Notice: Undefined index: bigTop in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/layouts/scripts/layout.phtml on line 46
Notice: Undefined index: banner3 in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/layouts/scripts/layout.phtml on line 79  

Złamany geniusz

"Wybór opowiadań" - aut. Edgar Allan Poe - Wydawnictwo Świat Książki w Warszawie

Rzecz o osobliwej gablocie „snów cudacznych" Edgara Allana Poe.

Nakładem Wydawnictwa Świat Książki w ramach „Serii grozy według Łukasza Orbitowskiego" ukazał się w 2023 roku „Wybór opowiadań" Edgara Allana Poe. Najnowsza edycja wybranych dzieł Poego jest trzecim wydawnictwem klasyki grozy pod egidą Orbitowskiego. W ramach serii ukazały się dotąd dwa tytuły poza Poem: „Drakula" Brama Stockera i „Frankenstein" Mary Shelley. Zbiór poprzedzony sprawnym i barwnym przeglądem zawartości skreślony piórem Orbitowskiego – „patrona" serii, mieści dwa tomy – po 10 opowiadań, a otwiera go nowela „Wyspa zaklęta".

Wstęp Łukasza Orbitowskiego jest lekturą wprowadzającą, i jak to bywa, dla niektórych nadobowiązkową, ale z całą mocą rekomendujemy zapoznanie się z nią, nieprzerzucanie kartek do pierwszego rozdziału, bowiem pisarz zamieszcza cenne dla czytelnika osobiste refleksje, wrażenia i komentarze do lektury. Ważne to i ciekawe, jak odbiór prozy Poe ewoluuje z biegiem lat. Zajmujące są nie tylko wieloletnie czytelnicze doświadczenia z Poem, ale także ich geneza. Zaproszenie do świata Poego skrojone na miarę.

Przekładu z angielskiego dokonał poeta, czarodziej słowa, wirtuoz języka i długo by jeszcze wymieniać określenia – jeszcze do tego powrócimy – dla wybitnego pisarza i wybitnej sztuki tłumaczenia Bolesława Leśmiana, bo o nim mowa. Wprowadzenie pochodzące od tłumacza jest rekonesansem życia i uhonorowaniem twórczości Poego. Przedmowa Leśmiana jest tutaj lekturą obowiązkową. Nikt tak jak tłumacz nie potrafił pisać o Poego „snach cudacznych, które na ziemi przytułku znaleźć nie mogły!".

Edgar
Amerykański poeta, pisarz i krytyk urodzony w 1809 roku w Bostonie miał przed sobą zaledwie 40 lat życia. Koleje jego losów są zgoła dramatyczne, jeśli nie powiedzieć tragiczne. Nędza, uzależnienia, nieuleczalna choroba, aż wreszcie śmierć żony doprowadziły go do kompletnej ruiny. Śmierć zastała go w podróży do Richmond, „na ulicach Baltimore w głębokim delirium i cudzych ubraniach. [...] Lekarz na próżno ratował jego życie. Legenda chce, że Edgar Allan Poe w ostatnich słowach błagał Boga o litość" – jak pisze Łukasz Orbitowski we wstępie opatrzonym tytułem „Pogrzebany żywcem". Leśmian pisze, że zmarł w szpitalu, samotnie, ten „wzgardzony za życia siewca" – jak określił go pisarz. Paradoksalnie, jak to bywa w przypadku geniuszu, sława i laury przyszły dopiero po śmierci.
Poego wizje świata
Doświadczenia życiowe silnie wpłynęły na jego wizję świata, a więc i twórczość. Proza Poe charakteryzuje się silnym psychologizmem postaci. Nikt tak jak on nie potrafił słowami-obrazami pokazać wątpliwy stanów psychicznych postaci, neuroz, bólu istnienia. Jego mroczna i pesymistyczna wizja odbija się w utworach poetyckich i twórczości prozatorskiej. Marzenia i wizje przeplatały się w jego życiorysie i twórczości z bezwzględną rzeczywistością. O marzeniach twórczych i przeszkodach, którymi niejednokrotnie piętrzą się na drodze pisarzy i poetów piszą zarówno patron serii jak i tłumacz.

Primus
Edgar był prekursorem powieści kryminalnej, ale też spadkobiercą tradycji gotyckiej. Powieść grozy to jedna z odmian powieści gotyckiej – literatura mająca budzić strach, napięcie, w treści zawierająca zbrodnię, zjawiska nadprzyrodzone. Zjawy, ruiny, głosy i stukot zza ściany kreują w jego opowiadaniach pejzaż niesamowitości, gęstniejącej mgły, którą owiane są miejsca i postaci wypełniające dwory i ... piwnice. W twórczości Poego dominowały tematy fantastyki i horroru. Nawiązywał do powieści gotyckiej i jej sztafażu, romantyzmu i prozy fantastycznej E.T.A. Hoffmanna. Krajobrazy wyjęte z dzieł lorda Byrona, czy fantasmagorii niemieckiego kompozytora są i tłem, i bohaterem nowel.
Twórczość Poego wpłynęła silnie na kształtowanie się literatury popularnej, wspomnianej fantastyki grozy, a także prozy detektywistycznej. Pamiętać trzeba, że to on zapoczątkował gatunek noweli (i powieści) kryminalnej w jej detektywistycznym modelu. On to, stworzył pierwszą w historii literatury postać detektywa, C. Auguste'a Dupina. Będę więc w przypadku antologii i wyborów i dzieł zebranych Poego twardo i nieustępliwie domagała się miejsca dla innych opowiadań z pogranicza grozy i kryminału jak: „Tajemnica Marii Roget" i „Skradziony list", o których nie można nie napisać, choć to właśnie one zostały... pominięte. Motywy detektywistyczne pojawiają się także w opowiadaniu „Złoty żuk".

Wśród demonów społecznie użytecznych
Twórczość Poego to taka studnia bezdenna (jak jego studnia plus wahadło), z której literaccy adepci sztuki grozy i ci co na strachu zęby zjedli w kolejnych wiekach mogą czerpać inspirację, wszak jego literatura to oszlifowany diament wśród gatunków, które uprawiał. Dziś, w dobie kultury zombie, którym żadna ze sztuk nie może się oprzeć, przed obejrzeniem (post)apokaliptycznych „The walking dead", czy „Kingdom" warto się „pobać" w starym stylu. Jak się okazuje pewne „murowane" akcenty pozostały modne nawet wiele wieków po opatentowaniu konceptu z Antygoną (patrz: „Beczka Amontillada"). Bohaterowie nowel Poego w niczym nie ustępują dzisiejszym trendom „na" zombie, które tak bardzo „biorą" odbiorców. Poe rozprawił się z tymi kreacjami 200 lat temu. Noc żywych trupów można urządzić sobie właśnie z amerykańskim pisarzem. Kto zakpi, widać, nie otwierał dawno albo nigdy „Czarnego kota", „Beczki ..." lub „Williama Wilsona", czy też przy zgaszonym świetle i rachitycznym jeno strumieniu latarki pod kołdrą nie czytał „Maski śmierci szkarłatnej". Wszak nigdzie indziej nie znajdzie się tak „morowa" konfraternia jak ta z noweli „Król Dżumiec", nigdzie tak błyskotliwy czarny wic nie mieści się w tej samej przestrzeni, co ładunki strachu, ba! przerażenia. W „Hop-Frog" śmiech wywołuje opis i wyobrażenie możnych świata tego zawieszonych pod sufitem, odartych ze swej królewskości, ministrowości, dostojności sprawowanych urzędów. Autor sięgał także po problematykę parapsychologiczną: zjawiska niewytłumaczalne i przerażające, motyw „doświadczeń magnetycznych", metempsychozy. Fascynował go mesmeryzm, hipnoza – vide: „Prawdziwy opis wypadku z p. Waldemarem", „Metzengerstein". W połowie wieku wśród takich zjawisk pojawił się okultyzm, forpoczty seansów spirytystycznych i wibrujące stoliki.

Suma wszystkich strachów
„Wybór opowiadań" podzielony został na dwa tomy. Wśród zaprezentowanych nie można o(d)puścić obrazów niewysłowionych tortur fizycznych i psychicznych w „Studni i wahadle", czy zjawisk niewytłumaczalnych, czy też tych treści, które często zbliżają się do formy kryminalnej. Jako przykład niech posłuży „Czarny kot", gdzie trafiamy na opis zbrodni odkrytej dzięki kotu. Motywy pozornej śmierci, grzebania żywcem, choroby psychicznej, czy sobowtóra znajdziemy w jednej z najlepiej rozpoznanych nowel, tj. w „Zagładzie domu Usherów". „Król Dżumiec", gdzie absurd i groteska pod postacią niezwykłej menażerii niesamowitych postaci przeplatają się z potwornymi obrazami, gdy marynarz-olbrzym porywa do tanga „wpół otyłą jejmość w kirze" po czym steruje „nią w kierunku Free-and-Easy, pilnie przestrzegając prądów wiatru". A po lekturze „Berenice" zawsze w poczekalni stomatologicznej odczuwam niezrozumiale przyspieszone tętno i niedookreślony rodzaj dyskomfortu.
Autor w pewien sposób klasyfikuje ustami narratora przestrzeń, w której się obraca – to zgroza i barok. Te światy się mieszają: realistyczny z mistycznym, mroczny z groteską. I może te stylistyki mogą posłużyć za kolejny człon definicji jego widzenia grozy. Na tym z pewnością zależało Poemu: czytelnicy przeglądali się w lustrze swoich strachów i demonów, by po chwili te obrazy ustępowały miejsca uczuciu ulgi i szczególnego rodzaju rozgrzeszenia.
Gdy po zaciskaniu palców aż po zbielałe knykcie w skrajnym strachu przed inkwizycją, nagle roześmiewamy się głuchym śmiechem – o, nie! – nie takim jak zwykle, ale takim na specjalne okazje – gdy łapie się oddech po długim jego wstrzymywaniu pod wodą. A gdy wreszcie jestem przy ostatnim zdaniu „Studni i wahadła", czuję ulgę i to jak znów Poe zakpił z mego strachu i ubrał go w to, czego najbardziej mogłabym się bać.

Niedościgły król mrocznej wyobraźni
Zatopieni w lekturze, pozwalamy uśpić twardą logikę i uruchamiamy wyobraźnię tym silniej tam, gdzie przedstawiona rzeczywistość graniczy z nierealnością i niezwykłością. Kolejny przykład? Poe w fascynujący, bezpardonowy sposób oferuje grozę w pierwszym akapicie, gdzie bohater i narrator czyni wyznanie: „Przecież jutro – umieram" („Czarny kot"). Już sama zapowiedź mrozi i intryguje, nie pozwala odstąpić od poznania finału.
Czasem słyszymy, że coś tak straszne, że aż śmieszne i może to najprostsza definicja humoru u mistrza amerykańskiej powieści grozy. Humor przeplata się z obrazami okrucieństwa. Nikt tak pięknie nie miesza sfer tego co realistyczne z tym co mistyczne, co – mroczne z tym co do bólu groteskowe.

Klucz
Gdybym miała wskazać klucz do twórczości Poego to byłaby to tajemnica i tajemniczość. Gdy w „Cieniu" czytam „zaprawdę" czujemy jakby miała spełnić się apokaliptyczna wizja końca, a piekielna otchłań rozwiera się w oczekiwaniu, aż upiory pociągną ludzkość w czeluść piekieł. Zanurzamy się w Poego, by jeszcze raz lub po raz pierwszy drżeć przy „Cieniu". Niech nie zwiodą skromne rozmiary niektórych opowiadań pomieszczonych na kilku stronicach, albowiem u Poego sukces nie jest mierzony w metrach, ale w oparach gęstniejącej atmosfery Niewytłumaczalnego, acz groźnego, jak tylko groźne potrafi być Niepoznane.

Leśmian
W twórczość Poego wprowadza sam Leśmian w swojej „przedmowie", oprowadzając po świecie Poego – jego losach, życiu i twórczości. Nikt nie mógłby zrobić tego lepiej. Tłumacz wykuwa swoiste epitafium Poemu i po trosze pisarzom, ich niełatwej doli i trudnej drodze do tworzenia, ukazując, że nie wielokroć byli to nędzarze o najbogatszych i najpiękniejszych duszach. Na wszystkie te trudy napotkał Poe. Chciał żyć z literatury, tak jak żył literaturą. Jego odrębność była jego przekleństwem. Jak pisze Leśmian, oskarżany był o pogardę dla ludzkości i jej maluczkich problemów. Poe nie pisał zgodnie z myślą i troską tych, którzy wytyczali kierunki, a trwał przy swojej poetyce i tematyce „skrzydlatej zdolności odlotu w niebiosa". W istocie zbudował sobie Poe „pomnik trwalszy niż ze spiżu", gdyż jego dzieła żyją mimo upływu czasu, zachowują „aktualność". Poe nieodmiennie od niemal 200 lat zachwyca, fascynuje i intryguje, co potwierdzają wznawianie wydań, popularność kolejnych edycji i co najważniejsze – czytelnicy.
Czytajmy uważnie, wpadając w rytm i rym Leśmiana, urok i uwodzący język. Nieznający stylu autora „Dusiołka", twórczości (o, Niebiosa, czy tacy w ogóle istnieją?!), środków literackich po które sięga winni poddać się poecie oraz własnej wyobraźni, skupić i przestąpić próg światów i zaświatów z E.A.P. i Leśmianem.

Memento mori
O demonach Poe pisze wybitnie, z humorem i wyczuciem, bez przesady, nie czyniąc z nowel pastiszów, bowiem znał się na demonach jak tylko ci, którzy mają ich wiele. Poe kpił ze współczesnych i przewidywał strachy przyszłych, wyprzedzając nadchodzącą epokę. Do dzisiaj budzimy się z krzykiem, czując dłoń damy chwilę wcześniej leżącej na marach i bystre kocie oko na karku. Nam, osobiście, makabryczna groteska u Poego przypomina o śmiertelności, o tym że bez względu na to jak upiorne czy krotofilne bywa życie, gdzieś tam czeka wieczność. Kiedy odkładamy książkę, to nie odwracamy się tak od razu, bo może usłyszymy upiorny śmiech z bogato zaopatrzonej piwniczki albo poczujemy dotyk zimnych palców. Z Poem nigdy nic nie wiadomo. Poe wżera się w duszę, obnaża i wyciąga na wierzch najmroczniejsze sekrety i strachy czytającego, który zaczyna robić szybki rachunek sumienia, a widząc czarnego kota przechodzi na drugą stronę ulicy. Na wszelki wypadek.

Wydanie godne Mistrza grozy!
Nie oceniać książki po okładce? W przypadku Poe, gdy jesteśmy pewni treści, dosłownie olśniewa wydawnictwo. To co wyróżnia „Wybór opowiadań" Świata Książki w obszarze wizualnym to ujmujące, staranne wydanie, takie, których próżno szukać na półkach księgarń.
Wielbicielom pięknych wydań, co nie pozostaje bez znaczenia, będzie wspaniale na sercu (nie pod podłogą), patrząc na wybitne, znakomite przygotowanie „Wyboru opowiadań". Forma wydawnicza wprowadza w nastrój „sturm und drang", mroczną gęstą atmosferę. Na twardej, nabłyszczanej okładce dominuje ciemna kolorystyka. Kruk mógłby być w godle prozy Poego, tak często zdobi wydania – na gałęzi w nocnym pejzażu prezentuje się tak złowieszczo, jak urzekająco. Te same motywy zdobią trzon książki, a każda strona składa się na całość – widok iście byronowskiego krajobrazu. Rzadko ostatnimi czasy pojawiająca się edycja z barwionymi brzegami robi wrażenie. Wyklejka jest jednobarwna, na satynowym papierze. Tłoczone nazwisko autora i tytuł na twardej oprawie wyróżniają wydawnictwo, nadając mu sznyt szlachetnej elegancji i wydawniczego polotu. Projektem okładki zajęła się grupa ADM i zasługuje na pełne uznanie. Jeśli książka i ten projekt nie przysporzy czytelników Poemu, to ja wykupię cały nakład!

Terra incognita
Pewnym zaniechaniem zdaje się być tu brak klucza, wedle którego dobrano te a nie inne opowiadania do tomów – ani wydawca, ani opiekun serii tego nie wyjaśniają. Kryteria jakimi kierowano się przy komponowaniu wyboru – powinno to naszym zdaniem wyraźnie wybrzmieć w części wprowadzającej do twórczości Poego i lektury zbioru, który mamy przed sobą. Należy się czytelnikom uzasadnienie tego wyboru. Mamy taką refleksję, że się na opowiadaniach stricte grozy, ale znów podkreślam, że nie ma czegoś takiego jak typowość w przypadku literatury charakteryzującej się takim synkretyzmem postaci, tematów i „podgatunków". Wydawca serii, jak mniemamy, wziął pod uwagę opowiadaniach o największym ładunku grozy, ale gdzież jej u Poego nie ma, a i każdy czytelnik ma inną definicję tejże! Niemniej jest to tylko sfera naszych domysłów.

„Z" jak zbrodnia
Co istotne, na odwrocie okładki otrzymujemy informację, że oto w rękach trzymamy „najsłynniejsze nowele kryminalne w dziejach literatury". A tymczasem nie znajdziemy śladu wspomnianych już tak ważnych jak „Zabójstwo przy Rue Morgue", „Tajemnica Marii Roget" i „Skradziony list", o których nie można nie napisać, choć to właśnie one zostały... pominięte. Motywy detektywistyczne pojawiają się także w opowiadaniu „Złoty żuk". Oto zagadka. Dlatego też odczuwam niedosyt. Być może czterech wybitnych utworów nie ma ze względu na niewystarczający (tylko według czyjej miary?) pierwiastek grozy weń obecny. A ja z całą mocą się ich będę domagała. Brakuje mi skreślenia kilku słów uzasadnienia.

Pisarz, który stworzył zbrodnię
Równie ważne jak to, co „Wybór opowiadań" mieści jest to, czego w nim nie ma. Myślimy między innymi o krystalizowaniu się detektywistycznego modelu powieści i noweli kryminalnej oraz jego znaczeniu dla twórczości Poego i jego epigonów. Już „Czarny kot", czy „Serce-oskarżycielem" zawierają elementy świata przedstawionego formy kryminalnej, gdzie w pewnym stopniu zaciera się granica między powieścią grozy a powieścią kryminalno-detektywistyczną. Te dwa gatunki: nowela kryminalna i (o)powieść grozy przenikają się u Poego wzajemnie, nakładają jak przeźrocza. Wszak pisarz uznany jest za twórcę detektywistycznego modelu powieści kryminalnej – to powinno wybrzmieć. Stworzył też prototyp postaci detektywa.
Dlaczego w dobie tak wysokiej popularności kryminałów, w serii grozy zabrakło tych najznamienitszych łączących grozę i zagadkę nowel – nie wiem. No, chyba, że za chwilę wyjdzie seria detektywistyczna.

Poe bez końca
Opowiadania z tego wyboru były już publikowane we wcześniejszych wydaniach, zbiorach od początku wieku XX, kiedy to w 1901 wydano polski wybór jako „Opowieści nadzwyczajne", po dziś dzień. Naturalnie, sednem i sensem wydawania Poego jest przekonanie – słuszne – że każdorazowy powrót Mistrza na salony o większym i mniejszym metrażu, a nie wyłącznie do uniwersyteckich sal wykładowych, wzbogaca kulturę o reinterpretacje, nie tylko literackie. I w tym kontekście bezwzględnie warto i należy jego twórczość wznawiać, przypominać i podsuwać miłośnikom różnych gatunków, nie tylko grozy, przede wszystkim zaś powieści kryminalnych, (jak wielkie jest na nie zapotrzebowanie widać na księgarnianych i internetowych listach przebojów), powieści tajemnic, powieści szpiegowskich nie mniej mrocznych i porywających. Trudno recenzować dzieła, co do wartości i znaczenia których nie ma żadnych wątpliwości. Najświeższe wydanie przykuwa uwagę także poziomem dopracowania strony technicznej. Jednakowoż brakuje w nim wskazania choć części pozostałego dorobku pisarza. Wydawca winien dać szansę czytelnikowi, by ten kontynuował przygodę z pisarstwem Poego.

Świat przedstawiony u Poego
Poe operuje mnogością środków wyrazu artystycznego. Wyprzedzał epokę w sferze konstruowania świata przedstawionego: postaci, zdarzeń, narracji, języka, stylistyki. Odznaczał się analitycznością godną bohatera jego opowiadań detektywistycznych – C. Auguste'a Dupina.
U Poego wyraźnie ujawnia się konkretność osoby podmiotu literackiego. Jest wprost podkreślona poprzez użycie formy gramatycznej „ja". Narrator opowiada w pierwszej osobie o świecie przedstawionym, jest więc nie tylko podmiotem, ale i bohaterem tego świata. W poetyce Poego narrator zwraca się często bezpośrednio do czytelnika: „Przeczycie temu?", podkreśla swoją obecność i uwidacznia autorską postawę wobec rzeczywistości, do której utwór nawiązuje. Poprzez te zabiegi wkraczamy razem z nim do świata fantasmagorii i strachów.

Śladem Poego
Poe miał i wciąż ma swoich epigonów. Twórcy gatunków z obszarów, w których poruszał się Poe, które były bliskie jego prozie często sięgają po motywy z pisarstwa Amerykanina. W Europie Francja miała swojego Eugeniusza Sue i „Tajemnice Paryża", Anglia – Byrona. W Polsce nastrojem grozy i niesamowitości operowała Anna Mostowska („Strach w Zameczku"). Tropem Poego podążyli Stefan Grabiński, klasyk noweli fantastycznej („Demon ruchu") i przedstawiciel nurtu grozy, czy Tadeusz Miciński, który w swoich utworach pisze o inspiracji fantastyczną wyobraźnią Poego. Czerpią z niego także autorzy współczesnej (o)powieści grozy, czy powieści kryminalnej, która jest bodaj najszybciej ewoluującą odmianą.

Anioły i demony
Czy Mistrz miał ciemną duszę? O, z pewnością. Takie historie powstają w głowach umęczonych doświadczeniem mroku. Mroku czasów, mroku trudów życia, klęsk i autodestrukcji. Poe wgląda w każdą duszę, która trzyma w ręku lub w uszach jego opowiadania – taką moc ma dla jednych rozrywka, a dla drugich skrupulatne studium demonów, upiorów i zła, którego pierwiastki ścierają się i będą ścierać po wsze czasy w ludzkości. Literatura, łącząca błyskotliwy dowcip i czarny humor, dar przewidywania wzlotów i upadków oraz przenikliwość i znajomość psychologii człowieka powstaje raz na długi czas, ale nigdy nie traci na aktualności.
Jego mroczna i pesymistyczna wizja odbija się w utworach poetyckich i twórczości prozatorskiej. Marzenia i wizje zderzały się w jego życiorysie i twórczości z bezwzględną rzeczywistością. Horror i groteska wzięły się u niego pod ręce jak siostry. I w pełni zgadzając się z Łukaszem Orbitowskim, powtórzę: „Życie jest przecież straszne i śmieszne jednocześnie".
__

*Edgar Allan Poe urodził się w 19 stycznia 1809 roku w Bostonie, a zmarł 7 października1849 w Baltimore. Amerykański poeta, prozaik, krytyk oraz redaktor. W jego utworach poetyckich i nowelistyce wyraźnie rysuje się wpływ powieści gotyckiej, romantyzmu, prozy fantastycznej, echa twórczości lorda Byrona. Jest twórcą noweli grozy („Kruk", „Zagłada domu Usherów"), a także prozy kryminalnej w modelu detektywistycznym; uważany także za prekursora powieści szpiegowskiej („Skradziony list", 1844). Twórczość Poego wpłynęła na kształtowanie się literatury popularnej, przede wszystkim fantastyki grozy oraz prozy detektywistycznej. Amerykański pisarz zapoczątkował gatunek noweli kryminalnej („Zabójstwo przy Rue Morgue") i stworzył pierwszego w historii literatury detektywa, C. Auguste'a Dupina. Pisywał także satyry i żarty literackie. Jego twórczość przekładali na język polski najwybitniejsi literaci: B. Leśmian, A. Lange, T. Miciński, Z. Przesmycki.
Cenił go S. Mallarme, jego twórczością inspirowali się F. Dostojewski, Ch. Baudelaire, G. Meyrink. Wspomina o nim ustami doktora Watsona A. Conan-Doyle. W Polsce – S. Grabiński. Utwory Poego miały wpływ na gatunek science fiction, zob.: kontynuacja „Przygód Artura Gordona Pyma" pt. „Lodowy sfinks". Po dzieła Poe od lat sięgają twórcy kultury, w tym filmu. Do najbardziej znanych realizacji filmowych należy cykl Rogera Cormana z lat 60. ubiegłego wieku. O nieustającej popularności Poe niech świadczy także serial zrealizowany przez Netflix oparty na twórczości pisarza – „Zagłada domu Usherów" (premierę będzie miał 12 października 2023). Dzieła Poego inspirowały również kompozytorów (E. Morawski). Tekst, którego autorem jest amerykański pisarz pojawia się w utworze sanah „Sen we śnie", w tłumaczeniu Włodzimierza Lewika, a wykonuje go wokalistka przy udziale Grzegorza Turnaua.
Nagrody im. Edgara Allana Poe przyznawane przez organizację Mystery Writers of America popularnie są określane „Edgarami".

Magda Górowska-Mitrus
Dziennik Teatralny Łódź
30 września 2023
Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92 Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92 Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92
Książki
Wybór opowiadań
Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92 Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92 Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92
Portrety
Edgar Allan Poe
Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92 Notice: Undefined index: id in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/modules/default/views/scripts/article/details.phtml on line 92
Notice: Undefined index: banner4 in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/layouts/scripts/layout.phtml on line 121 Notice: Undefined index: banner5 in /var/zpanel/hostdata/zadmin/public_html/kreatywna-fabryka_pl/public/nowa_grafika/Application/layouts/scripts/layout.phtml on line 124

Książka tygodnia

Utalentowani jak Nardelli
Sekcja Krytyków Teatralnych ZASP
red.: Anita Nowak, Krystyna Piaseczna, Piotr Rudzki

Trailer tygodnia