Zabawa z bajką

"Czerwony Kapturek, czyli bajkowy galimatias" - reż. Władysław Owczarzak - Teatr Lalek Tęcza w Słupsku

Czy jest na świecie ktoś, kto nie zna historii Czerwonego Kapturka? W sobotnie przedpołudnie, podczas premiery wznowieniowej bajki "Czerwony Kapturek, czyli bajkowy galimatias" w słupskim teatrze Tęcza, okazało się, że są co najmniej dwie takie osoby. To aktor pan Huczyk i muzyk pan Gierłowski, którzy wychodzą na scenę, by opowiedzieć dzieciom bajkę. Jaką bajkę? Tego nie wiadomo. Nie wiadomo, kto ma być jej bohaterem, ani gdzie ma się toczyć akcja. I nawet gdy pojawia się dziewczynka, która ma być jej bohaterką, nie wiadomo, kim ona jest i po co weszła na scenę

Ale na szczęście przedstawienie ma jeszcze bohatera zbiorowego - dzieci - które doskonale wiedzą, na jaką bajkę przyszły do Tęczy, znają jej przebieg i zakończenie, i mogą pomóc artystom w jej stworzeniu. A pracy jest naprawdę sporo. Podobnie jak zabawy.

Reżyserem przedstawienia jest Władysław Owczarzak, którego widzowie Tęczy znają m.in. z niedawnej realizacji "Trzech świnek". Zarówno tam, jak i tu mamy do czynienia z show na scenie. Aktorzy na żywym planie - Marek Huczyk i Maciej Gierłowski - prowadzą dowcipne dialogi między sobą, ale również z dziećmi, namawiają je do współreżyserowania przedstawienia, ale także wiele razy puszczają oko do dorosłych widzów. Dzięki temu akcja często toczy się na dwóch poziomach: jeden jest zrozumiały dla wszystkich, drugi tylko dla dorosłych. Co nie uszło ich uwadze. - Ostatni raz byłam w Tęczy z córką i było to bardzo dawno temu. Teraz przyszłam z wnuczką. Ona wspaniale się bawiła i często podpowiadała aktorom, co mają robić na scenie - mówiła Janina Włodarska, która na sobotnią premierę przyszła z trzyletnią Leną. - Ja też bardzo się naśmiałam, bo to prawdziwa komedia. To jest sztuka nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych.

Mimo że najnowsze przedstawienie Tęczy w podtytule informuje o galimatiasie, spektakl usatysfakcjonuje również tych widzów, którzy oczekują klasycznego przebiegu akcji. Po wielu zawirowaniach dziewczynce udaje się dotrzeć do domku babci, a wszyscy bohaterowie robią to, co do nich należy. "Czerwony Kapturek" to kolejna premiera wznowieniowa, którą można zobaczyć w słupskiej Tęczy w tym sezonie artystycznym. Bajka wróciła na deski po pięciu latach. Wtedy była jednym z najchętniej oglądanych przedstawień. Wiele wskazuje na to, że podobnie będzie i tym razem. Na bajkę można się wybrać 9, 10, 22, 27 i 30 kwietnia. Początek przedstawień o godz. 10 (jedynie w sobotę, 27 kwietnia, o godz. 11). Bilety można już kupić w kasie teatru lub rezerwować telefonicznie pod numerem 59 842 39 35.

Daniel Klusek
Głos Pomorza
9 kwietnia 2013

Książka tygodnia

Czas zdrajców
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Marek Krajewski

Trailer tygodnia