Wszędzie, czyli nigdzie

"Ballada o bezpańskiej suce i gołębiu" - reż. zespół- Teatr Żelazny

Dworce, poczekalnie, korytarze – przestrzeń niczyja, odarta z intymności i symboli. Magazyny gromadzące ludzi wyrwanych z oswojonej rzeczywistości - na moment, przez chwilę, tylko po to by móc przeczekać deszcz, odnaleźć właściwy pociąg, czy usłyszeć diagnozę. Bliźniaczo podobne, masowe, zmarznięte na kość i wrogie.

W nieprzyjaznej scenerii dworcowych hal toczy się akcja sztuki Dominiki Borkowskiej „Ballada o bezpańskiej suce i gołębiu". W spektaklu występują aktorzy Teatru Żelaznego. Nie potrzeba rekwizytów i bogatej maszynerii teatralnej, przestawienie odbywa się w naturalnym – można by napisać – środowisku, czyli w przestrzeni dworca.

Główni bohaterowie, bezpańska suka i gołąb są dwójką bezdomnych, którzy schronienie odnaleźli w jednym z kątów dworca. Oboje są młodzi, oboje pragną żyć, oboje nie mają nikogo. W chwili, gdy ich drogi się krzyżują, liczą się dla nich trzy rzeczy: jedzenie (ciepły schabowy byłby niczym uczta), woda (deszczówka pozwoliłaby zmyć z siebie brud hali) oraz bezpieczne miejsce, w którym będzie można bez problemów przeczekać noc. Są nieufni i skryci, ich tarcza to przemoc i wulgarność. Wciąż narażeni na niesprawiedliwą brutalność, zredukowani do jednego plecaka oraz reklamówki ze zniszczonym kocem każdego dnia walczą nie tylko o przetrwanie, ale o chwilę uwagi, rozmowy, czy nawet spojrzenia. Ich świat mieści się w przestrzeni prowizorycznego domku złożonego z kilku przybrudzonych kartonów i tylko tam mogą choć przez chwilę wyobrazić sobie, że są „u siebie", tylko tam mogą na nowo spróbować otworzyć się na drugiego człowieka.

Na tekst dramatu Dominiki Borkowskiej składa się wiele autentycznych historii, często  będących osobistymi tragediami. Autorka chcąc poznać świat ludzi zepchniętych na margines społeczeństwa przeprowadziła z nimi wiele rozmów, a zdobytą wiedzę wykorzystała przy tworzeniu sztuki. Nic więc dziwnego, że przedstawienie poraża widza realnością. Nie brak w nim wulgaryzmów, aktów przemocy, a także dowodów ludzkiej obojętności.

Uwagę przykuwa przejmująca gra autorska młodego zespołu Teatru Żelaznego. Joanna Wawrzyńska i Piotr Wiśniewski ubrani w schodzone ciuchy kreują  na scenie postaci z krwi i kości: ludzi pełnych życia oraz wspomnień, często zagubionych, przerażonych rzeczywistością, w jakiej przyszło im żyć i wciąż pragnących poczuć więź z drugim człowiekiem.

„Ballada o bezpańskiej suce i gołębiu" jest przejmującym dokumentem, który pokazuje mały wycinek z życia tych wyizolowanych, często zapomnianych i pomijanych na ulicznych chodnikach. Jest to również bolesna narracja o tym, w jak bardzo obojętnym społeczeństwie przyszło nam żyć.

Urszula Kosiór
Dziennik Teatralny Katowice
4 grudnia 2013

Książka tygodnia

Kantor Nie/Obecność
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Katarzyna Fazan

Trailer tygodnia

Nastazja wychodzi za mąż
Krzysztof Babicki
Kameralny spektakl o namiętnościach n...