Wojciech Bogusławski (1757-1829)

Aktor, reżyser, dyrektor teatru.

Urodził się 9 kwietnia 1757 w Glinnie k. Poznania. Zmarł 23 lipca 1829 w Warszawie. Wojciech Romuald Bogusławski. Był synem Leopolda Bogusławskiego herbu Świnka, rejenta ziemskiego poznańskiego, i Anny Teresy z Linowskich herbu Pomian, ojcem Rozalii Bogusławskiej, Stanisława i Teodora Bogusławskich. Możliwe, że był także ojcem Bogusławskiej, niewiadomego imienia aktorki wileńskiej.

Jego ojciec pochodził z drobnej szlachty i odziedziczył tylko część wsi w Kaliskiem; własną pracą dorobił się wsi Glinno pod Poznaniem, ale utracił ją w 1777. Matka umarła wcześnie, zawdzięczał jej jednak koligacje, bardzo przydatne w jego późniejszej działalności.

Studia odbywał w różnych miastach, najdłużej w Krakowie (1770-73); ukończył je w Warszawie u pijarów. Latem 1773 przebywał, zdaje się, na dworze Sołtyka w Krakowie i uczestniczył w przedstawieniach amatorskich. W 1775 został oddany jako kadet do pułku gwardii pieszej litewskiej stacjonującej w Warszawie. Tu dosłużył się stopnia podchorążego, poczym wystąpił z wojska (dymisja nosi datę 24 lutego 1778). Po krótkiej nauce, której udzielał mu ówczesny antreprener, Louis Montbrun, debiutował jako aktor w komedii "Fałszywe niewierności", w roli Walerego. Tego samego lata spróbował swych sił jako autor adaptując francuską komedię "Amant, autor i sługa", a także jako śpiewak operowy (Antek w "Nędzy uszczęśliwionej", 11 lipca 1778). Zaangażowany na stałe, pogłębiał swe umiejętności; gry aktorskiej uczył go wówczas francuski aktor Victoire Dainville. 7 kwietnia 1781 po zamknięciu sezonu wyjechał do Lwowa i występował tam w zespole Tadeusza i Agnieszki Truskolaskich, wrócił jednak do Teatru Narodowego (pierwszy występ 12 marca 1782), obejmując stanowisko reżysera. Popierany, jak sam wyznaje, przez inspektorów królewskich do spraw teatru, Franciszka Woynę i Augusta Moszyńskiego, wywierał coraz większy wpływ na losy tej instytucji. W 1783 został dyrektorem zespołu polskiego w antrepryzie Jerzego Marcina Lubomirskiego (inauguracja 7 maja), a po jej załamaniu - samodzielnym antreprenerem (inauguracja 7 września). Niezmiernie ruchliwy i przedsiębiorczy, organizował już wtedy przedstawienia poza Warszawą. W początku 1783 uruchomił własny teatr w Poznaniu (latem przejęty przez Lubomirskiego i chyba jeszcze tego roku zamknięty); w 1784 dał cykl występów w Dubnie, podczas kontraktów (styczeń) i w Grodnie, podczas sejmu (październik, listopad). Przyjęty do loży wolnomularskiej w Dubnie, w 1784 został afiliowany w warszawskiej Świątyni Izis. Wolnomularzem był aż do rozwiązania lóż w Królestwie Polskim, za rządów pruskich w Świątyni Mądrości, potem znowu w Świątyni Izis, i doszedł do stopnia III. W styczniu 1785 znów występował ze swoim zespołem w Dubnie. Stamtąd wrócił do Warszawy, nie wznowił jednak przedstawień, lecz udał się z większością aktorów na Litwę. Różne okoliczności każą się domyślać, że popadł wówczas w niełaskę u Stanisława Augusta. W 1785 w zimie założył stały teatr polski w Wilnie i prowadził go przez pięć lat. W styczniu każdego roku dawał przedstawienia w Dubnie; nadto w 1789 występował ze swoim zespołem we Lwowie i w Grodnie. Wezwany, jak twierdził, przez samego króla, przyjechał z aktorami wileńskimi do Warszawy w początku 1790, po występach w Dubnie, i objął powtórnie antrepryzę Teatru Narodowego (pierwsze przedstawienie po powrocie 14 lutego, jeszcze na zasadzie występów gościnnych; inauguracja nowej antrepryzy 7 września 1790). Odtąd przez cztery lata grywał tylko w Warszawie.

Ścisłe związki ze stronnictwem patriotycznym, którego wysiłki popierał i propagował, wyrobiły mu wysoki autorytet społeczny. Po klęsce 1792 pozostał wierny królowi, nie ukrywając jednak wrogości wobec Targowicy. Wedle wiarygodnych informacji przystąpił do spisku i na jego polecenie napisał operę "Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale" wystawioną 1 marca 1794, dość powszechnie uważaną za "pobudkę do rewolucji". Osip Igelström zawiesił przedstawienia "Cudu" i podobno chciał aresztować Bogusławskiego (do czego wszakże nie doszło). Podczas powstania Bogusławski pracował w Deputacji Indagacyjnej badając korespondencję Targowiczan zdobytą 18 kwietnia. Następnie na żądanie Rady Najwyższej Narodowej otworzył teatr (11 października 1794) i prowadził go niemal do upadku Warszawy. Na krótko przed szturmem Pragi wysłał część kostiumów i rekwizytów do Zdanowic pod Jędrzejowem; 4 listopada 1794 sam udał się do tej miejscowości. W końcu grudnia pojechał stamtąd do Lwowa, gdzie zorganizował t. pol. dzierżawiąc budynek od niem. antreprenera. (Tylko przez dwa sezony był samodzielnym antreprenerem dwóch zespołów, polskiego i niemieckiego, 1796-98.) W maju 1799 wrócił do Warszawy i po raz trzeci został antreprenerem Teatru Narodowego (inauguracyjne przedstawienie 31 sierpnia 1799). Zmuszony do walki z konkurentem niemieckim, K.K. Dobbelinem, popadł w zatarg z władzami pruskimi (tzw. afera Ottona z Wittelsbach, początek 1801). Swego rodzaju ugoda, zawarta w Poznaniu z Ottonem Vossem, ministrem Prus Południowych (3 VII 1801), zażegnała niebezpieczeństwo; wbrew oczekiwaniom Dobbelina Bogusławski nie został aresztowany ani wysiedlony i nadal prowadził swój teatr. W jesieni 1804 utworzył zespół niemiecki i utrzymywał go - obok polskiego - do wiosny 1806. W ten sposób udaremnił zamiary niemieckiego rywala i obronił dla swego teatru swobodę ruchów w całych Prusach Południowych. Zimą grywał w Warszawie, wiosną i latem w Kaliszu (1800-05), w Poznaniu (1800-06, wyjąwszy rok 1804), we wrześniu także w Łowiczu (1799-1806, wyjąwszy rok 1804). Za czasów Księstwa Warszawskiego nadal urządzał wyprawy do Kalisza (1808-11), do Poznania (1807-10) i do Łowicza (1807). Pojedyncze cykle przedstawień dał w Białymstoku (wrzesień, październik 1808), w Krakowie (sierpień, wrzesień, październik 1809) i w Gdańsku (sierpień, wrzesień 1811). W 1810 poczyniono na wniosek Bogusławskiego pierwsze kroki w kierunku upaństwowienia Teatru Narodowego. Powstała Dyrekcja Rządowa (z Julianem Ursynem Niemcewiczem jako prezesem), a teatrowi przyznano subwencję w wysokości 36 000 zł rocznie. W zamian za tę pomoc Bogusławski zorganizował Szkołę Dramatyczną (otwarcie 4 czerwca 1811) i utrzymywał ją własnym kosztem do końca swej antrepryzy. Utworzył również Fundusz Wysłużonych Aktorów. W 1814 sprzedał swe uprawnienia i ruchomości teatralne swojemu zięciowi, Ludwikowi Osińskiemu. Ostatnie przedstawienie antrepryzy Bogusławskiego odbyło się 30 kwietnia 1814. Odtąd Bogusławski był już tylko aktorem w zespole Ludwika Osińskiego; latem występował jednak na własną rękę, początkowo z własnym zespołem (Kalisz, czerwiec i lipiec 1815), później sam w zespołach innych antreprenerów: w 1816 (Wilno, maj i czerwiec; Poznań, czerwiec) i w 1817 (Wilno, czerwiec i lipiec; Mińsk Litewski, wrzesień). W 1823 jako zastępca L. Osińskiego stał na czele wyprawy Teatru Narodowego do Płocka (maj, czerwiec), Poznania (czerwiec, lipiec) i Kalisza (lipiec). W 1825 otrzymał tytułem emerytury dzierżawę rządowego folwarku Jasień w ekonomii Lubochnia. Tam urządził swą główną siedzibę, jednak zimą nadal występował w Teatrze Narodowym. Ludwik Osiński wycofał się wówczas z antrepryzy. W teatrze powstało zrzeszenie, a Bogusławski wszedł do jego władz, najpierw jako członek komitetu doradczo-kontrolnego (14 lipca 1825), potem przewodniczący komitetu kierowniczego (24 lutego 1826). Po mianowaniu nowych dyrektorów (Ludwik Osiński i Ludwik Dmuszewski, 1 czerwca 1827) wystąpił już tylko trzy razy, po raz ostatni jako Fryderyk II w komedii "Koszyk wiśni" (20 listopada 1827). Latem 1829 bawił w Warszawie, być może przypatrując się koronacji Mikołaja I, tu zachorował i po kilkutygodniowej chorobie zmarł w dzierżawionym od dawna dworku na Nowolipkach.

Jako aktor zaczynał od ról amantów. Miał do nich, zdawałoby się, doskonałe warunki. Wysoki (177 cm wzrostu), bardzo szczupły, ale proporcjonalnie zbudowany, był powszechnie chwalony za swoje obejście "nadzwyczaj zręczne", "najdelikatniejsze". Oczy miał niebieskie, wejrzenie ujmujące, głos niski, podobno "prześliczny". Nigdy jednak nie dorównywał najsławniejszym amantom tego czasu. Pierwsze sukcesy przyniosły mu role basso buffo caricato we włoskich operach, które sam tłumaczył i wystawiał poczynając od 1779. Najwyżej wzniósł się jako aktor w czasach swej drugiej antrepryzy. Wtedy to stworzył typ sceptycznego, ale zarazem pogodnego "mędrca z ludu", zwycięsko pokonującego wszelkie przeciwności, najpełniej wypowiadającego się w stosownej "piosneczce". W 1790-94 powstały trzy kolejne wcielenia tej postaci: Stary Dominik ("Taczka occiarza"), Ferdynand Koki ("Henryk VI na łowach") i Bardos ("Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale"), wszystkie w sztukach, które Bogusławski sam sobie przerabiał dostosowując ich treść do swoich celów. Czwartą rolą tego rodzaju był woziwoda Mikeli w "Dwóch dniach trwogi". Poczynając od lat dziewięćdziesiątych coraz chętniej grywał okrutnych tyranów, jak np. Axur ("Axur"), nieszczęśliwych starców, jak np. Lear ("Król Lear"), szlachetnych obrońców wiary, sprawiedliwości i honoru (Stary Horacjusz w "Horacjuszach", Wirginiusz w "Wirginii", Nałęcz w "Ludgardzie", Luzynian w "Zairze"). Te role, cenione przez zwykłą publiczność, były jednak gorzej oceniane przez krytykę. Bez zastrzeżeń przyjmowano jego kreacje starych, mądrych żołnierzy.

