Zmarła Maria Sikorska (1927 - 2018)

Maria Sikorska aktorka lalkarka i reżyserka teatralna.

W wieku 91 lat zmarła Maria Sikorska z d. Wicińska 1927-2018), żona aktora lalkarza Ryszarda Sikorskiego, (ślub w 1946).

Niemal równo w 70 lat od otwarcia teatru, w którym debiutowała, i z którym była związana niemal całe swoje zawodowe życie (1949-1980) jako aktorka-lalkarka. Była obecna na scenie łódzkiego Teatru Lalek Arlekin od pierwszych jego przedstawień.

Debiutowała 1 września 1950 w Teatrze Lalek Arlekin w Łodzi, rolami Bumbu i Fakira w spektaklu „Sambo i lew" Grzegorza Franta w reż. Henryka Ryla.

Ponadto wystąpiła m. in. w spektaklach „Dzielny gród" Tamary Gabbe (Jaśko) (1 czerwca 1952), „Aladyn 1001" Janusza Makarczyka i Henryka Ryla w reż. Henryka Ryla (5 kwietnia 1953 i 28 lutego 1955), „Kolorowe piosenki" Henryka Ryla w reż. Henryka Ryla i Ireny Oganowskiej (28 grudnia 1953), „Balladyna" Juliusza Słowackiego (Matka) w reż. Henryka Ryla (15 lipca 1957), „Młynek do kawy" Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego (Celina) w reż. Henryka Ryla (8 grudnia 1959), „Nal i Damayanti. Baśń z Maha-Bharaty" Anonima (Dworka, Sługa, Ptak-Kość, Gazela) w reż. Henryka Ryla (23 marca 1962), „Calineczka" Kazimiery Jeżewskiej w reż. Wandy Byrskiej (25 kwietnia 1971) i „Pieśń o lisie" Johanna Wolfganga Goethego (Małpa, gawronowa) w reż. Wojciecha Wieczorkiewicza (26 czerwca 1976).

Przy realizacji „Calineczki" Kazimiery Jeżewskiej zagrała jedną z ról oraz asystowała reżyserce Wandzie Byrskiej (25 kwietnia 1971).

Podejmowała też próby reżyserskie i animowała lalkami w widowiskach na scenach operowych.
Między innymi 16 grudnia 1970 wyreżyserowała spektakl „Niepoprawny misio" Tadeusza Kożusznika, w którym także zagrała jedną z ról, a w Teatrze Wielkim w Łodzi (31 maja 1980) w „Dziadku do orzechów" Piotra Czajkowskiego w reż. Jarosława Piaseckiego, zajmowała się animacją lalek.

Henryk Jurkowski cytuje jej wspomnienie o „Sambo i lew" (wersja premierowa, 1950), w którym grała Bumbu i Fakira: „Pierwsza wersja była najlepsza, najciekawsza; zresztą jak na owe czasy była nowatorska i rewolucyjna. Na scenie nie było typowych dekoracji, a wszystko odbywało się jak gdyby w mieszkaniu autora. Z fotela więc powstawała kareta, obrazy wiszące na ścianach ożywały, kanapa była statkiem. Było to najbardziej interesujące przedstawienie pana Ryla, które wyprzedziło swój czas o dwadzieścia lat."

O roli Matki w „Balladynie" (1957) w wykonaniu Marii Sikorskiej, pisała Krystyna Mazur: „W przeciwieństwie „do pewnej maniery wygłaszania wszystkich niemal kwestii na zduszonym krzyku" przez cały zespół aktorski Matka Sikorskiej była wyjątkowa. Za najbardziej interesujące wykonanie aktorskie uważam rolę Matki w interpretacji Marii Sikorskiej, którą ta ostatnia zagrała z subtelnym wyczuciem narastającej dramatyczności tekstu".
Stanisław Ochmański: „Sikorska grała w sposób autentyczny, w niezwykłym skupieniu i z całkowitym zaangażowaniem. Spalała się w grze. Siła tego osobistego przeżycia udzielała się postaci scenicznej. Udzielała się lalce, która w tej sytuacji umiała sprostać zadaniom tragicznym."

W opinii zespołu Arlekina była wielką damą polskiego lalkarstwa. Zawsze uśmiechnięta, elegancka, acz skromna i do końca zainteresowana życiem teatru.
Pochowana 29 grudnia 2018 r. na łódzkim cmentarzu na Dołach.

Odznaczenia:
2009 - Brązowy Medal Gloria Artis - Zasłużony Kulturze

Źródła: Teatr Lalek Arlekin, E-teatr, Marek Waszkiel.

Opracował Ryszard Klimczak
Dziennik Teatralny
29 grudnia 2018

Książka tygodnia

Bieg po linie
Wydawnictwo MANDO
Maria Malatyńska, Jerzy Stuhr

Trailer tygodnia