Zima atakuje! Premierami.

rozmowa z Krystyną Szaraniec

- Młody reżyser Jacek Bała dotarł, nie bez przeszkód zresztą, do powieści, którą Robert Alley napisał na kanwie scenariusza słynnego filmu Bernardo Bertolucciego. Nasz spektakl jest adaptacją tej książki - premierę spektaklu "Ostatnie tango w Paryżu" zapowiada Krystyna Szaraniec, dyrektor Teatru Śląskiego w Katowicach. Koniec roku kalendarzowego to w teatrach... środek sezonu. Tytuł goni tytuł, próba próbę, a widzowie mają w czym wybierać.

Rozmowa Henryki Wach-Malickiej z Krystyną Szaraniec, dyrektorem Teatru Śląskiego w Katowicach

Henryka Wach-Malicka: Widzów Teatru Śląskiego zelektryzowała wiadomość, że wystawiacie "Ostatnie tango w Paryżu"!

Krystyna Szaraniec: - Wystawiamy. Premiera 29 grudnia na Scenie w Malarni.

Tylko tyle? Żadnych szczegółów pani nie zdradzi?

- No cóż, nie ma lepszej reklamy dla spektaklu niż aura oczekiwania... Powiem tylko, że to nie jest żadna "zmyłka", że to naprawdę "Ostatnie tango w Paryżu". Młody reżyser Jacek Bała dotarł, nie bez przeszkód zresztą, do powieści, którą Robert Alley napisał na kanwie scenariusza słynnego filmu Bernardo Bertolucciego. Nasz spektakl jest adaptacją tej książki.

Zasadnicze pytania, padające w filmie i powieści, pojawią się także w przedstawieniu. Współczesny człowiek często je sobie przecież zadaje. Co dziś znaczy seksualność? Czy erotyzm może wypełnić samotność? Jak naprawdę układają się relacje między starszym mężczyzną a dużo od niego młodszą partnerką? Myślę, że to będzie spektakl nie tyle prowokujący, co zachęcający do refleksji. Dodam tylko, że na scenie zobaczymy: Natalię Jesionowską, Grzegorza Przybyła, Michała Rolnickiego i Marię Stokowską.

Grudzień to strasznie pracowity miesiąc dla zespołu Teatru Śląskiego. Zanim zobaczymy "Ostatnie tango..." na afisz Sceny Kameralnej, już za dwa dni, wchodzi "Siła przyzwyczajenia" Thomasa Bernharda, w reżyserii Joanny Zdrady...

- ...która z powodzeniem zrealizowała u nas w minionym sezonie sztukę Hanocha Levina pt. "Jakobi i Leidental". Przedstawienie, jakie przygotowuje teraz, też jest raczej niecodziennym przedsięwzięciem artystycznym, bo wymaga od aktorów wielu dodatkowych umiejętności, na przykład... żonglowania i podstaw gry na różnych instrumentach, które zresztą specjalnie na użytek tego spektaklu musieliśmy kupić. W postacie sztuki wcielają się: Jerzy Głybin, Agnieszka Radzikowska, Barbara Lubos, Artur Święs i Wiesław Kupczak. A akcja sztuki rozgrywa się wśród cyrkowców, którzy po skończonym widowisku spotykają się, by ćwiczyć słynny kwintet Franciszka Schuberta "Pstrąg". Piękna, trochę smutna, trochę zabawna opowieść o marzeniach i nawykach, które kierują ludzkim życiem.

Jakby tego było mało, urządzacie w teatrze bal sylwestrowy.

- Urządzamy go od lat. I proszę mi wierzyć, że z roku na roku przybywa nam stałych uczestników, którym przypada do gustu atmosfera wspólnej zabawy. W tym roku najpierw zapraszamy na przedstawienie sztuki Tomasza Mana pt. "Moja ABBA" w reżyserii Katarzyny Deszcz, potem na kolację, noworoczny toast szampanem na scenie i tańce do białego rana. Kto zechce, może oddać się pod komendę wodzireja, kto woli solo, będzie się bawił przy muzyce w gronie swoich przyjaciół. Będzie naprawdę fantastycznie.

A od stycznia - praca nad kolejnymi premierami.

Oczywiście; sezon trwa...

Henryka Wach-Malicka
Polska Dzennik Zachodni
14 grudnia 2012

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia