że odwiedzamy dom rodzinny ...