Za kulisami człowieka

"Po próbie" – reż. Andrzej Dopierała – Teatr Bez Sceny

Otwarto drzwi do enigmatycznego świata teatru pozascenicznego. Po próbie na wykreowane postaci opada kurtyna, a z dymu wyłania się plątanina relacji międzyludzkich. To psychologiczna próba sił młodego i starego świata, opowieść o niekonwencjonalnej miłości, przekraczaniu granic i przemocy, a przede wszystkim o artyście i o człowieku.

Dyrektor, reżyser i aktor Teatru Bez Sceny, Andrzej Dopierała, nie ukrywa, że „Po próbie" to premiera dla niego szczególnie wyjątkowa. Z okazji 25-lecia istnienia teatru i 40-lecia wykonywania przez niego zawodu aktora, Andrzej Dopierała wystawił bowiem dzieło, którego chęć realizacji kiełkowała w nim od wielu już lat. „Po próbie" to druga premiera Teatru Bez Sceny odbywająca się w czasie pandemii, pierwszą z nich było „Szczęście", które swoją premierę miało 23 października 2020. Niestety mimo niesamowicie ciężkiej dla branży kultury sytuacji, twórcy spektaklu nie mogli liczyć na pomoc finansową, o którą się ubiegali. Wsparcia projektu odmówiło zarówno miasto, jak i Minister Kultury.

Autorem sztuki „Po próbie" jest Ingmar Bergman, szwedzki reżyser filmowy i teatralny, dramaturg i scenarzysta, znany jako jeden z mistrzów światowego kina. Zasłynął jako twórca dzieł mrocznych, zgłębiających ludzką duszę i psychikę, naszpikowanych symbolami i ukrytymi znaczeniami. Zrealizował ponad pięćdziesiąt filmów, w tym „Szepty i krzyki", „Persona", czy „Jajo węża". „Po próbie" opowiada historię podstarzałego reżysera - Henrika Voglera i jego relacji z młodą aktorką Anną, z której matką miał w przeszłości romans. Napięcie, którego pełna jest ta znajomość, wkrótce przemienia się w pożądanie.

Twórcy zdecydowali się na całkowite przeorganizowanie sceny i widowni, co dodatkowo podkreśla wyjątkowość spektaklu. Andrzej Dopierała „wpuścił" widza w zakulisowy świat, nie tylko pokazując jego wewnętrzne relacje, ale dosłownie odsłaniając kulisy Teatru Bez Sceny. Dzięki temu zabiegowi scenografia staje się wielopoziomowa, zbudowana na różnych przestrzeniach, tak jak zbudowany jest sam spektakl. Widz przygląda się garderobie, szlafrokom wiszącym na wieszakach, lustrze, w którym przeglądają się aktorzy, toaletce... W centralnej części sceny znajduje się wisząca lampa, która często gra razem z aktorami, obracając się to w jedną, to w drugą stronę, udając mierzące upływ czasu wahadło. „Magiczna lampa" jest niestandardowym elementem scenografii, którego niesamowita plastyczność doskonale przyciąga uwagę.

W roli Anny i Rakel, matki i córki, prezentowała się Anna Nowak, absolwentka Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie, Filii we Wrocławiu. Debiutantka niesamowicie dojrzale wcieliła się w role, pokazując cały wachlarz swoich umiejętności, ogrom wrażliwości i teatralnej mądrości. Aktorka wykazała się dużą odwagą w kreowaniu naprawdę trudnych, pełnych erotyzmu, a często i bezwstydu postaci, a odtworzyła je kipiąc wręcz autentycznością. W połączeniu z doświadczeniem Andrzeja Dopierały, para ta stworzyła wybuchowy duet. Między aktorami widoczna jest chemia i stałe, utrzymujące się na wysokim poziomie, napięcie.

Ścierający się ze stereotypami, podejmujący temat przemocy, seksu i międzypokoleniowych relacji... Pojedynek niezgody, ale też i namiętności, pełna napięcia psychologiczna gra – to właśnie jest najnowszy spektakl Teatru Bez Sceny.

Julia Walczak
Dziennik Teatralny Katowice
26 czerwca 2021

Książka tygodnia

Pomarli
Wydawnictwo Czarne
Waldemar Bawołek

Trailer tygodnia