Wszyscy pijemy truciznę

„Wróg" – reż. Finn den Hertog – National Theatre of Scotland – King's Theatre w Edynburgu

„The Enemy" (pl. „Wróg'), najnowsza produkcja szkockiego National Theatre oferuje nowoczesną reinterpretację „Wroga Ludu", jednego z najbardziej popularnych tekstów Henryka Ibsena.

Adaptacja Kierana Hurley'a przede wszystkim podkreśla uniwersalizm klasyka – dramaturgowi skutecznie udaje się przenieść XIX-wieczną akcję oryginału do naszej rzeczywistości. Główna bohaterka, Kirsten Stockmann (Hannah Donaldson), jest pomysłodawczynią projektu zakładającego wybudowanie dużego parku wodnego w małej miejscowości na zachodnim wybrzeżu Szkocji. Przedsięwzięcie cieszy się dużą popularnością wśród lokalnej społeczności, jako że ma ono stworzyć wiele nowych miejsc pracy i przyciągnąć dużo turystów.

Jednakże, kiedy realizacja projektu chyli się ku końcowi, Kirsten odkrywa, że z powodu zaniedbań firmy, woda, która jest dostarczana do domostw i która będzie używana w aquaparku, stanowi zagrożenie dla zdrowia mieszkańców. W wyniku tego, Kirsten wkracza na wojenną ścieżkę z wpływowymi ludźmi: lokalną polityk, a zarazem swoją siostrą, Vonny Stockmann (Gabriel Quigley); znaczącym dziennikarzem, będącym jej przyjacielem, Bennym Hovstadem (Neil McKinven); jak i byłym teściem, który okazał się być wpływowym biznesmenem, Derekiem Kilmartinem (Billy Mack).

Mimo że niektóre rozwiązania dramaturgiczne (jak choćby fakt, że wystarczy wysłać jeden email do laboratorium, aby podważyć cały projekt) wydawały się czasem zbyt naiwne i nierealistyczne, historia generalnie była ciekawa i wciągająca.

Ponadto, Hurley'owi udało się skutecznie przenieść zarówno motywy jak i problematykę z Ibsenowskiego oryginału. Kirsten i jej córka, Petra (Eléna Redmond), stają się tytułowymi wrogami ludu po publikacji wstrząsającego artykułu Kirsten i znajdują się w ogniu bezpodstawnej krytyki i hejtu internautów. Naturalnie, oliwy do ognia dolewają lokalne media i politycy, gdyż stawką w tej wojnie jest ich publiczny wizerunek, a to z kolei jest warte każdej ceny – nawet jeśli wiąże się to z totalnym zakłamaniem rzeczywistości, narażając przy tym życia wielu ludzi. W dobie pandemii zatem trudno odmówić szkockiej inscenizacji aktualności – covidowy kryzys udowodnił nam, że prawda może być bardzo relatywna – w zależności od narracji polityków i wspierających ich mediów. Nie dziwi zatem uczucie nieznośnego niepokoju, które towarzyszy nam w trakcie oglądania przedstawienia.

Spektakl wypada bardzo solidnie również ze strony aktorskiej. Chociaż o każdym aktorze można by powiedzieć coś dobrego, na pierwszy plan jednak wychodzą Hannah Donaldson i Gabriel Quigley. Obie aktorki zdołały stworzyć ludzkie, złożone i pełne niuansów bohaterki, a ich silne charaktery sprawiły, że zachodzący między ich postaciami konflikt stopniowo się rozwijał i zaogniał, by na końcu zaowocować prawdziwym grande finale. Ponadto, warto jeszcze wspomnieć o Elénie Redmond, której Petra, wyluzowana i pewna siebie uczennica liceum, stała się głównym źródłem komicznych scen w przedstawieniu – wszystko za sprawą jej dosadnych i celnych ripost.

Na koniec należałoby jeszcze poruszyć kwestię scenografii, bo ta wypadła równie intrygująco. Jen McGinley wykreowała nowoczesną przestrzeń, która w zależności od sceny nabierała innych znaczeń. Istotną tutaj rolę odgrywało użycie kinematografii; ukryte w ścianach kamery rejestrowały aktorów w poszczególnych scenach, a obraz wyświetlany był na ekranie ponad sceną. Zabieg ten nie tylko pozwolił widowni podglądać aktorów grających na backstage'u, ale także ukazywał akcję dziejącą się w centrum sceny z zupełnie innej perspektywy. Subtelne zbliżenia na twarze aktorów czy na poszczególne rekwizyty potrafiły drastycznie zmienić wydźwięk niektórych scen.

Najnowsza produkcja szkockiego National Theatre dostarcza świeżych perspektyw w kontekście Ibsenowskiego klasyka, będącego jednym z najważniejszych tekstów z kanonu zachodniego teatru. Wstrząsające poczucie aktualności przedstawienia den Hertoga przysłania drobne mankamenty scenariusza, czyniąc przedstawienie rzeczywiście ciekawym doświadczeniem teatralnym.

„The Enemy" jest w trasie dookoła Szkocji aż do 6 listopada. Spektakl można jeszcze zobaczyć m.in. w Inverness i Perth.

__

English version

Jan Gruca
Dziennik Teatralny Edynburg
26 października 2021
Portrety
Finn den Hertog

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

Film balkonowy
Paweł Łoziński
Czy każdy może być bohaterem filmu? C...