Jako autor przerobił lub przełożył ok. osiemdziesięciu komedii, tragedii, dramatów i librett operowych. Większość z nich miała wyjść w piętnastu tomach "Dzieł dramatycznych". W rzeczywistości Bogusławski przygotował do druku tylko dwanaście tomów, z których pierwszy ukazał się w 1820, ostatni ok. 1830. Wychowany w kulcie francuskiego klasycyzmu, z biegiem czasu coraz bardziej oddalał się od tego kierunku. Obok tragedii klasycznych wprowadził na polską scenę Szekspira (pięć tragedii, w tym "Hamlet", którego sam przetłumaczył z niemieckiego przekładu Eschenburga, "podług poprawy Schrodera"). Z upodobaniem wystawiał opery i dramy, w których precyzja słowa, najwyżej ceniona przez klasyków, ustępowała sugestywności obrazu, zwiększanej jeszcze przez śpiew i muzykę instrumentalną. Jego własne sztuki są w wielu wypadkach scenariuszami takich widowisk i w pełni oddziaływały dopiero wtedy, kiedy Bogusławski je sam reżyserował, osiągając nieraz w tej dziedzinie niepospolite wyniki. Bardzo muzykalny, interesował się również malarstwem, kolekcjonował obrazy i sztychy, sam nieźle rysował. Jako reżyser ściśle współpracował z malarzami, których potrafił trwale związać ze swym teatrem (I. Maraino, A. Smuglewicz, J.B. Plersch, A. Scotti). Przyciągnął również do t. dwóch wybitnych muzyków: J. Elsnera (którego zwerbował we Lwowie z tamtejszego teatru niemieckiego) i Karola Kurpińskiego. Krytyka, wspierana przez środowisko literackie, nieufnie przyjmowała jego poczynania, ostro atakując go pod koniec trzeciej antrepryzy (1812-14), a nawet później, gdy był już tylko aktorem (1815-16). Natomiast u zwykłej publiczności zyskał niebywałą popularność.

W czasach stanisławowskich nazywano go "polskim Molierem". Po 1795 zyskał sobie miano "ojca teatru" (co miało znaczyć, że opiekuje się teatrem jak ojciec). Zdumiewająco żywotny, pomysłowy i pracowity, w zasadzie łagodnego usposobienia, choć jednocześnie bardzo sprytny i, jak wykazały najnowsze badania, dla przeciwników często bezwzględny, był rzeczywiście oddany instytucji, z którą nie mógł się rozstać, nawet wtedy, kiedy już siły go opuszczały. W latach dwudziestych grał z wielkim trudem, tracąc pamięć i słuch; mimo to każdy występ Bogusławskiego, powszechnie zwanego Nestorem, stawał się wtedy manifestacją narodową. Nie był romantykiem, ale nadał teatrowi kierunek, który obrali polscy romantycy domagając się, aby teatr "pobudzał do działania umysły opieszałe" (Adam Mickiewicz). Romantycy też najtrafniej ocenili znaczenie jego teatru, który zwłaszcza po upadku państwa polskiego "w ręku Bogusławskiego był, można powiedzieć, przewoźną Akademią" (Stefan Witwicki). Duży wpływ wywarł na rozwój polskiego aktorstwa jako nauczyciel. Swoje wykłady przygotował do druku pt. "Dramaturgia, czyli Nauka sztuki scenicznej dla Szkoły Teatralnej napisana przez Wojciecha Bogusławskiego w Warszawie 1812". Książka ta miała trzy części, z których jednak tylko dwie ogłoszono: [Część pierwsza]: "O potrzebie widowisk", "Gazeta Teatralna", 1843 nr 16-17, 19-20, 22-23, 29-30; [Część druga]: "Mimika", opracowali J. Lipiński i T. Sivert, Warszawa 1965. Treść trzeciej części podała H. Małkowska: "Wojciecha Bogusławskiego "Dramaturgia, czyli Nauka sztuki scenicznej", "Pamiętnik Teatralny", 1966, z. 1-4. W latach dwudziestych napisał pamiętnik pt. "Dzieje Teatru Narodowego" i ogłosił go w dwóch tomach swoich "Dzieł dramatycznych": 1 i 4 (Warszawa 1820-1821); były także nadbitki i wyimki oprawiane w postaci osobnej książki (jeden egzemplarz zamurowano w 1825 w kamieniu węgielnym T. Wielkiego); wyd. 2: Przemyśl 1884; wyd. 3 fotooffsetowe z posłowiem S.W. Balickiego: Warszawa 1965.

W 1823 (lub 1824) ożenił się z Augustą Siegmund.

Opracował Ryszard Klimczak
Dziennik Teatralny
22 lipca 2017

Książka tygodnia

Muzyczne narracje o kochankach z Werony
Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
Małgorzata Pawłowska

Trailer tygodnia

Dziadek do orzechów
Jurij Grigorowicz
W wielu krajach nie ma Bożego Narodze...