Zezwłok woła o sprawcę

"Zbrodnia z premedytacją" - reż: Izabella Cywińska - Teatr Polonia w Warszawie

"Czy mogę zobaczyć zezwłok?", pyta, z trudem ukrywając podniecenie, sędzia H., kiedy dowiaduje się, że niejaki obywatel ziemski Ignacy K. nie żyje. Skoro jest trup, musi być sprawca. Cóż z tego, że denat zszedł z tego świata drogą naturalną na serce, a szyję pozostawił nienaruszoną, śnieżnobiałe wyzywającą.

Sędzia śledczy H. nie da się zwieść pozorom i stawia śmiałą tezę, że obywatel K. zostat uduszony. A jeśli uduszony, sprawcę należy wykryć, mroczne motywy zbrodniczego czynu wyświetlić. Tak wygląda intryga "Zbrodni z premedytacją", opowiadania, w którym Gombrowicz przedrzeźnia literaturę kryminalną. Nie takie to figle niewinne, skoro pod szaleńczym dochodzeniem dostrzec można mechanizm manipulacji, którą od wieków posługują się ludzie, a szczególnie politycy. Izabella Cywinska tę podwójną perspektywę Gombrowiczowskiej powiastki wyświetla, pokpiwając ze świata, w którym aż rojno od samozwańczych śledczych H. Z uciechą przy tym oddaje się zabawie teatralną formą. 

Ale nawet jeśli nie potraktujemy zbyt serio tej diagnozy i narzucających się skojarzeń, spektakl w Polonii i tak gwarantuje niezapomniane wrażenia, a to za sprawą porywającej kreacji Wojciecha Malajkata, który obdarzył obsesjonistę śledczego niemal szatańską przebiegłością. Jego koci sposób poruszania się - na poły skradającego się podglądacza, na poły psotnego chłopca podskakującego drobnymi kroczkami wewnętrznej uciechy -nerwowe, demoniczne chichoty, przedłużone, przewiercające rozmówców spojrzenia, sposób, w jaki podejmuje niestrudzone wysiłki na rzecz wykrycia przestępstwa tam, gdzie go nie było - wszystko to przyprawia o zawrót głowy. Zwłaszcza że te niemal prestidigitatorskie ewolucje wykonuje Malajkat niemal od niechcenia, z zachwycającą lekkością i sprawnością. Jeśli chcecie państwo zobaczyć Wojciecha Malajkata u szczytu aktorskiej formy, koniecznie idźcie na ten spektakl.

Tomasz Miłkowski
Przeglad
3 sierpnia 2012

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia

Maskarada – Międzynaro...