Zobacz Alicjo przez zamknięte powieki myśli swoich

"Zobacz Alicjo" - Teatr Rozrywki

Corocznie na uroczystość rozdania Złotych Masek przybywa artystyczna śmietanka towarzyska z województwa opolskiego oraz śląskiego. Jako, że szacowni goście należą do grona wybitnych twórców, dlatego też tak trudno jest ich olśnić. Teatr Rozrywki przygotował tym razem wyjątkową, baśniową propozycję baletową.

Tegoroczne rozdanie Nagród Artystycznych miało miejsce 30 marca w Teatrze Rozrywki, w Chorzowie. Swoistym preludium do gali było widowisko taneczne Katarzyny Aleksander- Kmieć, zatytułowane „Zobacz Alicjo”.

W baśniowy świat wprowadziło widzów oniryczne obrazowanie. Ujęcie ustanawiające, sytuujące widza w przestrzeni wydarzeń zawierało elementy scenografii, składającej się z lustra- klucza do wyimaginowanego świata, rzędu krzeseł oraz śpiącej na nich tytułowej bohaterki. Dziewczynka, odziana w żółtą suknię pogrążona była w głębokim śnie, prawdopodobnie w fazie REM ( rapid eye movement), w której to najczęściej występują marzenia senne. Bo, czyż kiedy rozum śpi nie budzą się demony? 

Wraz z pojawieniem się aktorów w fantazyjnych strojach królików-gigantów Alicja ożyła w swoim śnie, a z nią do życia obudził się cały wyśniony świat. Widz miał okazję obserwować paradę osobliwych stworów oraz podziwiać kunszt autora kostiumów.

Rozpoczął się prosty, synchroniczny taniec, który jednak okazał się nie być aż tak synchroniczny, jak mogłoby się wydawać. Jednakże wszelkie niedociągnięcia choreograficzne zostały zatuszowane przez doskonały dobór oświetlenia do zmiennych nastrojów, panujących na scenie oraz muzykę, graną na żywo. Trzeba także zaznaczyć, iż wszystkie odgłosy wydawane przez zaciekawioną, lekko przelęknioną Alicję były na bieżąco podkładane przez wokalistkę, skrytą w głębi planu trzeciego.

Niepewność oraz niedojrzałość głównej bohaterki została podkreślona żółtą sukienką. Semantyczna treść tego koloru dotyczy także aktywności umysłowej oraz twórczości,co znalazło potwierdzenie w spektaklu, gdyż jego akcja działa się w wyobraźni Alicji, zatem jej mózg musiał wykazać się nadzwyczajną działalnością.

Wraz z rozwojem akcji w Alicji dokonywała się metamorfoza. Z przestraszonej dziewczynki stała się dorosłą kobietą. Dlatego też przedstawienie można odczytać jako metaforę dojrzewania. Swoisty akt inicjacyjny w dorosłość.

Jak w życiu, tak w bajce każdy człowiek posiada swojego opiekuna, będącego rodzicem, duszkiem tudzież aniołem stróżem. Przewodnikiem Alicji po świecie fantazmatycznej wyobraźni była postać przyodziana w czerń, z charakterystycznym, długim welonem, utworzonym z czarnych piór. Według jednych była to Dama Pik, według drugich to uosobienie Morfeusza,  mitologicznego boga marzeń sennych, syna Hypnosa, władcy snu.

Bohaterka początkowo traktująca tajemniczą postać z rezerwą, stopniowo, w miarę dokonywania się w niej wewnętrznego przeistoczenia, ośmielała się , co doprowadziło w końcowej partii spektaklu do pojedynku między nimi. Potyczkę wygrał Morfeusz, w którego metaforycznych ramionach, wśród czarnych piór zasnęli bohaterowie przedstawienia, by następnie obudzić się w zwykłym, szarym świecie, któremu daleko do przepychu marzenia sennego.

Zdaniem Owidiusza (Metamorfozy) „sen pozwala na wiele rzeczy nieskromnych”, podobnie rzecz ma się z zaprezentowanym przedstawieniem teatralnym. Podczas recepcji widowiska baletowego widz miał okazję zobaczyć całą plejadę baśniowych stworów, ubranych w fenomenalne, kipiące przepychem stroje, doświadczyć rozmaitych uczuć oraz popaść w oniryczne rozmarzenie. Miejscami dusza wołała, by wyłączyć wizję i wsłuchać się w fonię. Spektakl ten urzekł magiczną scenografią oraz wyszukanym akompaniamentem muzycznym, prezentując theatrum mundi na deskach teatru. 

Magdalena Mikrut-Majeranek
Dziennik Teatralny Katowice
2 kwietnia 2009

Książka tygodnia

Nice, cosie i duchy. Eseje o sztuce
Pewne Wydawnictwo
Michał Krawczyk

Trailer tygodnia

"Powrót" - reż. Michał...
Michał Zdunik
Bywa tak, że odwiedzamy dom rodzinny ...