Współczesna apokalipsa

"Czarnobyl. Last Minute" - reż. Agnieszka Korytkowska-Mazur - Teatr Dramatyczny w Białymstoku

"Czarnobyl to nie tylko tragedia ludzi wygnanych, zostawionych samym sobie. Nie tylko political fiction, które okazuje się realną historią." Rozmowa z Agnieszką Korytkowską - Mazur, reżyserem spektaklu "Czarnobyl. Last Minute".

Skąd pomysł na sięgnięcie po tekst Swietłany Aleksiejewicz?

Agnieszka Korytkowska - Mazur - Odpowiedź powinnam zacząć od tego, jaką drogą przychodzą do mnie różne książki... To trochę jak z ludźmi, których niekiedy od razu intuicyjnie wciągamy w swoją przestrzeń. Zostają wtedy na długo, niezależnie od tego, w jakiej formie. Tak było z "Czarnobylską modlitwą" Aleksijewicz. Zanim ją przeczytałam, jakoś podskórnie czułam to spotkanie. Nie był to więc pomysł wynikający z moich długoletnich studiów nad historią wybuchu reaktora na Ukrainie. Raczej nazwanie lęków, przywołanie pytań i brak gotowych odpowiedzi. I jeszcze te ludzkie historie, dramaty... Nie znalazłam lepszego pomysłu, niż uporanie się z tym w teatrze, na scenie.

Czarnobyl to temat, który odchodzi w niepamięć. W świadomości wielu młodych ludzi w ogóle nie istnieje. Do kogo więc skierowany jest spektakl?

A.K-M - Nie ma większej różnicy w nazwach: Czarnobyl, Fukushima to synonimy podobnej tragedii, tylko na innych szerokościach geograficznych. Kolejna w kolejce ustawia się Korea, która traktuje zrzuty jądrowe jak zwykłe straszaki w osiąganiu własnych politycznych i gospodarczych celów. Schyłek epoki konsumpcjonizmu, rozpad epoki informacji dokonuje się za płotem odrzuconych. Pokazując ten spektakl stajemy się jednocześnie rzecznikami zapomnianych, wykluczonych ofiar.

Jak doszło do współpracy z Uniwersytetem III Wieku?

A.K-M - Gdy tylko zostałam dyrektorem Teatru Dramatycznego im. A. Węgierki w Białymstoku rozpoczęłam wiele rozmów z rozmaitymi instytucjami, artystami, działaczami, etc. Propozycji współpracy było tak wiele, niektóre z nich skrajnie niekonkretne, wynikające z malkontenctwa, narzekania na to miasto, czasem uzurpatorskie, niektóre stanowiły jednak bardzo ciekawe propozycje. Gdy zobaczyłam w swoim gabinecie kilkanaście starszych pań, z których każda miała energię nastolatki, wiedziałam, że nie wypuszczę ich z teatru bez propozycji zagrania w moim spektaklu. Udało się!

Czym będzie się różnił spektakl od czytania performatywnego, które widzowie mieli okazję obejrzeć w ubiegłym roku?

A.K-M - Czytanie performatywne było rodzajem placu boju. Spektakl opiera się na nieco zmienionych scenariuszu, na scenie pojawi się więcej aktorów, dodaliśmy nowy, nieistniejący dotąd wątek, trochę zmieni się scenografia, kostiumy. Słowem, podbijamy to, co warte uwagi, retuszujemy to, co wydawało nam się niedopracowane. Wiemy, że zarówno jedna, jak i druga wersja będzie miała swoich zwolenników i przeciwników, ale kto nie ryzykuje, stoi w miejscu.

Czarnobyl. Last Minute - dlaczego taka nazwa spektaklu?

A.K-M - Czarnobyl to nie tylko tragedia ludzi wygnanych, zostawionych samym sobie. Nie tylko political fiction, które okazuje się realną historią. To także ogromny potencjał dla szubrawców, organizatorów rynku turystycznego, zarabiających na ludzkim nieszczęściu. Dziś za niecałe tysiąc złotych można pojechać w ekstremalną podróż życia. Tytuł ma silny związek zarówno z ostatnimi chwilami życia ludzi, jak i z ofertą wycieczkową.

***

Agnieszka Korytkowska - Mazur - reżyser, scenarzysta, kulturoznawca, teatrolog. Absolwentka Wydziału Polonistyki UW i Akademii Teatralnej w Warszawie Dyrektor Teatru Dramatycznego w Białymstoku. Doktorantka w Instytucie Sztuki PAN (specjalizacja teatrologiczna). Jest producentem teatralnym i muzycznym, a także felietonistką "Sceny", Notatnika Teatralnego" oraz autorką artykułów w "Pamiętniku Teatralnym", "Nowych Książkach" i "Zwierciadle".Pracuje w teatrach w Polsce i za granicą (Teatr Opery i Baletu w Nowosybirsku). Wyreżyserowała m.in.sztukę Elfriede Jelinek "Śmierć idziewczyna", "Król kłania się i zabija" H. Muller w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, "Ich czworo Obyczaje dzikich" wg Zapolskiej oraz "Wieczny kwiecień" J. Jakubowskiego w Teatrze Polskim w Poznaniu, "Sprzedawców gumek" Levina w Teatrze Bagatela w Krakowie, "Popera" Levina w PWST we Wrocławiu, "Czarnobylską modlitwę " S. Aleksiejewicz w Teatrze Dramatycznym w Białymstoku, "Płatonowa" Czechowa w Teatrze im. J. Osterwy w Lublinie.

(-)
Materiał Teatru
28 lutego 2013

Książka tygodnia

Wybór poezji
Wydawnictwo Ossolineum
Zbigniew Herbert

Trailer tygodnia

5. Międzynarodowy Fest...
Adolf Weltschek
W tegorocznym programie znalazło się ...