Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera w Warszawie


opis:
Teatr Powszechny, czyli ten, który się wtrąca. Hübner mówił, że teatr broni swoich racji na deskach sceny, ale obecnie Powszechny „wtrąca się” w o wiele więcej. Wychodzi z przestrzeni za ramą sceniczną w naszą codzienność, która dotąd była dla nas tylko przestrzenią publiczną. Otwiera Ząbkowską, przypomina o Simfonii Varsowi, słowem chce tworzyć Miasto Szczęśliwe.

Do teatru Powszechnego nie wkraczamy w zasadzie po przekroczeniu drzwi, bo teatr zaczyna się na ulicy. Może to takie nic- jakieś ławeczki, kwietniki, miejsca zadumy. Ale on do nas z tym wyszedł. Miasto Szczęśliwe to nasza wspólna idea, ale także bardzo konkretne działanie- nazwa festiwalu, który miał już swoje trzy edycje. Projekt jest bardzo ważny dla teatru, co za tym idzie na ich stronie internetowej wyróżniony i bogato opisany. Na brak informacji nie można także narzekać w innych zakładkach tematycznych, a całość jest przemyślana i spójna graficznie. Oczywiście na początku trafiamy na zakładki związane z główną działalnością teatru, które są po prostu wygodne, chociaż nie klasyczne, czy proste. Funkcjonalne, a nie pełne zbędnych bajerów. Kiedy szukam dla siebie spektaklu w repertuarze wystarczy że najadę na tytuł, a pojawi mi się krótki opis, który czasem wystarczy by stwierdzić, czy jest to spektakl dla mnie. Oczywiście może o nim dowiedzieć się więcej. W tym wypadku Powszechny także nie szczędzi informacji. Jest oczywiście opis, są realizatorzy, aktorzy grający w spektaklu, zdjęcia i filmy, ale także recenzje, czasem zarys twórczości reżysera, czy innego bardziej znanego realizatora. Lecz czymś, co mnie absolutnie urzekło, jako użytkownika o konkretnych zainteresowaniach jest to, że mogę zajrzeć w przeszłość teatru aż do roku ’44. Nie tylko przeczytać, że teatr ma tak długa historię, ale rzucić okiem na to, jak on mógł kiedyś wyglądać. Może i parę zdjęć, oraz recenzje nie oddają magii teatru, ale są lepsze niż ich brak. Dzięki temu można też powiedzieć „Pamiętasz tą sztukę, na której byliśmy dziesięć lat temu, ale zapomnieliśmy nazwy? To już wiem, co to była za sztuka”. Nie oferuje tego każda witryna.

Kiedy będziecie odwiedzać witrynę Teatru Powszechnego zwróćcie uwagę na nieśmiałą i ściśniętą zakładkę „das”. Trudno w zasadzie opisywać coś, co ma być dla nas doświadczeniem, i nawet jeśli to nie Wasza bajka warto zapoznać się z działalnością kolektywu Dream Adaption Society. Grupa ta robi projekty z pewnością ciekawe, bo każde dążenie do odkrycia w świecie, w którym odkryliśmy już wszystko zawsze jest ciekawe. A jeśli chcesz o tym podyskutować Ogród Powszechny czeka.
Martyna Malenta

Książka tygodnia

Kwiatkowska. Żarty się skończyły
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Marcin Wilk

Trailer tygodnia

Artyści w spocie przec...
Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska,...