Wrzesień, 2019

W Trzech Zdaniach

Co nam przyniesie ten nowy rok (licząc sezonami teatralnymi – od września)? Za niespełna 6 tygodni wybory do Sejmu i Senatu; nowe teatralne premiery i jubileusz „Bagateli"; w Akademii Krakowskiej im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego rusza Wydział Aktorski, pierwszy magisterski w uczelni niepublicznej. Same niewiadome, same znaki zapytania... (1.09.)

 

***
Zatelefonował do mnie Wojciech Malajkat, rektor warszawskiej Akademii Teatralnej z uprzejmym zaproszeniem na inaugurację nowego roku akademickiego. Być może chce mi oficjalnie podziękować za blisko 40 lat pracy pedagogicznej, być może podziękuje też innym pedagogom. Mimo bolesnej traumy związanej z odejściem na emeryturę – o czym parokrotnie już pisałem – pojadę, bo nie jestem małostkowy, a na okruch kultury nigdy nie jest za późno w kulturalnej szkole. (3.09.)
***
Media pękają w szwach od przedwyborczych dyskusji politycznych. Ale komentatorzy na ogół zapominają, że tu nie tylko chodzi o walkę o władzę i indywidualne potyczki kandydatów, ale o rzecz dużo istotniejszą: o fundamentalną zmianę ustroju, o odejście od liberalizmu demokratycznego na rzecz jakiejś formy autorytaryzmu pod pozorami demokracji ustanowionej przez wyborców (suwerena) pro publico bono, czyli dla naszego wspólnego dobra. Historia zna takie przykłady, ale lepiej nie wymieniać ich nazwy, ani okoliczności i czasów powstania. (5.05.)
***
Dobrze, że koszykarze wygrali z Rosją, osładzając nam gorycz porażki futbolistów ze Słowenią. Polacy biegali i kopali piłkę chwacko, tyle, że chaotycznie i bez sensu, dlatego cała odpowiedzialność spada na kompletnie bezradnego trenera, najwyraźniej nie radzącego sobie z powinnościami taktyka gry, który – podobnie jak reżyser widowiska – nie powiedział aktorom po co wychodzą na scenę. No cóż, wszystkie moje czarne przeczucia dotyczące Jerzego Brzęczka jak dotąd, niestety, sprawdzają się. (6.09.)
***
Narodowe czytanie niebezpieczne skręca w monotematyczność – po raz kolejny można odnieść wrażenie, że nasza literatura skończyła się na XIX wieku, a Polaków interesują (i interesowały) wyłącznie opisy klęsk, nieszczęść, swarów, biedy, suchot, głodu, śmierci. Kiedyś nieco weselszy ton wprowadził Fredro, ale kiedy to było! Apeluję o mniej udręczone frazy i bardziej współczesny język, bliższy młodemu pokoleniu, bo przecież to też może być narodowe, nasze, własne! (7.09.)
***
Zdumiewająca jest „Polityka" Patryka Vegi! Myślałem, że w kinie będzie nieprzerwany ryk śmiechu (takie jaja!), a tu, poza paroma scenami, reszta nie jest wesoła, raczej smutna, zmuszająca do refleksji, czasami groźna. Jest w tym filmie sporo ról i epizodów, w których aktorzy udanie wcielają się w zdewiowane postaci ze świata polityki, ale prawdziwą kreację tworzy Andrzej Grabowski, który pogłębia i uczłowiecza prezesa prezesów (doskonałe sceny z Maciejem Stuhrem) – dlaczego tak gra, trudno dociec – ale pozostaje w pamięci tragiczna maska, żałosnego przywódcy tego całego obrzydlistwa, które krąży wokół niego. (8.09.)
***
Onet Sport zamieścił artykuł Michała Treli (Przegląd Sportowy) o demontażu polskiej piłki, jakiego przez rok dokonał Jerzy Brzęczek, nie proponując niczego nowego w zamian. Nareszcie natrafiłem na profesjonalnie napisany tekst poruszający ten problem, bo do tej pory był to raczej temat tabu, na który nie wypadało źle pisać (nie licząc drobnych uszczypliwości). Wszak piłka nożna jest u nas dobrem narodowym (dla wielu dojną krową!), pod specjalną ochroną i może dlatego znajduje się w tak opłakanym stanie. (11.09)
***
Za mojego dyrektorowania niejednokrotnie musiałem podnosić pensje minimalne i mimo, że był to wzrost niewielki, zawsze stanowił poważny problem dla wątłego budżetu teatru. Był też kłopot większy (o czym nie rozmawia się dzisiaj, dyskutując o propozycjach PIS-u), mianowicie następowało spłaszczenie płac i dochody tych, którzy z racji wieku, talentu i osiągnięć powinny być zauważalnie wyższe – niebezpiecznie zbliżały się do zarobków niedawno zatrudnionych młodych aktorów. Natychmiast pojawiały się wołania o wyrównawcze podwyżki maksymalnych uposażeń, na co kompletnie nie było nas stać. (13.09)
***

Krzysztof Orzechowski
Dziennik Teatralny
17 września 2019

Książka tygodnia

Słownik miejsc wyobrażonych
Państwowy Instytut Wydawniczy
Alberto Manguel, Gianni Guadalupi

Trailer tygodnia