Znamy polskiego kandydata do Oscara 2022!

"Żeby nie było śladów" - reż. Jan P. Matuszyński - Aurum Film

Polski kandydat do Oscara 2022 wybrany. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami komisja powołana przez Polski Instytut Sztuki Filmowej zdecydowała, który rodzimy obraz powalczy o statuetkę Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. Polskę reprezentował będzie film "Żeby nie było śladów" Jana P. Matuszyńskiego dotyczący śmierci Grzegorza Przemyka — jednej z najgłośniejszych zbrodni aparatu bezpieczeństwa PRL.

- Poznaliśmy polskiego kandydata do Oscara. Został nim film Jana P. Matuszyńskiego – "Żeby nie było śladów"
- Komisja brała pod uwagę także "Hiacynta" Piotra Domalewskiego, jednak — zgodnie z przewidywaniami — zdecydowano, że to film Matuszyńskiego będzie starać się o oscarową nominację
- Film opiera się na wątkach zawartych w reportażu Cezarego Łazarewicza — "Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka"
- Film trafi do polskich kin 24 września. Wcześniej — 9 września — zostanie pokazany w Wenecji. Będzie można go również oglądać w ramach 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni
- Nominacje do Oscara zostaną ogłoszone 8 lutego 2022 r. 94. gala wręczenia Oscarów — nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej — odbędzie się 27 marca 2022 r.

Od początku za faworyta wskazywany był "Żeby nie było śladów" Jana P. Matuszyńskiego, który ubiega się o Złotego Lwa na festiwalu w Wenecji obok najnowszych dzieł m.in. Pedro Almodóvara, Paolo Sorrentino i Jane Campion.

Komisja rozważała także dzieło Piotra Domalewskiego – "Hiacynt". – Decyzja nie była łatwa. Oba filmy poruszają bowiem uniwersalny problem opresji państwa wobec obywatela, obywatelski sprzeciw i walkę o prawa człowieka i sprawiedliwość. Oba filmy angażują emocjonalnie. Ostatecznie, po długiej dyskusji, komisja zdecydowała, że polskim kandydatem do Oscara jest film Jana P. Matuszyńskiego "Żeby nie było śladów" – powiedziała Ewa Puszczyńska, przewodnicząca komisji. – Gratuluję bardzo serdecznie twórcom, reżyserowi i producentom, a także wszystkim, którzy byli zaangażowani w powstanie tego wspaniałego filmu.

– Fajnie. Cieszymy się. To jest zawsze duża odpowiedzialność — skomentował podczas konferencji lakonicznie Matuszyński.

94. galę nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej zaplanowano na 27 marca 2022 r.

Przypomnijmy, że w wyścigu po Oscara 2021 Polskę reprezentował film Małgorzata Szumowska i Michał Englert ze "Śniegu już nigdy nie będzie", który również był prezentowany na Lido. Polakom nie udało się jednak zdobyć nominacji.

Polskiego kandydata do Oscara 2022 ogłoszono 3 września podczas oficjalnej konferencji prasowej w siedzibie PISF. Wydarzenie było transmitowane w mediach społecznościowych.

W tym roku do PISF wpłynęły cztery regulaminowe kandydatury. Były to:

- "Hiacynt", reż. Piotr Domalewski — przeczytaj recenzję
- "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje", reż. Mateusz Rakowicz — przeczytaj recenzję
- "Prime Time", reż. Jakub Piątek — przeczytaj recenzję
- "Żeby nie było śladów", reż. Jan P. Matuszyński

Kandydata wybrała komisja pod przewodnictwem producentki Ewy Puszczyńskiej. W składzie znaleźli się także: dyrektor PISF Radosław Śmigulski, kompozytor Jan A.P. Kaczmarek, operator Łukasz Żal, kierowniczka działu produkcji filmowej i rozwoju projektów filmowych PISF Małgorzata Szczepkowska-Kalemba oraz Sean Bobbitt, producent filmowy i prezes Stowarzyszenia Producentów Polskiej Animacji.

"Żeby nie było śladów" polskim kandydatem do Oscara 2022: informacje, premiera

Za reżyserię "Żeby nie było śladów" odpowiedzialny jest Jan P. Matuszyński, twórca "Ostatniej rodziny" i serialu "Król".
Film opiera się na wątkach zawartych w bestsellerowym, nagrodzonym Literacką Nagrodą NIKE reportażu Cezarego Łazarewicza — "Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka".

Cezary Łazarewicz szczegółowo opisuje historię Grzegorza Przemyka — od zatrzymania na placu Zamkowym po wydarzenia, które nastąpiły później. Pokazuje cynizm władz komunistycznych, zacierających ślady zbrodni, a także bezsilność władz III RP, którym nie udało się znaleźć i ukarać winnych. W opowieść o Przemyku autor wplata historie jego rodziców — poetki Barbary Sadowskiej i ojca Leopolda, przyjaciół, świadków jego pobicia czy sanitariuszy, niesłusznie oskarżanych o zabójstwo. Jednocześnie odkrywa kulisy działań władz i wpływ, jaki na tuszowanie sprawy wywarli między innymi Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak czy Jerzy Urban.

W roli Grzegorza Przemyka debiutuje Mateusz Górski, absolwent Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. Matkę Przemyka — Barbarę Sadowską — gra Sandra Korzeniak. W obsadzie są też Tomasz Ziętek, Jacek Braciak, Robert Więckiewicz, Sebastian Pawlak, Agnieszka Grochowska, Aleksandra Konieczna i Tomasz Kot.

Film trafi do polskich kin 24 września. Wcześniej – 9 września – zostanie pokazany w Wenecji. Będzie można go również oglądać w ramach 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (20–25 września).

Kiedy Oscary 2022? Polacy walczą o nominację
"Film międzynarodowy jest definiowany jako film pełnometrażowy (ponad 40 minut) wyprodukowany poza Stanami Zjednoczonymi Ameryki i ich terytoriami z przeważającą (ponad 50 proc.) ścieżką dialogową w języku innym niż angielski. Dozwolone są pełnometrażowe filmy animowane i dokumentalne" – czytamy na stronie PISF.

Film reprezentujący dany kraj musi być wyświetlony na tym terytorium między 12 stycznia a 31 grudnia 2021 r. Akademia Filmowa wskazuje, że ubiegający się o nominację film musi być pokazany publicznie przez co najmniej siedem kolejnych dni w komercyjnym kinie.

(-)
Onet.Kultura
6 września 2021

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

Film balkonowy
Paweł Łoziński
Czy każdy może być bohaterem filmu? C...