Z Brwinowa do Rzeszowa. Na dyrektora teatru

Waldemar Matuszewski chętnie obejmie stanowisko dyrektora

- Gdyby tak Pan Bóg dał, chętnie obejmę stanowisko dyrektora rzeszowskiego teatru - deklaruje Waldemar Matuszewski, radny PiS-u w Brwinowie na Mazowszu.

Dziś zarząd województwa będzie opiniował kandydaturę Waldemara Matuszewskiego na stanowisko dyrektora artystycznego Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie.

Teatrem od kwietnia 2007 roku kieruje Przemysław Tejkowski. O szefie rzeszowskiej sceny stało się głośno pod koniec ubiegłego roku, kiedy znalazł się w gronie najbardziej liczących się kandydatów na prezesa Telewizji Polskiej. Ostatecznie rada nadzorcza telewizji wybrała go na członka zarządu.

- Spodziewamy się, że za dwa, trzy dni pan Tejkowski przybędzie na rozmowę do marszałka i zaproponuje formalne rozwiązanie tej kwestii. Jedno nie ulega wątpliwości: nie może być i dyrektorem teatru, i członkiem zarządu telewizji - mówi Jan Burek, wicemarszałek podkarpacki odpowiedzialny za kulturę.

Wicemarszałek jeszcze nie wie, czy na stanowisko nowego dyrektora będzie ogłoszony konkurs, czy zostanie on po prostu powołany. Na razie - według niego - trzeba szybko obsadzić wakujące od lat stanowisko dyrektora artystycznego. - W statucie takie stanowisko mamy i trzeba je szybko obsadzić. Bo zanim wyłonimy nowego dyrektora, może minąć trochę czasu. A teatr nie może zostać bez kierownictwa - uważa wicemarszałek Burek.

Formalnie sprawa wygląda tak: dyrektora artystycznego powołuje dyrektor naczelny teatru. Jego kandydaturę zarząd województwa musi tylko zaopiniować. - Z dokumentów, które przyszły, wynika, że kandydatura pana Matuszewskiego jest dobra. Ma duże doświadczenie w kierowaniu teatrami - ocenia wicemarszałek Burek.

Matuszewski jest radnym PiS-u w 12-tysięcznym Brwinowie w powiecie pruszkowskim. Przewodniczy komisji kultury, oświaty i sportu. W latach 1998-2000 był dyrektorem Teatru Polskiego w Poznaniu. Wcześniej, w latach 1991-96, kierował teatrem w Zielonej Górze. Jest reżyserem teatralnym i radiowym.

Według portalu E-teatr w Zielonej stworzył kilka dobrze ocenianych spektakli. W Poznaniu zaś jego zwolnienie kojarzone było głównie z niskim poziomem artystycznym Teatru Polskiego.

- Tak źle w Poznaniu nie było. Myślę, że ta opinia to efekt mojego sprzeciwu wobec planów zabudowy budynku teatru. Postawiłem się prezydentowi Grobelnemu, to się urzędnikom nie spodobało. Przed teatrem chciano postawić biurowiec, zgodził się na to nawet konserwator zabytków, a ja powiedziałem "nie". W takiej sytuacji kij znaleźć nietrudno - mówi dziś Matuszewski.

Przyszły dyrektor artystyczny rzeszowskiej sceny urodził się w Słupsku, a od 40 lat mieszka w Brwinowie. Przyjazd do Rzeszowa i objęcie dyrektorskiego fotela zaproponował mu jeszcze w listopadzie ubiegłego roku dyrektor Tejkowski. - Wspomniał o tym między wierszami. Ponieważ znamy się, mamy bardzo dobre relacje, ufamy sobie - co rzadkie w środowisku teatralnym - z radością przyjąłbym taką propozycję, gdyby tylko tak Pan Bóg dał - mówi Matuszewski.

Rzeszów nie jest mu zupełnie obcy. Reżyserował tu sztukę pt. "Sługa dwóch panów". Jej premiera na deskach rzeszowskiego teatru odbyła się w styczniu 2009 r.

Małgorzata Bujara
Gazeta Wyborcza Rzeszów
12 stycznia 2010

Książka tygodnia

Twórcza zdrada w teatrze. Z problemów inscenizacji prozy literackiej
Wydawnictwo Naukowe UKSW
Katarzyna Gołos-Dąbrowska

Trailer tygodnia