Kim jest żabobocian?

„Ułani" – reż. Piotr Cieplak – Teatr Narodowy w Warszawie

My Polacy jesteśmy mocno przywiązani do swoich tradycji. Każdy potrafi wyrecytować kawałek z dzieł Mickiewicza czy Tuwima, na wigilii zazwyczaj jest 12 potraw, model rodziny to matka i ojciec, a mężczyzna powinien być żołnierzem – czy jak dawniej mówiono – ułanem.

Przedstawienie „Ułani" rozpoczęło jeszcze przed wejściem na widownię. Aktorki wprowadziły widzów w fabułę. W sposób dość humorystyczny opisały kim są tytułowi ułani. Po około 15 minutach aktorzy przenieśli się na scenie i...się zaczęło.

Spektakl ,w reżyserii Piotra Cieplaka, opowiada historię Zosi (Dominika Kluźniak), która jest już w takim wieku, że powinna urodzić dziecko i wyjść za mąż. Przez jej ciotkę (Anna Seniuk) na idealnego kandydata zostaje wybrany porucznik Lubomir (Hubert Paszkiewicz), który nie jest zainteresowany taką przyszłą żoną i postanawia znaleźć za siebie zastępstwo. Nie idzie mu jednak zgodnie z planem.

Reżyser wraz z wspaniałym zespołem aktorskim próbują ze sceny odczarować polskie stereotypy. Oczywiście pojawiają się odniesienia do sztandarowych dzieł literackich, do polskiego menu z bigosem na czele, modelu dzielnego mężczyzny, widm nawiedzających żywych, oczekiwania na kogoś kto uratuje świat oraz wiedzy przekazywanej od pokoleń – czyli, że bocian zjada żabę. Czy naprawdę nasze życie bez takich przekonań by nie istniało?

Tradycji nie można pojmować zbyt dosadnie. „Ułani" w punkt to pokazują. Mimo, że fabuła obsadzona jest w czasach wojennych to idealnie pasuje do dzisiejszego świata. Dlatego współczesne stroje – dresy, jeansy z dziurami na kolanach – nie bolą oczu, gdyż można znaleźć odniesienia do współczesności.

Scenografia Andrzeja Witkowskiego wygląda trochę jak wystawa w muzeum o tematyce ułańskiej, gdyż w gablotach znajdują się stroje czy sztućce. Najważniejszym, środkowym punktem jest „kanapa do omdleń", na której postacie odpoczywają oraz rozmawiają na tematy poważne i żartobliwe.

Przedstawienie jest słodko-gorzkie, ale na pierwszy rzut oka jest jednak wesołe. Komizm słowny wypełnia praktycznie każdy dialog. Gorycz można znaleźć po dłuższej analizie, kiedy widzowie zobaczą, że tradycyjny model życia nie jest tym idealnym. Przecież każdy człowiek jest inny i ma prawo do własnych celów i marzeń. A ułan to też człowiek.

Myśląc ułan pewnie wielu z nas widzi silnego mężczyznę w mundurze, który broni kraju oraz podbija serca kobiet. A co jeżeli jest inaczej? Co jeżeli ułan jest szalenie inteligentny i widzi niedociągnięcia systemu? Czy wrażliwy, ale niezwykle przebiegły mężczyzna, który umie walczyć, ale jest także wrażliwym poetą – nie może być ułanem? Może. Taki był właśnie Lubomir. Porucznik widział to czego nie widzieli inni, nie chciał podporządkowywać się światu, a miał własny pomysł na siebie. Dzięki przebiegłości i udawanej głupocie dopiął swego. Czy to dobrze? Zdania na pewno są i będą podzielone.

Mnie urzekł Lubomir – w tej roli Hubert Paszkiewicz. Podobno łatwiej kreuje się postacie, które mają widza wzruszyć, a nie rozbawić. Mnie Lubomir niezwykle bawił. Paszkiewicz wszedł w postać fenomenalnie. Jaki ten aktor ma warsztat! Jest na scenie naturalny i barwny. Chód, gestykulacja, mimika, ton głosu – wszystko jest czarujące. Hubert po prostu przyciąga wzrok. Jego postać często stoi z boku, a na środku w tym samym czasie rozgrywa się scena, a moje oczy patrzyły na bok. Nie chcę stereotypować, ale od jakiegoś czasu obserwuję Paszkiewicza i odkrywam z nim niezwykły talent komediowy, oprócz tego całościowego.

Nie udaje się po tym przedstawieniu stworzyć. definicji ułana. Kim jest w takim razie żabobocian? Na to pytanie należy indywidualnie opowiedzieć po spektaklu. Osobiście wiem jedno. Nic co tradycyjne, nie musi być stałe.

„Ułanów" niezwykle polecam. Szkoda, że widownia „nagrodziła" wspaniały zespół aktorski niewielkimi oklaskami. Sama jestem skłonna wsiąść jeszcze raz na konia z ułanami. A może lepiej do BMW, bo tradycyjny koń jest zbyt klasyczny...

Zuzanna Styczeń
Dziennik Teatralny Warszawa
3 marca 2023
Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92 Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92 Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92 Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92 Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92 Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92
Portrety
Piotr Cieplak
Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92 Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92

Książka tygodnia

Bieg po linie
Wydawnictwo MANDO
Maria Malatyńska, Jerzy Stuhr

Trailer tygodnia