Zabawa, ale nie do końca

"Zabawa" - reż. Stanisław Miedziewski - Teatr Rondo w Słupsku -

Śmieszy, ujmuje, ale i zmusza do refleksji - taki jest spektakl "Zabawa", najnowsza propozycja słupskiego teatru Rondo.

"Zabawa" to jeden z najwcześniejszych dramatów Sławomira Mrożka. I choć ma ponad pół wieku, jednoaktówka niewiele straciła na aktualności. Widzowie Ronda mogli się o tym przekonać, oglądając realizację przygotowaną przez Stanisława Miedziewskiego.

Trzech młodzieńców (w tych rolach Bartek Chomicz, Michał Studziński i Kamil Michaluk) błąka się po mieście, w deszcz, w poszukiwaniu miejsca, w którym mogliby oddać się uciechom zabawy. Włamują się do tajemniczej przestrzeni, w której przed chwilą odbywała się impreza. Zostają po niej tylko ślady: ćwiartka wódki, zniszczone instrumenty. Nie wiadomo, czy odbywał się tam bal, czy stypa. Ale dla młodych ludzi to nieważne, oni chcą się bawić. Chcą tak bardzo, że brak zabawy popycha jednego z nich do ostatecznych rozwiązań.

Siłą spektaklu, obok znakomitego tekstu Mrożka, jest bez wątpienia dynamika realizacji i dobre aktorstwo. Tu największe brawa należą się Kamilowi Michalukowi, który stworzył postać groteskową, zabawną, trafnie odczytując intencje autora sztuki.

Reżyser zapowiadał, że jego "Zabawa" nawiązywać będzie z jednej strony do "Wesela" Wyspiańskiego", z drugiej do kontrowersyjnej sztuki "Golgota Picnic". Jednak ci, którzy spodziewali się scen obrazoburczych, mogli się zawieść, ponieważ nawiązania do nich były jedynie symboliczne.

Co zostaje po obejrzeniu "Zabawy"? Z pewnością garść refleksji o nie najlepszej kondycji współczesnego człowieka, o przewadze "mieć" nad "być", ale również o tym, że czasem nie zawsze jest tak, jak nam się wydaje.

Daniel Klusek
Głos Pomorza
11 września 2014

Książka tygodnia

Trojanki Jana Klaty
Wydawnictwo Universitas
Olga Śmiechowicz

Trailer tygodnia