Ku teatrowi ubogiemu

autor:
Jerzy Grotowski
opis:

"Teatr musi wreszcie uznać własne swoje granice. Skoro nie może górować nad filmem bogactwem, niech wybierze ubóstwo; skoro go nie stać na rozmach i zasięg telewizji, niech stanie się ascetyczny; skoro mechanika, którą ma do rozporządzenia, nie stanowi żadnej atrakcji, niech zrezygnuje w ogóle z mechanizmów. Wniosek: <święty> aktor w ubogim teatrze - oto formuła, którą należy przyjąć ". (Fragment rozmowy Jerzego Grotowskiego z Eugeniem Barbą)



"Grotowski jest wyjątkowy.
Dlaczego?
Ponieważ, o ile wiem, od czasów Stanisławskiego nikt na świecie nie badał natury aktorstwa, jego znaczenia, jego procesów duchowo-fizyczno-emocjonalnych tak dogłębnie i całkowicie, jak Grotowski. Nazywa on swój teatr laboratorium. I tak jest rzeczywiście. Jest to ośrodek badań. To być może jedyny teatr awangardowy, dla którego ubóstwo nie stanowi powodu do zaniechania działalności, w którym brak pieniędzy nie usprawiedliwia stosowania nieodpowiednich środków, automatycznie podkopujących wartość doświadczeń". (Fragment Przedmowy Petera Brooka)



"Ku teatrowi ubogiemu jest wiernym polskim odpowiednikiem historycznej książki Jerzego Grotowskiego Towards a Poor Theatre, przetłumaczonej na wiele języków i wydanej w wielu krajach, jednak dotąd nigdy nie opublikowanej po polsku. Książka ta jest świadectwem myśli Grotowskiego i jego współpracowników z Teatru Laboratorium w latach sześćdziesiątych minionego stulecia. Stała się znana na świecie i weszła do kanonu myśli teatralnej, stając się klasyczną jej pozycją. I jako taka ukazuje się teraz nareszcie po polsku". (Od polskiego wydawcy)

miejsce wydania:
Wrocław
rok wydania:
2007
wydawca:
Instytut im. Jerzego Grotowskiego
dodatkowe informacje:
ISBN: 978-83-9236635-0-7

ISBN: 978-83-923635-1-4

Rozmiar książki: 149x203 mm.

Liczba stron: 334.

Ilustracje: 98 czarno-białych

Rodzaj oprawy: miękka.

Rok wydania: styczeń 2007

Cena: 37 zł

Książka tygodnia

Tragedie I: Eurypides
Towarzystwo Naukowe KUL
Eurypides

Trailer tygodnia

Dziadek do orzechów
Jurij Grigorowicz
W wielu krajach nie ma Bożego Narodze...