Zarówno podobne, jak i różne

"Wspomnienia polskie" - reż. Mikołaj Grabowski - Teatr PWST w Krakowie

Wspomnienia polskie powstały w Argentynie jako cykl pogadanek radiowych, które, będąc rodzajem stypendium Radia Wolna Europa, ratowały autora z finansowych tarapatów.

Wiadomo, że ta stała seria – pisana mniej więcej co dwa tygodnie - nigdy nie pojawiła się w eterze. Wspomnienia są zarówno podobne, jak i różne od Dziennika. Gombrowicz we Wspomnieniach wydaje się bardziej intymny, bardziej liryczny, nie przemawia ex cathedra, nie chce zabłysnąć wiedzą, refleksją, analizą świata. Jest jakby skromniejszy, skupia się na własnych przeżyciach. I jest dość szczery. Dość. O ile autor w ogóle bywa szczery...

Pisze o dojrzewaniu w Polsce w dwudziestoleciu międzywojennym, o pierwszych doznaniach związanych z odzyskaniem niepodległości i kolejnych latach, które budowały jego świadomość. Czasami ma to formę pogawędki, czasem zabawna anegdota pojawia się w tekście, ale jeśli sięgniemy głębiej, ujrzymy ze stresowanego młodego Witolda: Świat stawał mi się niemożliwy. Wszystko było jak złośliwa karykatura. Moja rodzina, moja „sfera" socjalna – napuszone, wypieszczone, wydelikacone. Społeczeństwo, naród, państwo – wrogowie. Wojsko – koszmar. Ideały, ideologie – frazesy. A najgorszy, najbardziej sztuczny i pretensjonalny byłem ja sam – każde słowo wypadało mi nie tak, jak chciałem, każdy gest był skażony. Bóg jakoś mi zniknął z horyzontu – właściwie nie przestałem wierzyć, tyle tylko, że wiara już mnie nie interesowała, nie myślałem o tym. Samotność moja uczyniła się wskutek tego absolutna.
Wydaje się, że ten tekst jest bliski dzisiejszemu młodemu pokoleniu. Ale czy tak jest na pewno, zobaczymy dopiero na spektaklu.

Premiera: 21 stycznia 2017 r., godz. 19:00, Scena im. St. Wyspiańskiego
Spektakle: 20, 23, 24 stycznia 2017 r., godz. 19:00, Scena im. St. Wyspiańskiego

(-)
Materiał Teatru
16 stycznia 2017

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia